5 sekund

Polska- Niemcy 06.09.2012

Jerzy Pilch w  Nartach Ojca świętego pięknie opisuje postać nauczyciela, fana piłki nożnej, który papieża przyrównuje do zawodnika piłkarskiego, a świat do boiska. Piłka nożna jego zdaniem, to metafora życia. Świetna rola teatralna Władysława Kowalskiego w Teatrze Narodowym. Mecz Polska-Niemcy, po 31 latach pierwsza bramka i szansa na pierwsze w historii zwycięstwo w piłce nożnej nad Niemcami, po karnym Błaszczykowskiego na 2-1. 92 minuta, trener Smuda dokonuje ostatniej, taktycznej zmiany i w doliczonym czasie, w ostatnich 5 sekundach, Cacau wyrównuje na 2-2. Kibice na stadionie zamarli i zamilkli. Nigdy nie słyszałem takiej ciszy na stadionie po meczu. Zwycięstwo rozpłynęło się we mgle.

Władysław Kowalski w Nartach...

Mój kolega powiedział patetycznie: Metafora życia, a drugi: Co tam życia, metafora Polski. W pierwszej chwili chciałem parsknąć śmiechem, sądząc, że to taki Monty Pythonowski żart, ale gdzie tam, oni tak serio, łzy w oczach. Ugryzłem się w język. 5 sekund i stadion, co tam stadion – cała Polska szalałaby, a Smuda, Lewandowski i Błaszczykowski [strzelcy bramek] staliby się celebrytami z najwyższej półki, królami życia, lwami ekstraklasy, co tam celebrytami, narodowymi bożyszczami, liderami i misjonarzami piłki nożnej – w narodzie stęsknionym zwycięstw, choćby cudzych. A tak – cisza. Słyszę od kolegi: Psychicznie nie wytrzymali, a drugi dodaje: Historyczna chwila była o włos, otarliśmy się o historię. Znowu jakoś zrobiło się groteskowo i wesoło. Skąd ten patos? Kolega mówi: Drużyna, która nie potrafi utrzymać wyniku w ostatnich sekundach, to drużyna przegranych. I znowu łzy, a facet jest twardy, zasadniczy, konkretny.

O co chodzi z tymi narodowymi sukcesami? Skąd ten straszliwy głód zwycięstw? Koledzy rozmawiają o piłce i wygłaszają patriotyczne komunały o dumie narodowej i naszych chłopakach z orłami, a ja myślę o tych 5 sekundach. Dzisiaj przede mną, na świętego Wincentego, lewym pasem [tylko do skrętu] jechał volkswagen chyba ponad 100. Inne samochody może 30, bo pas się zwęża do jednego i światła są krótkie, nie da się szybko jechać. Nie da się? VX wjechał na czerwonym z pełną prędkością wyprzedzając wszystkich prawidłowo ustawionych kierowców, pewnie z dziesięć samochodów. Przemknął, gdy inne pojazdy ruszały na zielonym, w tym piesi. 5 sekund. Chłopak nad Zegrzem skoczył z betonowego nabrzeża. Upalny dzień, koniec lata. Wypłynął szczęśliwy zachęcając kolegów. Poszli na wagary, bo to początek szkoły, jeszcze można się urwać. Skoczył drugi. Kręgosłup jak zapałka, trach. Przy takim skoku przeciążenie to nawet 2 G. 5 sekund. Wieczorem sąsiadka złapała cudzego psa tuż przed samochodem, psiak się wyrwał, zaczep od linki pękł, a ten czując wolność, bez namysłu rzucił się na jezdnię. 5 sekund. Przez telefon, w mailu, w esemesie, w tramwaju, który uciekł, w dokumencie, który podpisujesz, w geście, który wszystko zmienia, w zapłodnieniu i rozstaniu, w słowie tak i słowie nie, w zaplątanej lince i zatkanym przewodzie zawsze chodzi o 5 sekund.

Obrońca Wawrzyniak poślizgnął się i wtedy niemiecki zawodnik Mueller dośrodkował wprost na nogę Cacau. Pyk i bramka. 5 sekund. Radykalna zmiana losu. To stary, znakomity wątek filmowy i literacki. Obsesja wielu artystów. I co z tym zrobić? Jak uchronić się od klątwy 5 sekund? Jak wykorzystać szansę 5 sekund?

Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

8 komentarzy

  1. Ten mecz to mistrzostwo świata dla mnie w odkryciu: nie dać sobie wmówić że to ostatnie 5 sekund i nic się już nie da zrobić.
    Zaimponowała mi postawa, że Niemcy wiedzą, że w takich beznadziejnych sytuacjach drzemie moc i mnóstwo przestrzeni, bo przeciwnik jest w euforii zwycięstwa i patrzy na zegarek obrazoburczo myśląc o już tylko 5 sekund niech ten czas szybko minie. A czas jest treścią naszego życia, jak piszesz Zośka każde 5 sekund, a nie natrętną muchą.

