Antycypacja 2 – Wirus

napięta struna
napięta struna

Mamy tę zdolność, której nie ma żadne inne zwierzę na planecie, zdolność do przesuwania granic bezpieczeństwa w obszary ryzyka aż do zagrożenia życia. Ponadto doskonale potrafimy zracjonalizować każde ryzyko, wszelkie niekonsekwencje, każdy niezdrowy nawyk. Przy całej zdolności przewidywania, nasz umysł wyrywa się do wzorców, chce powielać, ma silną tendencje do uzależniania się od nawyków, substancji i ludzi. Uwielbia schematy, oszczędza na automatyzmach. Dzieje się tak dlatego, że wzorce są społeczne a nie tylko biologiczne. Z powodu czystej biologii gen opakowany w ciało szuka przetrwania za wszelką cenę. Ów samolubny gen, zdaniem profesora Dawkinsa, dąży tylko i wyłącznie do przekazania informacji o organizmie, z którego pochodzi. Kontynuacja. Czysta, biologiczna informacja w drodze do przetrwania gatunku za wszelką cenę.

A jednak rzeczywistość pokazuje nam inne scenariusze. Choć seks i związana z nim potrzeba biologicznej prokreacji jest dźwignią współczesnego handlu i reklamy, gdyż do biologii się odwołują, to jednak zachowania kulturowe mają niekiedy silniejsze znaczenia niż biologiczne potrzeby. Szukamy chyba czegoś zgoła innego ryzykując życie jazdą na motorze z szybkością ekstremalną, jadąc na nartach bez kasku, pijąc litry alkoholu lub spacerując nocą po ruchliwej szocie w szarej kurtce bez odblasków? Jak to możliwe, że ewolucyjny mechanizm mówi:  przetrwaj  a kulturowy:  zaryzykuj, pokarz im, zignoruj to?

Bezkrytyczne zachowania wytworzone na skutek działania kultury, nawyku, mody, stereotypu prowadzą, do bezsensownych decyzji z punktu widzenie przetrwania i w pewnym sensie kwestionują mechanizmy ewolucji. Powtarzając raz jeszcze – prowadzą na przykład do: tatuowania się, zbyt szybkiej jady po mieście, zażywania narkotyków, przejadania się toksycznym jedzeniem, spacerowania w nocy po szosie w szarej kurteczce, picia alkoholu i setek innych czynności autodestrukcyjnych. Dla prestiżu jesteśmy gotowi ryzykować życie, dla wygody i nawyku – zdrowie, dla utwierdzenia się w swoich przekonaniach idziemy na wojnę, dla uznania zachowujemy się niebezpieczne i tak bez końca. A jednak nasza ekspansja jest niepowstrzymana. Prawie osiem miliardów ludzi. Dominujemy pośród wszystkich gatunków na Ziemi.

Jak to się stało w takim razie, jak to możliwe, że pomimo tych wad, tej bezkrytycznej destrukcyjności nasz gatunek wyewoluował na naczelnego drapieżnika, pokonał w tym wyścigu tyranozaura, tygrysa, krokodyla, piranię i wirusa? Jak to się stało, że autodestrukcyjność nie wyhamowała ani destrukcyjności, ani samej ewolucji, ani gwałtownego wzrostu naszego gatunku? Autodestrukcja przybrała za to wymiar totalny, wymiar planetarny, jesteśmy ciągle o krok od wysadzenia naszej wirującej ojczyzny z jej orbity lub unicestwienia wszelkich przejawów życia,  z istnieniem własnego gatunku na czele.

Jak to możliwe, że możemy sobie od lat spokojnie filozofować popijając jakiś toksyczny napój z taniego marketu, smędząc coś nad niezdrowym kotletem, udając, że tak lubimy. Lis dawano wziąłby nogi za pas, ptak zmienił siedlisko, samiec beta przejąłby władzę nad samcem alfa i resztą watahy. A my, coraz bardziej świadomi, coraz bardziej krytyczni, jesteśmy jakby coraz bardziej bezwolni i zahipnotyzowani. A może my wcale nie jesteśmy ewoluującymi drapieżnikami, może my, ludzie, rzeczywiście jesteśmy jak wirusy, jak chcieli Wachowscy w filmie Matrix? Działamy inwazyjną masą a nie ewolucyjnym pragmatyzmem?

cdn.

