50 000 [torty]

spotkanie, wymiana, szacunek, dyskurs
spotkanie, wymiana, szacunek, dyskurs

No i „stuknęło” nam 50 000 wejść, 98 wpisów i 1628 komentarzy, [tak podają statystyki, gdy piszę te słowa]. Zacząłem bloga 05 grudnia 2010 słowami: Miałem tego bloga pisać razem z Michałem, taki był plan. Ostatnie tygodnie Michaś coraz rzadziej pisał, a potem nawet coraz mniej czytał. Brakowało mu zwyczajnie siły. To zaskakujące, ale również do tego, by czytać potrzebna jest energia. Jego zdaniem spośród różnych kategorii ludzi – najistotniejsza dzieli nas na dwie grupy: tych, co czytają, i tych, którzy nie czytają, lub czytają mało. Oczywiście, to okropna ocena :) za którą kryją się setki pytań. Na przykład: Jak to możliwe, że ktoś pozbawia siebie magii liter, radości słów, cudu literatury? Albo: Na czym polega magia Harrego Pottera, Sagi Zmierzch albo Domu nad rozlewiskiem, jeśli pozycje te docierają w setkach tysięcy egzemplarzy pod strzechy? Michał zmarł 16 listopada 2010 po ciężkiej chorobie. Wiele moich wpisów tutaj, to mogły być dialogi z Michałem, a były z Wami. To dla mnie zaszczyt i pociecha.  Żałoba i życie. W pustym gabinecie przyjaciela byłem dopiero kilka dni temu.

kwiat pomarańczy, drzewo może jednocześnie kwitnąć i owocować, jak człowiek
kwiat pomarańczy, drzewo może jednocześnie kwitnąć i owocować, jak człowiek

Internet oprócz swoich licznych zalet i wad [w mojej mapie :) ma ten jeden niesłychany przymiot – operuje żywym słowem, często też daje nam obraz, film, a nawet grę, lecz przede wszystkim słowo. Słowo i dialog tutaj ożywają. Dialog. Dyskurs. Spotkanie, w którym ty możesz nie lubić filmów Woody‘ego Allena, a ja mogę uwielbiać i nadal rozmawiamy, zachowujemy szacunek, zastanawiamy się, odpowiadamy. Oto dyskurs. Świat uczłowieczony w przestrzeni spotkania i komunikacji. Przyjaźń nasza z Michałem opierała się właśnie na dialogu. Często żartowaliśmy: Dialog właśnie na tym polega. Teraz ja mówią, za chwilę zamilknę i ty zaczniesz mówić. Wtedy ja wsłucham się z ciekawością. Raz ty, raz ja. Uwaga! Milknę. No, teraz twoja kolej. Śpisz? Internetowe wpisy mają to do siebie, że bardzo ten proces ułatwiają. Trzeba mieć w sobie [chyba] wiele mądrości, uważności i dobrej woli żeby w anonimowej, jakby nie było, przestrzeni okazywać wobec innych szacunek i uważność.

koga na kolnach trzyma Jezus?
Kogo na kolanach trzyma Jezus?

We wpisach mowa była o torcie. Proszę jest. Napiszcie proszę jak rozumiecie przyjaźń, a jak miłość? Spośród tych, którzy zamieszczą swój komentarz dotyczący tego tematu – rozlosuję 5 miejscówek na spotkanie autorskie pt. Miłość, seks, stoicyzm i coaching, które poprowadzę wspólnie z filozofem, stoikiem i buddystą Marcinem Fabjańskim autorem książki Stoicyzm uliczny. Spotkanie odbędzie się w Warszawie 20 czerwca o godzinie 18 – 20:30. Reszta szczegółów po losowaniu :)

Tort numer dwa. Fresk z najbogatszego na Cyprze klasztoru w Kykkos przedstawia zaśnięcie Matki Boskiej. Odpowiedzcie: Kogo na kolanach [maleńka postać zawinięta w płótno] trzyma Jezus? Spośród osób, które udzielą prawidłowej odpowiedzi rozlosuję 5 moich książek.

