13 grudnia

czarne chmury
czarne chmury

Trzy razy sprawdzałem, kalkulator się nie myli. 32 lata temu, w niedzielę, generał Jaruzelski ogłosił stan wojenny. W 1945 zakończyła się druga wojna światowa. W 1981 stan wojenny. 36 lat. 1981 i 2013 – 32 lata. Dwie epoki.

Pamiętam jak ówczesny bard Przemysław Gintrowski swoim zachrypniętym głosem śpiewał na nielegalnym spotkaniu, gdzieś w piwnicy pod Karową, wiersz Herberta. Niekiedy słyszę, że tamte czasy były prostsze. Byliśmy my i jacyś oni. Tamci i my. Wybory były proste, skutki jednoznaczne. Niekiedy słyszę. Stan wojenny? Internowali paru chłopaków. Oprócz internowania setki więźniów politycznych siedziało przez wiele lat w więzieniu. Oprócz zawieszenia kilkuset praw, ofiar cichych i głośnych, godziny policyjnej i zmilitaryzowania zakładów pracy, oprócz grozy, przemocy i presji, społeczeństwo zatruł strach, którego skutki krążą w żyłach do dziś. To strach szczególny: podejrzliwy, bierny, upokarzający, podsycający spiskowe teorie, tłumiący złość, zatrzaskujący drzwi i umysły. Nieufność i niewiara. Rozglądam się, nikt z pokolenia moich rodziców już nie żyje, a jeśli żyje nie ma głosu.

Czego nauczyliśmy się od naszych dziadków i rodziców? Jakie wnioski wyciągamy z historii, z przeszłości? Czego to nas uczy? Przed czym ostrzega? Czy daje jakieś korzyści? Jakie? A może nasza historyczna świadomość to zakała? A może brakuje nam wiedzy, samooceny, dystansu? A jednocześnie tamta noc i poranek sprzed 32 lat jest współcześnie tak odległa i anonimowa, jak rozdziały w szkolonym podręczniku: o Kościuszce, Sobieskim, Okulickim. Jacyś faceci, którzy coś tam…zastanawiam się od lat, że może to dobrze. Tak tworzy się kultura, dystans, choć jak pisze Thomas Merton, kultura to tylko cieniutka warstewka narracji na ogromnej przestrzeni dzikiej natury ludzkiej. Ewolucyjna nibynóżka.

Puszczam kawałek Gintrowskiego ze starego nagrania.

Potęga smaku

 

Pani Profesor Izydorze Dąmbskiej

 

 

To wcale nie wymagało wielkiego charakteru

nasza odmowa niezgoda i upór

mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi

lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku

Tak smaku w którym są włókna duszy i cząstki sumienia

 

Kto wie gdyby nas lepiej i piękniej kuszono

słano kobiety różowe płaskie jak opłatek

lub fantastyczne twory z obrazów Hieronima Boscha

lecz piekło w tym czasie było jak

mokry dół zaułek morderców barak

nazwany pałacem sprawiedliwości

samogonny Mefisto w leninowskiej kurtce

posyłał w teren wnuczęta Aurory

chłopców o twarzach ziemniaczanych

bardzo brzydkie dziewczyny o czerwonych rękach

 

Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana

(Marek Tulliusz obracał się w grobie)

łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy

dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu

składnia pozbawiona urody koniunktiwu

 

Tak więc estetyka może być pomocna w życiu

nie należy zaniedbywać nauki o pięknie

Zanim zgłosimy akces trzeba pilnie badać

kształt architektury rytm bębnów i piszczałek

kolory oficjalne nikczemny rytuał pogrzebów

 

Nasze oczy i uszy odmówiły posłuchu

książęta naszych zmysłów wybrały dumne wygnanie

 

To wcale nie wymagało wielkiego charakteru

mieliśmy odrobinę niezbędnej odwagi

lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku

Tak smaku który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo

choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała

głowa

 

13 grudnia
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

12 komentarzy

  1. @ania też miałam wspaniałą rusycystkę, po angielskim idę sobie rosyjski przypominać , chociaż kusi francuski i hiszpanski :) @Dżo-ann co do cechy Rosjan , piją tak samo jak Polacy :)

  2. a…przypomnialo mi sie nie milosc a jarosc.mailam szczescie uczyc sie tego jezyka bez zadnej polityki…..bez obciazen i uprzedzen
    ;))))))))))))))

  3. @Ania, rosyjski jest bardzo melodyjny. Ciężko zaprzeczyć, że to brzmieniowo piękny język. Jeden był Bułat Okudżawa, nasza historia przeplata się od dawien dawna z Rosją, jest różna, ambiwalentna. Jest w tej historii nienawiść Dostojewskiego żywiona do Polaków i wielki szacunek i stawianie na piedestale przez Bułhakowa. Są pokłony i oddawanie ziem rosyjskich (potem zdrady) Władysławowi IV Wazie i silna ljubow Carycy Katarzyny do Poniatowskiego. Czy Rosjanie mają jak np. Niemcy karność, posłuszeństwo, ordnung jakąś jedną cechę narodową, która pozwalałaby im być nam bliższymi? Czy możliwe są dobre, świetne, lepsze stosunki po wszystkich trudnych wydarzeniach, zwł. po Smoleńsku?