Antycypacja 2 – Wirus
Oceń artykuł

Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

8 komentarzy

  1. mysl ,ze potrzeba piekna jest tak samo wazna jak potrzeba milosci
    a piekno jest jednym z przejawow najwyzszych ludzkich dazen

  2. Dzo-ann poruszylas moja osobista ciagote…..

    Jako dziecko wrazliwe a obdarzone licznymi manualnymi /lecz nieksztalconymi/ szybko jakos uzmyslowilam ,ze przedmiot piekny a nieuzyteczny to polowa tego co nie tylko piekne a i uzyteczne….
    zamiast zagracac mieszkania durnostojkami wolalabym na co dzien poslugiwac sie tym co potzrebne,przydatne i jeszce estetycznie zachwyca…
    i jak widac od lat i pokolen ludzie taka jakas ciagote mieli,ze upiekszali to co co z zalozenia upiekszone nie musi byc ,zeby swoja role spelniac a moze….
    ;)))))
    w drugiej klasie liceum oswiadczylam ,ze jest jedna szkola wyzsza w PL / w Poznaniu/-z wydzialem wzornictwa przemyslowego i to jest cos ,co chcialabym studiowac i w przyszlosci robic….
    rodzice wybijali mi to jak mogli z glowy, niestety, skutecznie.
    ale ta tesknota wciaz we mnie jest…..

    moze dane mi bedzie jeszcze kiedys lepic garnki?albo klecic krzesla???
    bedac niepelnosprawna prawie rencistka probowalam troche- zabawa fajna-ale na dzien dzisiejszy jako hobby a nie sposob na zarabianie na zycie.

    moze jak juz nie bede musiala zarabiac na zycie,bede mogl robic to ,do czego dusza sie garnie????

  3. dzień dobry skoro świt :-)

    Jest rok 1954. Dziś coś dla fanów moto: Karolek Mollino wygrał swoim projektem Osca 1100 w Le mans. Niech Was nie zmyli jego podobieństwo do Romana Dmowskiego ;-)

    Wells Coates urodzony w Japonii przystojniaczek jest autorem myśli technicznej, że wzornictwo może być katalizatorem przemian społecznych. Kiedy kręcimy się w kółku historii, wojen, traum i kryzysłów wybawieniem jest przecież przydatny i ładny przedmiot.

    I na koniec tylko dla widzów o mocnych nerwach czyli po 18 roku życia (żyć czy rzyć oto jest pytanie) http://www.youtube.com/watch?v=8qMpVudDdag

    dobrej sencha japońska

  4. Hop hop Nocne Marki :-)
    W Design XX wieku Charlotte&Peter Fiell znalazłam fajny coachingujący cytat: „Jakąkolwiek dziedziną byś się nie zajmował, przekonasz się, że rzeczy dobre i pożyteczne zawsze obdarzone są pięknem” (Baldassare Castiglione, Cortegiano). Od 1528 roku upłynęło tyleż już kierunków we wszystkich Muzach (odsyłam do mitologii) a ciągle to świeże, ożywcze, na czasie?

    Albo przytoczę taki tekst: „Design… jest przejawem zdolności człowieka do przekraczania swoich własnych duchowych granic” (george nelson, 1957).

    Im więcej się przyglądam światu jako takiemu, tym więcej widzę wzajemnych wpływów teatru, muzyki, pisarstwa, tańca, nauk ścisłych czy beletrystyki. Wszystko ma swoje miejsce, poddaje inspiracje. Budzi refleksję. Budzi iskrę do odnawiania połączeń i powstawania nowych komórek w naszym ciele.

    Z ciekawostek designu: czy wiedzieliście, że autorem projektów firmy Shell, coca-cola i lucky strike (1942) był Raymond Loewy. Jako adolescent odbył lot samolotem własnego projektu – jeszcze przed i wojną światową. Sztuka użytkowa jest bardzo mam wrażenie malo doceniana w bieganinie codzienności? Rzadko przystajemy. Dopiero zaczynamy się uczyć zenu, tai chi, chwytania tu i teraz z troską o relacje międzyludzkie?