50 000 [torty]
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

45 komentarzy

  1. Podziękowanie piękne dla Maćka za stworzenie tego miejsca, gdzie można podzielić się swoimi zachwytami, przemyśleniami, zauroczeniami, czasem zaskoczeniem lub podziwem dla piękna emocji lub głębokości erudycji innych uczestników rozmowy, niekiedy własną radością lub smutkiem, tęsknotą za mądrym dialogiem lub wsparciem dobrym słowem i myślą.
    Gratulacje dla wszystkich, którzy czują dobrą energię tego blogu i czerpią ją dla siebie i innych.
    Najlepsze życzenia dla tych co czują, że pachnie nadzieją na radość, swobodę, wolność …. i na przyjażń może..
    W moich uczuciach przyjażń to poczucie stabilności, wsparcia, uzupełnienia, zrozumienia,świadomości, równowagi, bezpieczeństwa, uważności.
    A miłość to żywioł – porywający, czasem nieodgadniony, silny i wszechobecny, wszechogarniający.

  2. Miłość… dla mnie to przede wszystkim dotyk…. zapach….. smak…. to dotyk wiatru na twarzy, to zapach skóry dziecka, to pieszczota bliskiej osoby, to przyspieszone bicie serca, to usmiech gdy patrzysz na rozkwitające magnolie, to rosa pod stopami, to wolność…. to wdzięczność… to życie…

    Przyjaźń…. to rozmowa, to również milczenie, to wsparcie, to bycie przy kimś nawet przy fizycznym nie-byciu, to świadomość drugiego człowieka, to jak napisała Ola, jaźń przy jaźni ☺ to otwartość, to uważnść, to bycie z…, to bycie dla…., to bycie….

  3. W sprawie terminologii przypomniała mi się Piękna Remedios, która wniebowstąpiła w koronkowych prześcieradłach:)

  4. Miłość to Przyjaźń
    a Przyjaźń jest Miłością

    na książkę też mam chrapkę, więc powtórzę mała istotka to dusz Marii

  5. poprawka z terminologii-nie „wniebowstapienie”a „wniebowziecie”,albo zasniecie ….piekny temat malarski;))))))))))))

  6. Kochani ,a ja zainspirowana tematem poczytałam dzis trochę i dowiedziałam się ,że Wniebowstapienie jst waznym swietem w prawoslawiu ,czesto rowniez tematem ikon.
    Chrystus w otoczeniu aniolow i apostolow odbiera dusze swojej matki,przedstawiana jako dzieciatko zawiniete w plotna lub w suknie;))))))))))))))))obejrzyjcie takze inne ikony i freski,symbolika jest ta sama;))))))))))
    serdeczne dzieki za zachete do szperania i szukania odpowiedzi;)))))))))))))pozdrawiam ,ania

  7. Kto historia suficka ktòra nie dawno czytalam …jak odbieramy miłość ,
    „Pewnego dni jeden z uczniów legendarnego ” madrego głupca” mułły Nasruddina chciał odwiedzić go w domu . Spodziewajac sie jakiegos szalonego zachowania mułły , zdecydował , że choćby nie wiem co , nie bedzie reagować . Inny nauczyciel duchowy pewnego razu doradził mu : ” Jeżeli reagujesz nieświadomie , odpychasz lekcję , któraa daje Ci chwila ”
    Gdy mułła otworzył drzwi , nie posiadał sie z radości że zobaczył ucznia .
    „Przyjacielu ! w sama porę ..możesz pomóc wybierać mi wodę ze studnii !
    Prosze weź to wiadro i chodź ze mna , ”
    Uczeń podażył za mułła do studni i przygladał sie nauczycielowi gdy ten zaczał wybierać wodę i rozbryzgiwac ja do trzymanego przez gościa wiadra ” Nie ma problemu ” – pomyślał sobie.
    Po kilku chwilach zaczał zauważać , że poziom wody wiadrze nie podnosił się zbyt szybko .
    Gdzie podziewała się cała ta woda ? Wówczasz zdecydował się zerknać na dno wiadra . Wyciekało z niego prawie tyle wody , ile za każdym razem wlewał do niego mułła .
    Trwało to chwilę , aż wreszcie uczeń stwierdził , że nie może już wytrzymać i wrzasnał :
    ” Mułło , ty idioto ! Czy nie widzisz , że wiadro cieknie ?
    ” Mój przyjacielu – odpowiedział mułła – odpowiedział mułła – patrzyłem tylko na górna część wiadra. Co ma z nia wspólnego jego dno ?

