21 grudnia

jestem tylko tym, który wskazuje drogę.

Dziś 21 grudnia, zaczyna się kalendarzowa zima. Przesilenie, najkrótszy dzień, najdłuższa noc, lecz od tej chwili dnia zacznie przybywać aż do czerwca. Na półkuli północnej zima potrwa aż do przesilenia wiosennego. Piękny, szczególny moment.  To dla mnie okazja do podsumowań, przemyśleń, planów – ten moment w moim życiu potrwa aż do 1 stycznia. Ot, coachingowy nawyk, a może nawyk podróżnika, leśnika, pisarza: Zobacz gdzie jesteś, uważnie się rozejrzyj, zobacz jaką drogę przebyłeś, sprawdź pogodę, dostrzeż zwiastuny zmiany pogody, sprawdź swoje buty, a potem ciało i umysł i zastanów się dokąd idziesz, czy aby jesteś na szlaku, a potem ruszaj, w dobrym dla ciebie tempie. Od dziś do 1 stycznia czas na postój, gotowanie herbaty i grzanie rąk przy ognisku. Czas na opowieści przy ogniu. I taką oto mam opowieść dla siebie i dla was.

Bramin Ganaka Moggalana zapytała kiedyś Buddę:

– Czy wszyscy twoi uczniowie osiągają Nirvanę, ostateczny cel, czy są tacy, którzy jej nie osiągają?

– Niektórzy tak, niektórzy nie – odpowiedział Budda.

– Panie skoro istnieje Nirvana oraz ścieżka prowadząca do niej, skory ty jesteś tutaj, nauczasz i kierujesz, dlaczego niektórym uczniom się to udaje, a innym nie?

– Pozwól, że zadam ci pytanie Braminie – odparł Budda – znasz drogę do Rajagaha?

-Tak, znam ja dobrze.

– Jak myślisz braminie? Przypuśćmy, że pewien człowiek, który chce się dostać do Rajagaha przyjdzie do ciebie i zapyta o drogę, a ty powiesz mu: Dobry człowieku, ta droga prowadzi do Rajagaha. Podążaj nią przez jakiś czas, potem zobaczysz taką to a taką wieś. Idź jeszcze trochę dalej, i zobaczysz takie to a takie miasteczko. Idź jeszcze nieco dalej i zobaczysz Rajagaha z jego cudownymi parkami, zagajnikami, łąkami i stawami. A chociaż poradziłeś dobrze i dałeś mu dobre wskazówki, to jednak człowiek ten wybrał złą drogę, poszedł w innym kierunku, i nie dotarł do Rajagaha. Przyszedł do ciebie ktoś inny i także zapytał o drogę do Rajagaha, a ty wskazałeś mu dokładnie tą samą drogę i w ten sam sposób. Ten człowiek, jednak, podążał wiernie za twoimi instrukcjami i dotarł do Rajagaha. Teraz ty mi powiedz Braminie, skoro Rajagaha istnieje, skoro istnieje też prowadząca do niej droga i ty tu jesteś, aby pokazać tę drogę, dlaczego jeden człowiek wybiera zły zakręt, a drugi bezpiecznie dociera do celu?

-Cóż mogę na to poradzić? – odpowiedział Bramin. – Jestem tylko tym, który wskazuje drogę.

-Otóż to! – powiedział Budda. – Tak samo Nirvana istnieje, istnieje też ścieżka prowadząca do niej, i ja tu jestem, by pokazać drogę, a jedni z moich uczniów osiągają Nirvanę, ostateczny cel, inni zaś nie. Zatem, cóż mogę zrobić jestem tylko tym, który wskazuje drogę.

PS. Według niektórych szkół buddyzmu, każdy może zostać buddą. Czasem jesteśmy tymi, którzy wskazują drogę, czasami pytamy o drogę. Warto te dwa momenty w życiu rozróżnić i za żadne skarby ich nie mylić. Pomyłka zazwyczaj skutkuje błądzeniem i zagubieniem. Widziałem już w życiu wielu wskazujących drogę, którzy bardziej potrzebowali pilnować swego szlaku, niż doradzać innym. Skutkiem było otumanienie i jednych i drugich. Zgubiony przewodnik wraz ze swoimi podopiecznymi to widok opłakany, podobnie jak samotny przewodnik, który kręci się w kółko, podobnie jak ten, który ma się za przewodnika, choć sam pilnie potrzebuje wskazówek dotyczących kierunku. Warto też dać sobie komfort Buddy i mądrość spokojnego wskazywania drogi. Na tym polega również taoistyczna tajemnica cierpliwego przyjmowania, spokojnej obecności i harmonijnego podążania.

Wszystkiego najlepszego z okazji 21 grudnia!

21 grudnia
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

15 komentarzy

  1. dzięki, Ania :)

  2. zoska ,dzieki!!!!

  3. Na wszystkich drogach powinien prowadzić rozum, każdy go ma. Rozum prowadzi do oświecenia, nirwany, etc. Jeśli rozum czasem zawodzi, nie wyłączajmy wtedy serca. Ono jest jak kompas na wszystkich drogach.

  4. “Zobacz gdzie jesteś, uważnie się rozejrzyj, zobacz jaką drogę przebyłeś, sprawdź pogodę, dostrzeż zwiastuny zmiany pogody, sprawdź swoje buty, a potem ciało i umysł i zastanów się dokąd idziesz, czy aby jesteś na szlaku, a potem ruszaj, w dobrym dla ciebie tempie.”