    Obyśmy zatrzymali te zegarki na dobre ;-) Obyśmy żyli wiecznie. Tyle spraw, zagadek i zahamowania degrengolady czeka na zrozumienie i przezwyciężenie przez ród człowieczy :-)

    Snów regenerujących :-)

  5. Cześć dla Wszystkich, którzy zrobili coś wbrew i na przekór choremu systemowi:
    https://www.youtube.com/watch?v=GC5E8ie2pdM

    Nie wiem jak jest w innych miastach, ale w Krakowie jest źle z kontrolingiem w pojazdach. Za brak automatu w 2 czy 3 wagonie (pierwszy wagon zapchany ludźmi) kara 250 złotych (bilet jest za 4). Płacą ci którzy mają płacić. Wielokrotnie widziałam proceder dogadania się kanarów z dresiarzami, którzy nic sobie z nich nie robią?! W dzisiejszych czasach gdy można podrobić karte zikit i czytnik jest naprawdę strasznie. Ostatnie 5 złotych na drożdżówkę i kawę wyrwą ci za karną przejażdżkę zamiast doprowadzenia na posterunek. Ogólnie najczęściej kary płacą bezrobotni słabi: kobiety i dzieci.
    To miasto „sprzyja” bogatym turystom. Chrzanię system, że tak powiem delikatnie. Zobaczcie te proporcje finansowe. 250 złotych podczas gdy kanar ma podobno umowę zlecenie i tyle to chyba jego emeryturka nie wyniesie?

    Jestem z Pokolenie oburzonych milczących. Moje życie jest bliższe życiu Takich Ludzi, którym nie dane jest a zabrane wszystko poza godnością :http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,17004355,Slawik_ze_Lwowa_____najmodniejszy_bezdomny_swiata___.html#TRwknd

    Smacznego oligarchowie. Uwielbiamy patrzeć jak jecie :-) Jest to sens naszego istnienia :-(((((((((((((
    Z wiadomości lokalnych: mam dwie różne skarpetki :-) odnawiam w sobie nadzieję i przeszedł mi kas po cydrze :-)
    Sklepowa na kasie ;-)

  6. „Jak to się stało, że autodestrukcyjność nie wyhamowała ani destrukcyjności, ani samej ewolucji, ani gwałtownego wzrostu naszego gatunku? Autodestrukcja przybrała za to wymiar totalny, wymiar planetarny, jesteśmy ciągle o krok od wysadzenia naszej wirującej ojczyzny z jej orbity lub unicestwienia wszelkich przejawów życia, z istnieniem własnego gatunku na czele”.
    Obawiam się że strefa komfortu to ciągle jeszcze dla wielu ideał alpejski. O ile przestrzeń można modnie zaaranżować, emocje są różne. Nie czujemy się nigdzie do końca dobrze. Jesteśmy w obszarach wojennych. Dzięki info, które do nas docierają wiemy, że nie ma nigdzie 100proc. normalności. Są wyspy z militarnym zapalnikiem.
    Ni chcemy wysadzać a wysadzamy. Nikt nie rodzi się chcąc gwałcić, a ludzie się gwałcą. Nikt nie rodzi się chcąc zbankrutować czy dokonywać wycinki drzew, a to robimy naturze. Nie dostajemy realnej rekompensaty i nie sadzimy w zamian nadwyżki limb, sosen, świerków, które dają tlen cały rok. Zalesianie tyle nas obchodzi, że przy pierwszej lepszej okazji rwiemy papierowe ręczniki w przesadzonej, zapychającej śmietniki ilości.

    Nie obchodzi nas wkład w Ziemię jako Pangea Duchowa. Jedna, zjednoczona całość wspierających się zielonych, żółtych, czerwonych, czarnych i białych ludków ;-)

    Dziewczyny zamiast pracować jako żywe modelki w witrynach, pozować w wielkich markach są rozbierane i nadużywane za pensje dyrektorów? Co z pomysłem marie Claire z lat 80? Tyle witryn w Galeriach stoi odłogiem? Czy moda to tylko wynajdywanie kto je płatki kosmetyczne by brzuch był płaski a pierś bezwładna?

    Dobrze, że są jeszcze mądrzy ludzie z powerem. Że rodzice czytają mądre książki, ludzie sięgają po literaturę szukając odpowiedzi na pytania o nas samych i przyszłość Kuli. Obyśmy zmierzali w kierunku Piątego Swiętego Żywiołu!

    Dobrych vibration! Oby prudental dajlema okazał się warming-up-process do używania 9 procent swojego mózgu i przezwyciężenia całkowicie apoptozy!
    Pozdrawiam :-* z Lizbony ;-*****

  7. Wirusy są inteligentniejsze niż ludzie, mutują. Ludzie dążą do samozagłady, to tylko kwestia lat.

  8. A może nie jesteśmy gotowi, aby poznać odpowiedzi na tego typu pytania?

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.