    …. Przyjaźń i Miłość czym sie różnia ? Kto decyduje o tym kto jest Twoim przyjacielem a kogo Kochasz .. Czy mułła nie kocha ucznia ? choć nazywa go przyjacielem ..
    W jaki sposob odbieramy miłość , przyjaźń , wszelkie dary które niesie Nam życie ?
    Czy patrzę na lustro czy na dno wiadra ? Czy zastanawiamy się nad tym, o ile więcej moglibyśmy otrzymać , albo czy zwracamy uwagę na tę część Nas , która zawsze czuje się niezadowolona ? Czy moje wiadro ma dno ? miłość i przyjaźń czy sie różni? napewno wiażę się z dawaniem i braniem , pchaniem i pusczaniem , wypromieniowaniem i odbijaniem .. W tym warto kochać głęboko i przyjaźnić zarazem z najbliższa dla siebie osoba soba samym ..moze wtedy zawsze bedziesz zadowolony i uwazny na to co chemy „więcej” i że nie ma dość ..bo miłość nie ma dna …
    Z miłościa … tego pięknego dnia i życia
    Dziękujac
    Monika

  8. czesto pracuje w nocy – milosc to dla mnie jest jak slonce, ogrzewa, daje zycie, daje cieplo, swieci za dnia, a przyjazn jest jak ksiezyc, ma swoja nieznane strony, swieci odbitym blaskiem milosci ale inaczej, magnetyzujace swiatlo, tajemnica, refleksja

    a Jezus trzyma na kolanach dusze, moze dusze swiata, Brahmana, calosc [ w kazdym razie tak bym wolal]

  9. Wszystkie wpisy są już obecne na stronie :)
    serdecznie witam nowe osoby!

    przy nowym logowaniu, nowym IP komputera, a nawet zmianie adresu lub nicku admin [czyli ja] musi akceptować komentarz – stąd czasami opóźnienie jeśli przez jakiś czas nie ma mnie przy kompie :)
    nie napisałem też, że oba torty są świeże do 5 maja [czyli do tego dnia czekam na odpowiedzi] coś mi się wydaje, że zwiększę porcje, dodam truskawek i śmietany, tyle jest inspirujących odpowiedzi :)
    pozdrawiam wszystkich, piękna wiosna w naszym kraju :)

  10. witaj Pawle prz stole :)

    właśnie wróciłam z wieczornego koncertu Gurudass i mantr. Ależ mi dobrze :)
    miałam zabiegany dzień i kompletnie nie chciało mi się iść na te mantry. Nie gram, nie śpiewam a tekstu do mantr nie jestem w stanie zapamiętać wcale. Skoro czułam się tak kompletnie niekompatybilna do mantrowania to przełamałam się i poszłam. no i teraz tak mi relaksująco dobrze. życzę Wam dobrej nocy:)

  11. Dla mnie zarówno miłość jak i przyjaźń to ŚWIADOMA AKCEPTACJA! Drugiego człowieka, ze wszystkim, co ma i czego nie ma. Myślałam i myślałam, ale różnicy nie wymyśliłem…hmm

  12. przyjazn to dlamnie rodzaj milosci -forma doskonala,pozbawiona zaborczosci,egoizmu,zazdrosci.
    milosc to dla mnie przyjazn w polaczeniu z namietnoscia,ta iskra,co przynosi porozumienie nie tylko duszy ,ale i ciala.
    przyjazn tego nie potrzebuje….