    Ja dziś pytam o drogę :)

  5. Piekne madre slowa , mysle znam swoja droge ale czasam w ferworze pracy zapominam gdzie i po co ? I wtedy dobra , madra ksiazka, dobre madre slowa , pomagaja mi znalezc siebie z powrotem , nie zgubic sie i siebie . Wiec ciesze sie na sama mysl wieczoru i tych chwil tylko dla mnie kiedy pijac goraca herbate z malinami po prostu czytam , Ostatnio sa to ksiazki tylko Pana Panie Macku . Zaczelo sie od ” Coaching Tao ” ” Coaching czyli restauracja osobowosci” ” Milosc toksyczna Milosc dojrzala” ” Prawda jest hipnoza” Podrecznik Coaching i mentoring w praktyce – mam i zostawiam sobie na szkolenie w styczniu. To jest troche jak narkotyk im wiecej czytam tym wiecej widze obszarow do ” zagospodarowania” , to troche jak adrenalina u badacza – co jeszcze moge odkryc w sobie , czego moge sie nauczyc od innych? Za to wszystko Panie Macku- za radosc przezywania , ciekawosc odkrywania ,chwile zadumy , wzmocnienie stanu harmoni i zlapanie balansu- dzisiaj w tym szczegolnym astronomicznym dniu – po prostu dziekuje ……… Margo

  6. Dziękuję bardzo za ten dzisiejszy wpis panie Macieju:).. W ciągu roku jestem ogromnie zapracowana, a od wczoraj czuję, że nadszedł czas spokoju, zamyślenia, spojrzenia na siebie z pewnej odległości. Także na odpoczynek, odrobinę lenistwa i długi oddech.Cieszę sie na te dni. Na spacery i rozmyślania podczas wędrówki. Na dni spokojnie płynące… Odpoczynku, spokoju, dobrego samopoczucia
    wszystkim życzę:)

  7. ja w kazdym razie dziekuje za ten rok wszystkim ludzkim i nienamacalnym Nauczycielom,takze Tobie ,Macku, za mozliwosc uczestnizcenia w blogu,za twoje madre drogowskazy, za twoje ksiazki i wyklady, jak rowniez wszystkim innym uczestnikom,ktorych tu przez rok spotykalam.

    moj serdeczny przyjaciel i partner do rozwazan,buddysta,powtarzal ze nauczycielem moze byc kazdy-tak dziecko ,jak i zwierze,tesciowa ,nielubiany sasiad alkoholik,przechodzien,ksiazka,zdarzenie…tylko ode mnie zalezy,czy bede chciala wziac lekcje.
    Pozdrawiam serdecznie wszystkich i zycze pogodnych ,spokojnych Świat,spokojnego oczekiwania na Nowy Rok,a w Nowym Roku spotkan w drodze;)))))))))))))

  8. a czy nie jest tak ,ze wszyscy jestesmy w drodze?jesli przeszlismy jakis etap trasy w gorach ,choc jeszce daleko nam do szczytu,nie jestesmy tez drogowskazem dla tych ,co podazaja za nami?
    ja lubie pytac o droge innych;))))slucham prawdziwych opowiesci,rozwazam czasem hipotetyczne zdarzenia,czasem dziele sie wnioskami z moich doswiadczen,a czasem z obserwacji zycia;))))juz dawno uswiadomilam sobie ,ze wszyscy moi Mistrzowie tez sa w drodze;))))))))))))))))))))i tez tu maja cos w tym swiecie “do zalatwienia”,choc sa daleko dalej niz ja w tej wedrowce;)))))))))))))))))))))))))

  9. Dzięki za raz dwa trzy ;-) się już całkiem rozpłynęłam ;-)

  10. Nie zabiły mnie hinduskie 3kołowe riksze to i polskim PKP dam radę ;-) przygodo, przybywam ;-)

  11. Agnieszka ty to odważna dziewczyna jesteś z PKP korzystasz – SZACUN:)

  12. Dziękuję.
    Pozdrawiam.
    Ślę ogrom słońca prosto z Gdyni, dziś jakby jaśniej świeci.
    U mnie podsumowania są regularne, może czasem za dużo, więc tym razem sobie odpuszczam i pobędę z tym, co odkryłam kilka dni temu dzięki jodze.
    Dziś uwolniłam piękne wspomnienia, poszły w nowe ręce.
    Dziś rozciągnęłam umysł wraz ze składającym się w asanie ciałem.
    Dziś kogoś przytuliłam, ktoś przytulił mnie.
    Dziś poczułam jak moje szybko bijące serce zajmuje większą część ciała i mówi niezwykłe historie pozostałym częściom ciała.
    Dziś jestem inna niż wczoraj.
    Dziś kupiłam bilet i niebawem wsiądę w pociąg, wcale nie taki byle jaki i znowu na chwilę będę w podróży, plecak, ja, zmieniające się widoki za oknem, droga.
    Dziękuję raz jeszcze zawsze spragniona coachingu tao ;-)

  13. Bardzo dziękuję – za ten wpis – “na czasie” dla mnie i w zgodzie z moimi spostrzeżeniami, odczuciami, naukami. Dobry dzień dziś jest, z powodów różnych i bez powodu. Harmonia, wzruszenie, radość i s(pokój). Jest dobrze:)

  14. Lubię jak dzień się wydłuża. Mój organizm zaczyna ożywać :) Ostatnio mam dużo spotkań ze znajomymi. Siedzimy sobie w Nalandzie , tam są takie ogromne okna i dużo światła, pomijamy herbatkę pięciu przemian i wcinamy naleśniki. Taka moja NIrvana:)

Komentarze są wyłączone.