bez powodu

Bez powodu – koan

– Każdej nocy, drogi doktorze, mam sny, w których stoję na środku sceny albo klasy szkolnej, na podeście auli a nawet na peronie dworcowym w lub w poczekalni. Jestem sam na środku a zebrani dokoła ludzie szydzą ze mnie. Z przodu, bardzo blisko mnie stoi zazwyczaj ktoś z moich krewnych albo przyjaciół i wytka mnie palcem. Czasem jest to brat, czasem ojciec a niekiedy kumpel z pracy, lecz nie tylko mężczyźni. Również wśród tłumu stoi moja mama albo żona. W rzeczywistości jestem szczęśliwym człowiekiem i właściwie ze wszystkimi mam bardzo dobre relacje. O co może chodzić, doktorze?

– Sądzę, że to lęk przed odrzuceniem.

– Przed odrzuceniem? Ale przecież nikt nie ma żadnego powodu, żeby mnie odrzucać. Pracuję, jestem w pracy lubiany, z kumplami mam dobre kontakty, z żoną układa mi się nie najgorzej, mam miłe dzieci, oddaję pensję żonie. Z rodzicami też mam bardzo dobre relacje. Teraz kiedy są na emeryturze bardzo nam pomagają, także finansowo, poza tym zajmują się dziećmi. Tata jest bardzo w porządku wobec mnie, a mama, mama po prostu kochana. Podobnie z bratem. Widujemy się, spędzamy razem czas, grillujemy, oglądamy mecze. Jest super. Czego miałbym się bać? Odrzucenia? Z jakiego powodu?

­– Sądzę, że powodów jest co najmniej kilka.

– Kilka?

– Owszem. Po pierwsze z żoną jest pan rozwiedziony i zdaje się, że płaci pan bardzo wysokie alimenty. Dzieci nie chcą pana widywać. Po drugie, zdaje się, że pana mama jako katoliczką i nie zaakceptowała pana rozwodu a nawet potępiła pańską decyzję, jak pamiętam. Po trzecie pański ojciec, podobnie z resztą jak brat, ma problemy z alkoholem a z bratem ostatnio widział się pan, trzy miesiące temu, gdy ten był na przepustce z aresztu i zdaje się, że wtedy się pokłóciliście. Ponadto na poprzedniej sesji opowiadał mi o pracy i o konflikcie z szefem.

– No dobrze, może i coś w tym jest, o czym pan mówi doktorze, ale właściwie co próbuje mi pan powiedzieć?

____________________________________

inne koany

____________________________________

zapraszamy na nasze szkolenia

Bez powodu – koan
5 (100%) 3 vote[s]

Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.