    patrzac na fresk-mysle ze Chrystus trzyma siebie samego

    dzis odbylam jedna mala podroz
    ,wsrod pol,daleko od wsi,od domu,na kompletnym zadupiu,w silnym wietrze,stojac bezradnie z urwanym pedalem rowerowym,po drugiej stronie starego debu………..spotkalam czlowieka /
    mialam wrazenie,jakby czekal na mnie wlasnie w tym miejscu/
    zapytalam o droge,odpowiedzial:
    „pani sie nie martwi,zara bedzie jechal cagnik,to naprawimy,jakis klucz sie znajdzie”
    cuda sie zdarzaja
    ;)))))
    pozdrowienia dla wszystkich

  13. Gratuluję 50000 odwiedzin :-) Miałem wpisany dłuższy komentarz który po kliknięciu ‚wyślij’ nie dodał się niestety na stronę – widoczne nie było pisane tej opinii ujrzeć światła dziennego :-)

    Tort nr 2, Jezus trzyma duszę Matki Boskiej w postaci niemowlęcia.

  14. Gratuluję sukcesu Maćku

  15. Na fresku Pan Jezus trzyma już świętego. To jakaś błogosławiona przez los. Na pewno dokona wielkich rzeczy.

  16. witam wszystkich
    choć często czytam twój blog Maćku to będzie mój pierwszy wpis. Przyjaźń i miłość to relacje miedzy dwoma ludźmi. Każdy jest inny wiec nie można jej zdefiniować dokładnie. Myślę tylko że miłość wymaga większego zaangażowania to tak jakby dzielić swój świat z drugą osobą.

  17. …Miłość jest jedynym skarbem,
    który mnoży się przez podział,
    jest jedynym darem,
    który powiększa się przez rozdawanie
    jest jedynym przedsięwzięciem,
    w którym im więcej się wydaje,
    tym więcej się zyskuje….

    …przyjaźń z całym światem zaczyna się z przyjaźni z najbliższym otoczeniem…

    Przyjaciele są jak kwiaty,
    które kochaj lecz nie zrywaj
    podziwiaj ich kształt bogaty
    lecz broń Boże nie używaj
    bo jak kwiecie obumiera
    za użyciem krasy wiele
    tak użycie poniewiera
    Najlepszego Przyjaciela
    :))))))))

  18. Żeby było jaśniejsze: dążenie do pełni do idea, potrzeba. Codzienność to intymność/jestem blisko/,
    zaangażowanie/obchodzisz mnie/
    namiętność /:))/
    w różnych, zmieniających się proporcjach

  19. Jezus trzyma na kolanach siebie samego-swoje Wewnętrzne Dziecko:))

    I tak tort stał się teścikiem projekcyjnym:)))

    Tort nr 2:
    Przyjaźn-wsparcie we wspólnej podróży.
    Miłość w sensie partnerskim-dążenie do pełnego połączenia we wszystkich sferach:emocjonalnej, fizycznej, duchowej.

  20. Już wiem, kogo trzyma na kolanach Jezus. To proste—największego sponsora klasztoru.

  21. Tort 1
    Przyjaźń to dla mnie taka relacja, w której można sobie powiedzieć o wszelkich sprawach tak, jak one rzeczywiście dla nas wyglądają. Prawdziwa intencja, prawdziwe cele, uczucia czy obawy. Przyjaźń rozumie że o czymś nie chcę mówić, albo że o czymś chcę porozmawiać. Przyjaźń w pełni przyzwala drugiej osobie na bycie tym kim się jest, wspiera w stawaniu się tym kim chce się być i nie jest ważne kim się było. Z przyjaciółmi mogę długo nie utrzymywać kontaktu albo utrzymywać stały kontakt a przyjaźń trwa. Przyjaźń nie potrzebuje potwierdzania że jest. Przyjaźń to także harmonia energii, żeby było fajnie.

    A miłość… to miłość.

    Tort 2
    Na obrazku Jezus, syn Boga trzyma na kolanach mnie, swojego brata. O!

