Aurelia Dembińska

trenerka, terapeutka, mistrzyni RTZ - Aurelia Dembińska
trenerka, terapeutka, mistrzyni - Aurelia Dembińska

Aurelia to mistrzyni. Aurelia pozbierała wiele osób, które takiego pozbierania potrzebowały. Jej motto brzmi: Nawet z najtrudniejszych sytuacji jest wyjście. Moja rola to pomoc w jego odnalezieniu.  Ja również wiele jej zawdzięczam, zwłaszcza, gdy chwilę temu odszedł Michał, mój przyjaciel i zostałem z setką pytań, workiem bólu i poczuciem osamotnienia. Onkologiczny wielki cień, piętno cierpienia, dotknięcie śmierci. Setki osób zawdzięczają jej życie.

 

 

 

 

Kim jest Aurelia? Kobietą tak pełną ciepła i otwartości, że sama jej postawa jest elementem wspierającym. Wiele razy zastanawiałem się jak ona to dźwiga, tyle ludzkiej rozpaczy, bólu, zwątpienia? Kim jest Aurelia Dembińska w sensie zawodowym? Certyfikowanym trenerem, terapeutą i superwizorem Simonton Cancer Center w Kalifornii, USA. Certyfikowany trenerem w zakresie psychoonkologii Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego. Trenerem i wykładowcą Racjonalnej Terapii Zachowania – jednym z kilkunastu na świecie. Dyrektorem ośrodka psychoonkologicznego.

 

 

dr.Carl Simonton
dr.Carl Simonton

Oto cytat ze strony Aureli: Naukową podstawą Programu (dr. Carla Simotona – dopisek mój) są odkrycia związków pomiędzy stanem psychicznym człowieka, a mobilizacją sił obronnych jego organizmu. Praktycznie rzecz biorąc, od samego urodzenia nasze komórki odpornościowe mają zdolność do rozpoznawania, niszczenia i usuwania z organizmu komórek nowotworowych. Aktywność tych komórek i innych mechanizmów zdrowienia podlega kontroli mózgu za pomocą połączeń nerwowych oraz wydzielania hormonów, neuropeptydów i innych substancji. Te wszystkie mechanizmy działają niezależnie od tego, czy sobie zdajemy sprawę, czy nie. Cała sztuka pomagania sobie w procesie zdrowienia polega właśnie na tym, żeby im nie przeszkadzać przez chroniczne utrzymywanie się w stresie i negatywnych uczuciach. Im więcej w życiu człowieka jest spokoju, radości poczucia sensu i głębokiego spełnienia, tym lepiej działają wewnętrzne siły zdrowienia.

 

dr Mariusz Wirga
dr Mariusz Wirga

Oczywiście program simontonowski, jak to w Polsce, jest krytykowany. Pomimo prac i badań polskiego lekarza, dyrektora programowego Simonton Cancer Center dr. Mariusza Wirgi, działalności Aurelii, licznego grona wyszkolonych psychologów i wielu znakomitych rezultatów wśród pacjentów. Często padają argumenty o dawaniu fałszywej nadziei, o manipulowaniu emocjami pacjenta, o złudnej wierze w możliwość wyleczenia, w sytuacji złych rokowań medycyny klasycznej. Argumenty te wynikają z nieznajomości samego programu, lecz również mechanizmów psychologicznych zbadanych przez doktorów Carla Simontona, Mariusza Wirgę i profesorów Maxi C. Maultsbego, Martina Seligmana, Virginię Satir, a także pracy Miltona H. Ericksona, Deepaka Chopry, Stephena Gilligana, gestaltystów, jungistów i dziesiątki innych. Człowiek jest istotą holistyczną, systemem umysł i ciało, oba systemy są współzależne.  Jeśli boli cię głowa, gorzej funkcjonujesz, nie ma mowy o pracy nad raportem, tym silniej możesz odczuwać dyskomfort psychiczny. Jeśli jesteś zdenerwowany wzrośnie napięcie twoich mięśni, rozboli cię głowa.  Tymczasem nawet, jeśli zabieramy się do wymalowania mieszkania lub napisania raportu, lub kupna dywanu w sklepie i towarzyszy nam zniechęcenie, lub lęk, niewiara albo brak zaangażowanie efekty tych działań będą mizerne. Tym bardziej ludzie w sytuacji kryzysu, przeżywanych trudności zwiększają swój stres, a tym samym odporność psychofizyczną. Jak możesz zdrowieć, albo osiągać sukcesy, albo realizować nawet małe plany w sposób satysfakcjonujący będąc pogrążonym w bezradności, złości, poczuciu krzywdy? Nie ma na to szans. Energia podąża za uwagą, w tym przypadku skupiona na negatywnym stanie potęguje negatywny stan.    

