25 001

świat jest taki jaki wierzysz, że jest
świat jest taki jaki wierzysz, że jest

Ilość wejść i komentarzy na moim blogu przyrasta lawinowo. Mamy conajmniej dwa kręgi rozchodzących się jak koła po wodzie inicjatyw całkowicie spontanicznych, związanych z myślą: Twórz świat do jakiego inni chcieliby przynależeć, i słowo inni oznacza tutaj każdą istotę czującą. Pierwszy z pomysłów to: Podaj dalej, drugi to: Codziennie uratuj czyjeś życie – koniecznie przeczytaj!

 

  

Miłość toksyczna.Miłość dojrzała. Coaching relacji - do wylosowania
moja najnowsza książka, z której jestem bardzo dumny :) :) :) - do wylosowania

Chciałbym z osobami, które wchodzą na bloga świętować różne wydarzenia, a także ilość odwiedzin na blogu. jest już conajmniej kilka okazji: uratowanie koni: Karusi i Siwulki, odpowiedzi  dotyczące pomysłu: Podaj dalej, a dziś 20 000 wejść oraz premiera mojej nowej książki: Miłość toskyczna. Miłośc prawdziwa. Coaching relacji. Pierwsze 10 000 świętujemy w kwietniu  na szkoleniu, po 25 000 wejść chciałbym rozlosować spośród wszystkich, którzy wyślą do 25 000 wejścia choćby jeden komentarz – 5 moich nowych książek o miłości.

Pozdrawiam serdecznie  i dzięki :)

Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

35 komentarzy

  1. Gratuluję:) Już mam i zabieram się do czytania:)

  2. „Miłość ma zawsze ramiona szeroko otwarte. Jeżeli zamkniesz ramiona wokół miłości, to przekonasz się, że ściskach jedynie samego siebie”.
    -Miłość, o sztuce okazywania uczuć – Leo F. Buscaglia

    Uściśnij się ;-)) Obejmij ;-))
    Dobrego dnia!

  3. Joannna przyłączam się …

  4. Dobrej miłości zatem Wszystkim nam:) !

  5. na okładce brakuje damskich pośladków w pełnej okazałości:(

  6. wychodzę z tunelu

  7. To ja mam taki mały postulacik-żebyś takie lektury zadawał przyszłym superwizorom:) Okładka zdecydowanie bardziej inspirująca niz ta „Superwizji w psychoterapii”:)))

  8. Przyjdę z nim do Ciebie i rzucimy „nowe” światło na małżeństwo :)
    A w ogóle to przepraszam za prywatę, ale ta okładka tak mnie „natchnęła” :))) Pozdrawiam wszystkich gorąco i ŻYCZĘ PIĘKNEJ MIŁOŚCI :)

  9. jutro kolejny numer magazynu „Coaching” :))))))

  10. O no, Monia, jak Ty tego mężczyznę do siebie ściągniesz to ja nie wiem co się będzie działo kilka przecznic dalej, gdzie mieszkam przecież ja ;-). Ty pomyśl o moim małżeństwie co? ;-)

  11. Muszę powiedzieć, że bardzo mi się podoba ten mężczyzna na okładce książki – GDZIE MOZNA TAKIEGO ZNALEŹĆ? ;-) miłość toksycznej (fałszywej) mówię zdecydowanie NIE (mam to za sobą). MIŁOŚĆ DOJRZAŁA – Bardzo mile widziana :-)

  12. coś czuję, że ta książka to lektura obowiązkowa dla mnie. no i gratuluję oczywiście blogowych inicjatyw:]

  13. miłość …to część mojej pracy domowej …na uważność …z niecierpliwością czekam …i przeczytam …Gratuluje inspirującej i przyciągającej ! ( i o to chodzi ) …okładki …życzę jak największej ilości sprzedanych egzemplarzy ….bliżej do Madery …to dobry rok …

    ściskam

  14. Czekam aby przeczytać tą książkę. Dobre relacje są ważniejsze od kasy.

  15. A ja piszę, bo chcę książkę o miłości, z której autor jest bardzo dumny :)

  16. PS podoba mi się też pomysł na zdanie,jakże genialne, bo przecież sama je wymyśliłam ;-): Twórz świat, do jakiego sam chciałbyś przynależeć ;-)

  17. O tak, znowu ćwiczenia ;-) Oby w parach ;-))) U mnie akurat temat na tapecie…

    GRATULUJĘ i dziękuję za możliwość czerpania z tego źródełka ;-)))

  18. Gratuluję i pozdrawiam jednocześnie!!

  19. Szanowny Panie Macieju,
    czytam Pana książkę „Coaching czyli restauracja osobowości” i chciałam zapytać o pewną kwestię, bo nie wiem czy dobrze ją rozumiem. Pisze Pan: „Mateuszek rzeczywiście się spocił i rozchorował, i w rezultacie nie poszedł do szkoły.” Czy tym samym sugeruje Pan, że gdyby matka nie wypowiedziała wcześniej słów ostrzeżenia, to Mateuszek, by się nie spocił i nie rozchorował? Jeśli tak, to zupełnie się z Paniem nie zgadzam. Przecież to normalne, że jak dziecko biega, to się poci i często się potem zaziębia i choruje. Inny przykład: Ja jako dziecko lubiłam chodzić po różnych murkach, matka krzyczała wówczas zawsze: Uważaj, bo spadniesz! I spadałałam. Choć nie zawsze. Miałam pretensje do matki i żal. Mówiłam nawet: Gdybyś nic nie gadała, to bym nie spadła. Ale czy to dowód na to, że spadałam, bo matka mnie ostrzegała? Nie! To tylko dowód na to, że z murku czasami się spada. Taka uroda murków i dziecięcej nieporadnośći.
    Otóż istnieją nadopiekuńcze matki, które nie pozwalają się Mateszkom wybiegać, ile trzeba – to jest fakt. Bo gdyby mama Mateuszka nic nie mówiła ani nawet nie myślała, tylko pozwalała mu biegać do woli i się pocić, to Mateuszek i tak by chorował, ale może z czasem coraz mniej, bo jego organizm by się po prostu uodpornił i zahartował. A ja może gdyby matka pozwoliłaby mi biegać po murkach nie miałabym z czasem problemów z zachowaniem równowagi i przestałabym spadać.
    Póki co nieźle się bawię. Serdecznie pozdrawiam. Miłego dnia.