    Gratuluje Maćku sukcesu bloga i życzę zdmuchnięcia wszystkich świeczek jednym tchem.
    Pozdrawiam Krainę,

  22. z przyjemnością :)
    szczegóły ustalimy sobie na …goldenie :)

  23. to mnie Maćku trafiłeś prosto między oczy, bo kwestia przyjaźni chodzi za mną od jednej z sesji treningowych.

    Miłość w mojej mapie jest bardzo prosta do ogarnięcia, to rodzaj ciepła który rozchodzi się od wewnątrz, gdzieś z okolic serca, promieniując na zewnątrz. przejawia się w uśmiechu, tym prawdziwym, ze zmarszczkami w kącikach oczu, które część naszego społeczeństwa (skutecznie lub nie) próbuje usunąć jako oznakę starzenia.

    Przyjaźń zaś, oto jest pytanie. W dobie społeczności i internetu, gdzie jesteśmy wręcz zalewani „friendsami”, pojęcie przyjaźni staje się mocno skomercjalizowane. Wystarczy że znam czyjeś imię, jego zainteresowania (bo gramy w tą samą grę, mamy tego samego idola) i już mam przyjaciela … Wspomnienia o paczce przyjaciół z dzieciństwa także zmieniają się z czasem – niektórzy idealizują, inni – jak ja – odkrywają, że to nawet nie było koleżeństwo, nie w dzisiejszej mojej świadomości.

    Dla mnie przyjaźń to przede wszystkich wiedza, akceptacja, poznanie … trochę jak rozumienie się bez słów. Bez ocen właśnie, bez stereotypów. To trochę jak miłość, choć z innej planety. Kim zatem jest przyjaciel, po czym go poznam? Nadal szukam odpowiedzi …

    Kurczę nie wiem czy napisałam wszystko, komp spłatał mi psikusa i pierwszy wpis nie wskoczył…

  24. Może zacznij od wizyty u mnie? Z rodziną zapraszam ;-)
    Mój mąż już się przyzwyczaił, że ludzie, których poznaję internetowo, gdzie „iskrzy”, prędzej czy później lądują u nas.
    Moje Hawaje są dużą otwartą plażą, każdy się zmieści ;-)

  25. Agnieszko Hawajko,

    ilekroć Cię „widzę” tutaj na blogu to przypominasz mi, że chciałabym mieć dom nad naszym morzem. Już parę razy zapomniałam o tym. A Ty wtedy piszesz, że szłaś właśnie plażą. Jeśli każdy napotkany człowiek jest albo nauczycielem albo przyjacielem to Ty jesteś mi tutaj przyjacielem. Przypominasz mi o tym morzu, tym wietrze od morza, tych odcieniach niebieskiego, mewach i takie tam…
    pozdr:)

  26. PS Miłość i przyjaźń to dialog. To zauważanie PRAWDZIWEJ istoty drugiego człowieka.
    Widzę Cię.

  27. Miłość i przyjaźń, dla mnie to dwie wolności, dwa osobne światy, które w pewnym punkcie się łączą, ale swobodnie mogą się rozejść by znowu przez chwilę polecieć razem.
    To dwa ogromne, niezależne ptaki. Każdy z osobna ma swoją nieograniczoną przestrzeń, ale pod koniec dnia lądują do jednego gniazda, a jeśli nie udaje się zsynchronizować na czas, pozostaje pamięć gniazda i chęć powrotu do niego.

    Miłość i przyjaźń to pozwolić być, to nie oczekiwać niczego, to radość z ciszy i hałasu.
    Zbyt idealne? Może… ale do tego ideału zmierzam.

    Miłość i przyjaźń, obie mogą się skończyć w dowolnym momencie, mogą rozwijać, wznosić, ale przede wszystkim obie wymagają troskliwego pielęgnowania. Odpowiednio podlewane mogą trwać wiecznie…

  28. To zawiniątko to dusza Matki Boskiej.

  29. W przyjaźni jestem trochę jakby lustrem. Przypominam o tym co ważne dla przyjaciela. Tu i teraz oczekuję tego samego od moich przyjaciół mówiąc im wprost – znacie mnie, wiecie w co wierzę i co jest dla mnie ważne. Jeśli zbaczam z tej drogi to przywołajcie mnie. Znacie mnie więc wiecie jak to zrobić skutecznie. Przyjaźń mnie rozwija, próbuje, testuje.