    @Aniula. wywrotowcu duchowy ;-)

  4. Pust wsiegda budziet sonce…..
    ale tez …..pust milost blagarodnaja…i …..poka zwmla jeszczo wiertitca…
    ech…jka to smiesznie fonetycznie wyglada
    ;))))))
    czy bylo dzisiaj slonce????
    u nas tak…..ech ,zycie nabiera kolorow
    pust wsegda budziet……

  5. Dżo-ann no ulepszam, wprowadzam zmiany, uświadamiam, czyli burzę dotychczasowy porządek społeczny….. :) Czyli denerwuję ludzi :)

  6. No, jeśli „normalność” to niedbanie o wygląd fizyczny, produkowanie ton śmieci, palenie syfem i podtruwanie diotoksynami oraz życie bez jakiegokolwiek wglądu w siebie to lepiej odstawać i to mocno, od takiej normalności.
    @Aniula innowacyjny czyli że co? Jesteś wynalazcą, coś odkrywasz w swoim życiu?

  7. A tak z innej beczki , czytam sobie o kosmitach i mi wyszło że jestem „dewiantem innowacyjnym ” :) I w sumie to nie wiem, czy to dobrze czy źle ? Mimo wszystko od społeczeństwa odstaję ;) :)

  8. sprost. Pust Wsiegda Budiet Sonce

    Ciekawe co dalej? Ciekawe ile jeszcze krwi przeleje się w Syrii? Człowiek pamięta. Ja w każdym razie pamiętam krwawą Czeczenię, ale i pamiętam Gorbaczowa.

  9. Dobrze to chwyciłaś Aniula. Myślę, że przed Ukrainą długa droga historii. Władimir Władimirowicz to nie jest człowiek, który ot tak rezygnuje ze strefy wpływów. Miał w tym roku chrapkę na pokojowego Nobla i to pokazuje ile w nim ambicji gra i jak to rokuje dla kraju, który jest mocno podzielony i zorientowany na zachód, ale bardzo mocno też na wschód. Rozdygotanie jeśli chodzi o tzw. życie doczesne duże, więc nie sądzę by którakolwiek z sił łatwo ustąpiła pola. Życzy się Ukrainie jak najlepiej to jasne jak słońce, normalnego życia z optymalnymi, a nie głodowymi pensjami dla pracujących obywateli, ale jak tam sytuacja się wyklaruje?

    Jak pokazuje historia hołdu pruskiego nikomu nie należy robić, a już na pewno Rassiji. Dopiero co zamiast pieśni Piłsudczyków uczyliśmy się „Busiek da budiet sonce” i chyba nikt jak Polacy nie wie, co to znaczy???

  10. Tak jak dzisiaj „nierealny” jest wpływ Putina na Ukrainę :)

  11. Ciężko nie oceniać. Jakiś czas temu oglądałam wywiad Teresy Torańskiej z gen. Jaruzelskim. Starałam się nieoceniająco. Trudny czas, straszny ból dla wielu osób. Nie trzeba być wielkim historykiem, wystarczy znać pare faktów, by uważać z twierdzeniem „interwencja Rosji była nierealna”.

  12. 13 grudnia to dla mnie bardzo specyficzna dlatego, że moja siostra ma urodziny. 13 grudnia rzeczywiście nie było teleranka i z moim dziadkiem wędrowaliśmy na urodziny mojej siostry 10 km , ponieważ we Wrocławiu nic nie jeździło. Babci udało się kupić wielką lalkę bobasa i musiałam ją zanieść. Miałam 5 lat, z dziadkiem wędrowałam gdzie się dało, więc się nie bał, że nie będę miała siły. Było bardzo zimno, mimo, że świeciło słońce. W połowie drogi zatrzymał się taksówkarz i podrzucił nas niedaleko mojego domu. Jechał do rodziny za Wrocław, nikt nie rozumiał co się dzieje. Szliśmy chyba około 11 rano, ulice były puste jak po jakimś kataklizmie. Czasem mi się to przypomina jak oglądam amerykańskie filmy o przyszłości typu: ludzie wymarli zostały zombi i wszędzie pusto. Po południu już działała telewizja i był teatrzyk. Pod wieczór nad blokami przelatywały bardzo nisko samoloty i śmigłowce wojskowe. Czy to coś nauczyło ludzi? Wątpię patrząc na poczynania osób w rządzie, patrząc na ludzi zmagającymi się z różnymi fobiami żywieniowymi, nadwagą, agresją itp itd. Dlaczego tragiczne wydarzenia jednoczą ludzi? Dlaczego nie potrafią być szczęśliwi kiedy jest spokój? Czy muszą mieć aż tak wielki kontrast, typu wojna , aby docenić spokój?

Komentarze są wyłączone.