 

Jeszcze jeden cytat: Pod koniec lat sześćdziesiątych Simonton zauważył, że chorzy na raka nie współpracowali z nowym i obiecującym programem radioterapeutycznym. Analizy pokazały, że w dużej mierze przyczyną braku współpracy z zalecanym programem było permanentne poczucie beznadziei. Gdy Simonton zgłębił się w sposoby radzenia sobie z poczuciem beznadziei, zaadoptował wyobraźnię, jako metodę motywacyjną stosowaną w zarządzaniu i biznesie.

 

prof. Maxi C. Maultsby - twórca Racjonalnej Terapii Zachowań
prof. Maxi C. Maultsby - twórca Racjonalnej Terapii Zachowań

Coaching w Norman Benett Group także bardzo czerpie z odkryć Racjonalnej Terapii Zachowań.  Fundamentem coachingu jest podejście behawioralno-poznawcze w terapii i psychologia pozytywna. A jego najbardziej podstawową wykładnią jest: Energia podąża za uwagą. Jeśli uwaga skupiona jest na negatywnych aspektach powiększa się siła i zakres negatywnego stanu psychofizycznego. Jeśli uwaga skupiona jest na pozytywnych aspektach i rozwiązaniach, powiększa się pozytywny stan i dostęp do zasobów umożliwiających realizację celu.

Jak Aurelia dźwiga, tyle ludzkiej rozpaczy, bólu, zwątpienia, agresji, niewiary, poczucia krzywdy? Nie dźwiga. Jest obecna, skromna, uśmiechnięta, rozpuszcza się w przestrzeni relacji, a jednak ją kontroluje.  Jest mistrzynią tao, jest niesłychanie, absolutnie spójna. Jest ucieleśnieniem i upsychicznieniem zasady: Im więcej w życiu człowieka jest spokoju, radości poczucia sensu i głębokiego spełnienia, tym lepiej działają wewnętrzne siły zdrowienia. Jest wielką mistrzynią tao.

http://aureliadembinska.pl/  

Aurelia Dembińska
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

15 komentarzy

  1. Dziękuję serdecznie za informację,szperałam wczoraj w necie w poszukiwaniu Aurelii i ostatecznie wylądowałam na stronie Waszej firmy;))))widziałam dwa terminy:majowy i czerwcowy.Warszawa,mimo ,że dalej od Szczecina,ma lepsze połączenia komunikacyjne niż Toruń,a więc najprawdopodobniej spotkamy się w stolicy;))))Już się na to cieszę!Formalności dopełnię jak najszybciej.Na razie czytam podręcznik Maultsbyego i znajduję odpowiedzi na wiele pytań,ktore zadałam sobie duzo wczesniej.Intuicja szepcze,ze nie bedzie to spotkanie jednorazowe.Milego weekendu!!!!

  2. Witaj Aniu;

    kontakt do Aureli http://aureliadembinska.pl/ ; czasem bywa w Warszawie, na co dzień przyjmuje w Toruniu, niebawem u nas w firmie odbędzie się szkolenie Aurelii – są jeszcze miejsca

    pozdrawiam

  3. o moim zyciu mowia, ze…nie mam szczescia

    za wiekszosc „osiagniec” zapalcilam podwojna cene
    pracuje duzo ,dla innych ,ale gdzies uciekla mi lekkosc i radosc,sens i nadzieja………ostatnio czulam tylko ciezar i zmeczenie….

    nic wiec dziwnego ,ze maly,przypadkowo znaleziony guzek okazal sie nowotworem
    przeszlam tradycyjne leczenie,wrocilam do pracy
    ale…wiem ,ze jesli nic nie zmienie w mojej glowie,droga do nawrotu jest prosta….
    czuje sie zawieszona miedzy zdrowiem i choroba

    od lat widze,jak bardzo stan duszy w chorobach onkologicznych wpywa na jakosc i dlugosc zycia,nie mam watpliowsci.

    moze „nieprzypadkiem” znalazlam ten blog i informację o Aurelii;))))))))))Potrzebuje pomocy,jak mogę Ja spotkac?

  4. Fala…uwielbiam je ..
    fala to połączenie …z motylem po drugiej stronie oceanu …
    to szept …do Nas samych i jej ruch pokazuje jak jesteśmy połączeni ..każda fala wynika z poprzedniej …a nie ma takiej samej …Nowa jest inna ..! a bez poprzedniej nie istnieje …
    ta Nowa tworzy następną …
    to jak my ..i inni i inni i my …
    przestrzeń …

  5. Atlantyk szumi, co w tym jest tak magicznego, z ten huk fal. kilka metrów dalej- przez ucho i głowę nie jest obierany jak chałas ale jak kołysanie, szept, obecność -a przecież huczy, dudni…???
    pozdrawiam wszystkich,
    ps. ciężko pracuję ale zarazem lekko i sprawnie, ot paradoks jak z oceanem :)

  6. odściskuję wszystkich i odpozdrawiam, choć zdecydowanie wolę do.. więc dościskuję i dopozdrawiam
    aż po same brzegi Atlantyku …

  7. Mistrz Demokryt napisał: „Ludzie błagają Boga o zdrowie. Nikt jednak ze śmiertelników nie myśli, że zachowanie zdrowia leży w jego własnych rękach”.