    O przyjaciela chcę dbać jak o siebie. To brzmi egoistycznie ale cytując Rico z Pingwinów „nie potrzebny mi cud. Potrzebni mi są przyjaciele”.

    A miłość? to akceptacja. To emocje. To dzielenie się tym co mam. Przyjacielowi nie pozwolę odejść ot tak. Będę walczyć o niego i po 15 latach nieobecności przyjmę jakbyśmy widzieli się wczoraj. Miłości pozwolę odejść, kiedy…odejdzie.
    W przyjaźni doświadczam życia a w miłości raczej tworzę wspólny świat. W przyjaźni przechodzę więcej prób, w miłość podejmuję więcej decyzji.

    Hellinger mówił, że miłość rodziców nie jest zaczarowaniem. Nie jest nawet darem. Jest potwierdzeniem. Potwierdzeniem oczywistej prawdy o nas samych i o istocie życia.

    Przyjaźń jest jakby bardziej racjonalna i realna. Miłość jest oczekiwaniem a więc ma jakiś cień niepewności, którego pozbawiona jest przyjaźń.

    Miłość może być powodem dla którego człowiek chce żyć. Przyjaźń to nie powód by żyć ale często to przyjaciele są siłą, która pomaga przeżyć.

    Ani miłość ani przyjaźń nie może istnieć bez prawa do wolności. Miłość jest jak słońce a przyjaźń jak powietrze. Potrzebne są oba by żyć. Ba ! ideałem związku zbudowanego z miłości jest dopełnienie go przyjaźnią. W związku między ludźmi dorosłymi ale też w relacji rodzic dziecko na przykład. Miłość bez przyjaźni chyba łatwo może się skończyć. Patrzę na moją córkę (lat 6), którą kocham nade wszystko. Ta miłość jest jakby oczywista dla mnie i dla niej. Ale codziennie (walcząc z własną dumą, pychą i przemądrzalstwem) pracuję nad tym byśmy się przyjaźniły – teraz i w przyszłości.

    Miłość czasem odziera ze złudzeń – o innych, o świecie ale tak naprawdę o sobie samym przecież. Przyjaźń odbudowuje wiarę.

    PS. Dużo tu ocen, wartościowania i przekonań. Żadnych „prawd” dla wszystkich. Piszę tu o sobie tylko i wyłącznie. Widzę to ale to jest ok. Te moje przekonania i oceny mnie Tu i teraz wspierają. Nie przywiązuję się jednak do nich więc może za tydzień czy dwa uśmiechnę się na myśl co tu napisałam a za lat dwa złapię się za głowę :)) kto wie.

    PS 1. a teraz chętnie poczytam co Wy myślicie o przyjaźni i miłości. Wolna od w/w moich przekonań na ten temat :)

  30. Też zastanawiałem się kiedyś, dlaczego mój znajomy czytał każdą część Harrego Pottera krócej niż dwa dni, a po zakończeniu serii nie dotykał żadnej innej książki. Niektórzy znajomi wolą szybciej ściągnąć i obejrzeć film niż kilka dni czytać książkę, tłumaczyłem sobie to tym, że w dobie internetu jesteśmy przyzwyczajeni do szybkiego napływu informacji i niektórzy nie mają cierpliwości aby czytać książkę kilka dni i zbierać wszystkie informacje bardzo powolnie. Seria Harrego Pottera (o zmierzchu nie mogę nic powiedzieć, ponieważ sam nie czytałem) jest jednak lekturą dosyć łatwą i bardzo szybko przyswajalną dlatego też zazwyczaj jest czytana bardzo szybko i dlatego głód szybkiego napływu informacji jest zaspokajany. Z chęcią tutaj wrócę i poczytam inne opinie na temat ludzi którzy jak często mówią – ‚nie lubią czytać’.
    Z okazji 50 tysięcznych odwiedzin z chęcią poczęstuję się drugim tortem. Jezus trzyma duszę Matki Boskiej w postaci niemowlęta.
    Pozdrawiam