  2. Takie 5sekund, jakie całe życie. Jak jest obecność w życiu, to i na te 5 sekund jej nie zabraknie, a jak chodzimy nieprzytomni, to raczej nie liczyłabym na nic, chyba ,że na przysłowiowe „ślepej kurze ziarno”.

  3. „Because in either game – life or football – the margin for error is so small. I mean, one half a step too late or too early and you don’t quite make it. One half second too slow, too fast and you don’t quite catch it. The inches we need are everywhere around us. They’re in every break of the game, every minute, every second. On this team we fight for that inch. On this team we tear ourselves and everyone else around us to pieces for that inch. We claw with our fingernails for that inch. Because we know when add up all those inches, that’s gonna make the fucking difference between winning and losing! Between living and dying! I’ll tell you this, in any fight it’s the guy whose willing to die whose gonna win that inch. And I know, if I’m gonna have any life anymore it’s because I’m still willing to fight and die for that inch, because that’s what living is, the six inches in front of your face. Now I can’t make you do it. You’ve got to look at the guy next to you, look into his eyes. Now I think ya going to see a guy who will go that inch with you. Your gonna see a guy who will sacrifice himself for this team, because he knows when it comes down to it your gonna do the same for him. That’s a team, gentlemen, and either, we heal, now, as a team, or we will die as individuals. That’s football guys, that’s all it is. Now, what are you gonna do?”
    Al Pacino, Any given Sunday

  4. w piosence „Boso” Zakopower`a są słowa (…) zegar nie wie jak, bez moich rąk, ma życie wieść (…) no właśnie.

  5. w piosence „Boso” Zakopower`a są słowa (…) zegar nie wie jak, bez moich rąk, ma życie wieść (…) no właśnie.

  6. te 5 sekund to wytwór naszej fantazji i wyobrażeń o świecie. Albo potrzeby kontroli czegoś większego od nas a co definiujemy pojęciem czasu właśnie.

    Bo z jednej strony wydaje się nam że mamy wszystko pod kontrolą a tylko tych kilku sekund nam zabrakło żeby tego dowieść – sobie i światu. I tej wersji się trzymamy bo nigdy jej nie zweryfikujemy przecież.
    Jednocześnie niejednemu 5 sekund więcej uratowało życie, zdrowie, cokolwiek a czasem wszystko. 5 sekund wcześniej wyszedł i to go uratowało. 5 sekund wcześniej wszedł i dostał dar od losu i tak bez końca. Ale czemu akurat to te 5 sekund wybieramy z życia nadając tym 5 sekundom jakieś nieziemskie magiczne znaczenie ? Przecież 5 sekund mamy cały czas, bezustannie.. i kiedy nie robimy czegoś sami z własnej woli to na czas zrzucamy że coś się nie zadziało samo, że czasu zabrakło, albo że za późno albo że za wcześnie..albo wiedząc, że czasu nigdy mieć tak naprawdę nie będziemy bo teraz też go nie mamy snujemy fantazje, które są bliższe jednorożcom niż realnemu życiu.
    Czasem zamiast powiedzieć, że coś zrobiliśmy i osiągnęliśmy oczekiwany przez nas efekt mówimy, że „udało się bo przyszliśmy te 5 sekund wcześniej” tak jakby to czas działał a my tylko jesteśmy ?

    Poszukiwanie formuły na złoto, szukanie sposobu na nieśmiertelność i zaklinanie czasu inspirują ludzkość od zawsze.
    Rano, kiedy dzwoni budzik, połowa ludzkości przestawia go o jeszcze 3 minuty.. potem kolejne 5 minut drzemki jakby to miało pomóc w budzeniu się do życia.
    Czy to nie zaklinanie czasu ?

    Albo wieczorem trąc oczy patrzymy na zegarek, że to dopiero godzina 20 a my choć marzymy o spaniu to nie, jeszcze nie teraz bo za wcześnie przecież. To już chyba nie zaklinanie czasu lecz wypaczanie jakby jego sensu, który zresztą każdy z nas sam tworzy na własny użytek.

    Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje a kto późno przychodzi sam sobie szkodzi. Tylko kiedy jest „wcześnie” ? a kiedy „późno” ? a kiedy jest ten właściwy czas ? i czy jest ?
    I czy te 5 sekund to w ogóle są ? czy to tylko nasza fantastyczne marzenie zmiany życia (własnego) za pomocą magii, zaklinania, bogów i losu ?

  7. Wielokrotnie chciałam cofnąć czas o te 5 sekund. Z punktu widzenia fizyki jest to możliwe /tachiony/. Tylko nie mam do tego narzędzi. Jeszcze:))

    W hunie jest technika uzdrawiania stosowana przy urazach. Polega na wielokrotnym powtórzeniu danego ruchu z innym zakończeniem. Ciało dostaje inną informację. Sposób na zmianę ostatnich 5 sekund

    Mecz Polska -Niemcy kilka lat temu. I naród pocieszający się po meczu okrzykami „Kubica na prezydenta” :)))

Komentarze są wyłączone.