  20. chcę ją przeczytać

  21. No nie! … znowu ćwiczenia….

  22. i ja czekam z niecierpliwością na świeżutką, pachnącą…drukiem? niespodzianką?… ;) !!!
    choć czekanie ma swoje dobre strony – można wciąż sięgać do tych książek, które już są i odnajdywać na nowo myśli, ćwiczenia i czasem nawet na nowo doznawać wstrząsu ;)
    pozdrawiam i dołączam się do gratulacji!
    czy jakieś spotkanie z Autorem jest przewidziane?

  23. o! 5 książek aż do rozlosowania!
    to ja chyba ten ‚choćby jeden komentarz’ zostawiam:P

    no, i wielkie dzięki za tao-wsparcie na blogu!

  24. Oj Panie Macieju
    Coraz więcej Pana Książek, rosną jak grzyby po deszczu ;) wielka przyjemność je zbierać i smakować zawartą w nich wiedzę i doświadczenia. Co jakiś czas gdy pomagam sobie lub innym, wracam do nich i do „tatuaży” z przemyśleniami które na nich porobiłem, pomagają zrozumieć kontekst w jakim właśnie się znalazłem.

    Cieszę się że wydaje Pan kolejną książkę którą będę mógł „tatuować” ;)
    Pozdrawiam

    Artur

  25. jak to mawiała moja babcia – baby są w nosie !
    no:)

  26. Eno, nie ma dużo seksu? Nie ma nawet kolorowych fotek? A ja myślałem, że będą się tam wiły ciała jak węże, obslizgłe takie, spocone i wilgotne… splatające się w różne dziwne konstelacje i skradające się do wszystkich tych niepozornych zakamarków pełnych dreszczy i tłumionych westchnień…. a tu co? na okładce się kończy? To jak znam życie trzeba będzie z tą babą gadać. Żeby baba jeszcze umiała powiedzieć czego dokładnie chce… ech……

    Skoro to ma być jednak coaching to przynajmniej może znajdzie się jakaś podpowiedz jak z poziomu środowiska – np takiej restauracji, można sprokurować odpowiednie zachowanie kobiety czyli przejście z nią do bardziej intymnego miejsca, gdzie za pomocą odpowiednich umiejętności pokona się jej przekonania ograniczające, dotknie jej najczulszych wartości po to aby dosyć szybko zacząć zagłębiać się w jej delikatną duchowość. Możesz pomóc w takiej misji?

    ps. pozdrawiam wszystkie baby :)

  27. już wiem jaki prezent sobie zamówię u męża na Walentynki :)))

  28. o seksie? o seksie to ja właśnie piszę – spore tempo narzuciło mi wydawnictwo :) ma być w czerwcu 2011 – Seks trujący. Seks doskonały. Coaching relacji :) a ninijesza książka jest „niestety” vayho przede wszystkim o miłości :) choć o seksie też jest chyba jeden, a może dwa rozdziłały :) ale bez kolorowych fotek ( wszędzie te oszczędności) :) :) :)

  29. o, tak jak pisałam, takie rzeczy trzeba powtarzać :)

  30. Okładka wygląda ciekawie :) … hmm… Gdybym miał wskazać jeden czynnik, który najmocniej wpłynął na moje życie, poglądy, na to jaki dziś jestem – a nawet na to, że ruszyłem coachingową ścieżką – wskazałbym właśnie toksyczną miłość. Jak dobrze, że są takie lekcje jak toksyczne emocje! :)

    Hej Macieju, mam nadzieje, że okładka nie kłamie i w książce jest dużo o seksie! :)

  31. Witam!

    Czytam tak po cichu Pana bloga od paru tygodni :)
    Życzę Panu kolejnych 20.000 wejść, ponieważ czytanie Pana to ogromna przyjemność.

  32. Mistrzu, podjął się Pan bardzo trudnego zadania… z niecierpliwością zatem, ale i z wielkim zaufaniem i spokojem czekam na moment pełnego zanurzenia w lekturę.

    Ulubiony cytat: Paulo Coelho — Czarownica z Portobello
    […] miłość po prostu jest. Bez definicji. Kochaj i nie żądaj zbyt wiele. Po prostu kochaj

  33. Jestem w trakcie czytania Coachingu Tao, dzień po dniu zbliżam się do Tao, z niecierpliwością czekam na nową książkę i pozdrawiam.

  34. gratuluję książki z której jesteś dumny. temat – miłość. coaching relacji ? jestem ogromnie ciekawa bo kwestie miłości, relacji są top five na mojej liście rankingowej :)) więc nawet nie wylosowana wyproszę pewnie (jak ostatnio Coaching Tao) u pana w empiku przed oficjalną sprzedażą :))) ale o tym ci…

    btw. marzy mi się nauczyć się szyć na maszynie :)

  35. Gratulacje!!! :)

Komentarze są wyłączone.