  31. Na fresku przedstawiona jest dusza Matki Boskiej w postaci niemowlęcia.

  32. Tak, na fresku przedstawiona jest dusza Matki Boskiej w postaci niemowlęcia.

  33. Tak, na fresku to dusza Matki Boskiej :)

  34. Odnośnie tortu nr dwa: Jezus trzyma duszę Matki Boskiej w postaci niemowlęcia :)
    Pozdrawiam ciepło :)

  35. Na fresku „Zaśnięcie Matki Bożej” Pan Jezus trzyma duszę swojej matki. :)

  36. No toś mi strzelił dzwona Maćku, gdyż temat przyjaźni chodzi za mną od jednej z sesji ćwiczeniowych…
    W mojej mapie miłość jest prostsza do zdefiniowania: to wewnętrzne ciepło, które rodzi się gdzieś w okolicach serca i promieniuje na zewnątrz, pojawia się pod postacią uśmiechu, tego prawdziwego, ze zmarszczkami w kącikach oczu, które część społeczeństwa usiłuje wymazać (z różnym skutkiem) jako oznaka wieku podeszłego.

    Przyjaźń dla mnie to przede wszystkim wiedza, akceptacja i zrozumienie, bardzo bliska miłości w sumie. W dobie internetu i setek „przyjaciół” na przeróżnych portalach i społecznościach, czasem znajomości ledwie imienia i zainteresowań (grając np w tą samą grę, mając tego samego idola), pojęcie przyjaźni zostało mocno skomercjalizowane. Trudno także mówić o grupie przyjaciół z dzieciństwa, gdyż z biegiem czasu także nasze postrzeganie przeszłości może ulec zmianie. Czym zatem jest przyjaźń, jak rozpoznać przyjaciela? Ja nadal szukam …

  37. Jezus na rękach trzyma Maryję, będącą małym dzieckiem.

    Pozdrawiam,

    M

  38. Jezus na rękach trzyma Maryję, będąca małym dzieckiem.

  39. „Trzeba mieć w sobie [chyba] wiele mądrości, uważności i dobrej woli żeby w anonimowej, jakby nie było, przestrzeni okazywać wobec innych szacunek i uważność.”

    Maćku, dziękuję za przypomnienie. Biorę to sobie mocno do serca.

  40. Zarówno przyjacielowi, jak i osobie kochanej dobrze życzę i robię, co mogę, by im pomagać, by być z nimi blisko. Czuję związek z nimi i ten związek jest przyczyną radości, ale i smutku, bo wiem, ze ludzi których kocham, będę musiała opuścić prędzej, czy pózniej. Wiem też, ze na miejscu moich obecnych przyjaciół i osób, które kocham mógłby byc chyba każdy, to tylko kwestia „oswojenia”, rytuałów i czasu (patrz nauki lisa dla Małego Księcia) i to jest pocieszające, dzięki temu uczucia nie są skazane na elitarność, wyjątkowość (w przypadku uczuć elitarność i wyjątkowość byłaby, brr…nieludzka?)
    Co do fresku, niestety nie wiem, kim jest maluszek.

  41. Dziecko trzymane na rękach to symbol duszy Matki Boskiej, którą Chrystus ma wziąć do nieba.
    Dla mnie miłość i przyjaźń to głęboka i intymna więź duchowa między dwojgiem… dlatego tak trudno jej doświadczyć, bo tak wielu jej pragnąć pozostaje na płyciźnie zaspokajając się złudzeniami.

  42. Witam,

    Powalczmy o tort nr dwa. Maleńka postać zawinięta w płótno symbolizuje zbawioną duszę Maryji po którą przybył Jezus.

  43. Chrystus trzyma dusze Marii Panny w postaci niemowlęcia owiniętego w pogrzebowe prześcieradło

    pozdrawiam

Komentarze są wyłączone.