    Nasze życie zależy od nas. Miałam sen, że uzdrawiał mnie Hawajczyk. Zrobił co trzeba i powiedział: „reszta zależy tylko od Ciebie. Ja swoje zrobiłem.”

    ściskam Babcię Kasię i moc miłości ślę!

  8. wierzę że 90 % chorób organizm leczy sam, że warto patrzeć na dzieci i to jak naturalnie żyją z otoczeniem jeśli się im nie przeszkadza. że jedzą wolno przeżuwając każdy kęs. że jedzą tyle ile potrzebują. że kiedy je przestanie boleć brzuch to nie rozpamiętują się w bólu i nie żyją w strachu kiedy ten ból powróci. dorośli myślą, analizują i kombinują przekombinowując. słuchając ciała – w spokoju, bez stresu, pospiechu i negatywnych emocji możemy doświadczyć cudów dnia codziennego – nagłych wyzdrowień chociażby. pozdrawiam :)

  9. pozdrawaim babcie Kasie, chyba kazdy ma czasem gorsze chwile, pamietam Boba Dylana stra piosenke, ze po to sa chmury zeby zza nich wyszlo slonce

  10. Aurelia mówi także – zawsze jesteśmy najlepszymi specjalistami od własnego życia i zdrowia jeśli słuchamy naszej wewnętrznej spójności i zewnętrznych sygnałów z pola – wszystko jest ok. nawet jeśli spotykamy na drodze rzeczy ostateczne
    pozdrawiam babcie Kasię i wszystkich czytelników

    ps. dziś w nocy w świetle latarni nad brzegiem Atlantyku zobaczyłem zadziwiający taniec życia i śmierci. Najpierw ujrzałem kołujące mewy, wielkie piękne, ptaki prawie nad głową, a potem dopiero..że mewy polują na ćmy, które zleciały się do światła, najdziwniejsze jednak były te nocne motyle, umykały mewom a jednak lgnęły do światła, niżej szli obojętni na ich taniec ludzie

  11. Maćku,

    dziękuję za wpis i przypomnienie podstawowych zasad. To bardzo pomaga. A mnie było to właśnie w tej, właśnie w tej chwili szaleńczo potrzebne Tak zwane życie dopadło mnie znienacka wraz z lękiem, obawą i poczuciem znalezienia się w pułapce. Kilka nieprzespanych nocy dołożyło swoje…Samonakręcający się stres… I dokładnie właśnie dziś nad ranem wyciągnęłam notatki ze spotkania z Aurelią. Sama myśl o mistrzyni daje wsparcie i spokojną pewność…Nawet z najtrudniejszych sytuacji jest wyjście…Działa!

  12. stres, lęk, gorycz, obawy, zagubenie, beznadzieja, brak wiary, brak sensu wywołują napęcia kumulujące się w mięśniach, te powoduja uciski na inne organy , ciekawe, ale nie da się kłócić z otwartymi dłońmi ;) słońca w duszy i wiosny w myślach życzę czytającym

  13. Energia podąża za uwagą. Mądrość Huny przenika świat Zachodu.
    Wiele metod jest krytykowanych. Myślę, że działa to w co terapeuta czy coach oraz klient wierzą i w czym są spójni.
    To dobrze, że w pracy z ludźmi jest wiele mądrych kobiet. Mnie zachwyciła Suzi Smith. Mam plan, że jak ona w wieku 70 lat będę tak radosną i pełną energii kobietą :))

  14. :) i chyba nie trzeba nic więcej komentować :)

  15. Im spójniejsza się staję, tym zdrowsza. Ciekawe, że ten wpis pojawił się dziś, kiedy moja przyjaciółka poszła do heomeopaty na pierwszą wizytę. Poleciłam doktora Jacka Płonkę z Gdyni. Pozwoliłam sobie napisać imię i nazwisko, bo to człowiek, który odszedł od tradycyjnej medycyny i poświęcił się homeopatii. Godziny spędzone u niego w gabinecie, jego siła, wiara, mądrość i szczerość nie raz dodały mi otuchy. I niebawem minie prawie rok, kiedy byłam u niego ostatnio. A on mnie pamięta. Powiedział przyjaciółce, że zrobiłam naprawdę dużo pracy nad sobą. I poczułam to w każdej części mojego zbolałego niegdyś ciała. Tak. Staję się coraz bardziej spójna, a co za tym idzie, zdrowsza.

    Dlatego dziękuję za przytoczoną zasadę: „Im więcej w życiu człowieka jest spokoju, radości poczucia sensu i głębokiego spełnienia, tym lepiej działają wewnętrzne siły zdrowienia. ”

    To niesamowite jak można się zmienić ;-). Można powiedzieć, że mam nową osobowość. Całe szczęście, że mój mąż nową mnie też chce, bo zdecydowanie nie pisał się na tak „drastyczne” zmiany ;-)

Komentarze są wyłączone.