Kategoria

Kołczołan

Myślność – koan

A zamieszała łyżeczką herbatę. Nie słodziła. Bez mleka. Zero fusów. – Skąd zatem to mieszanie? – Zastanowiła się. – Nawyk. – Pomyślała. – Jakże nawyk jeśli od lat nie słodzi, nie dodaje mleka, nie zaparza torebek? Nalewa gotowy napar z imbryka. Oczywiście poznała potęgę rutyny. Konkluzja wydawała się banalna. Nawyk często decyduje o podjętym działaniu. […]

A – koan

Kiedy Mar Ja Jo La doświadczyła zmiany wraz z nią przyszło uproszczenie i odpuszczenie. Najpierw uprościła swoje imię. Skreśliła Mar i została Ja Jo La. Skreśliła La i zostało Ja Jo. Skreśliła więc Jo i zostało samo Ja. Ja też jej nie pasowało. Było zbyt oczywiste. Skreśliła więc J i zostało a. – Od dziś […]

Lekkość – koan

Mar Ja Jo La zrozumiała a właściwie poczuła, że choroba czegoś ją nauczyła. Choroba? Może nawet za mocno powiedziane, ot zwyczajna, jesienna grypa. Trochę gorączki, kaszel, dreszcze. Prawie wróciła do formy. Co to była za nauka? – Właściwie trudno nazwać to nauką – pomyślała Mar Ja Jo La. – Odkrycie? Może doznanie? Przebłysk? Świadomość? Nieoczekiwanie […]

Lot – koan

Mar Ja Jo La opowiedziała swój sen terapeutce: ­– Byłam w pięknym, nowoczesnym wieżowcu. Wyszłam na balkon. Widać było park, mnóstwo zielni. Uporządkowane alejki. Lato. Dziesiąte, może piętnaste piętro. Poczułam, że potrafię latać. Nawet nie to, że poczułam ale miałam absolutną pewność, że gdy skoczę w dół nic mi się nie stanie. I tak zrobiłam. […]

Ból – koan

Mar Ja Jo Lę rozbolała głowa. – Ból głowy sprawia, że znikają myśli – pomyślała. – Czy teraz myślę, czy po prostu odczuwam ból głowy? W każdym razie z bólu nie mogę, nie chcę, nie potrafię o niczym myśleć, niczego sobie wyobrażać. Nie mogę nic robić. – Ktoś kiedyś powiedział, że ból uszlachetnia. – Pomyślała […]

Koszty – koan

Mar Ja Jo La poczuła się upokorzona i zrezygnowana. Obraziła się? Nie, raczej zachowanie organizatorów odebrała jako nietakt i afront. Jechała pociągiem dwie godziny na własny koszt rezygnując z weekendu żeby wygłosić 40 minutowy referat na konferencji poświęconej wegetarianizmowi. Oczywiście wszystko non profit dla dobra wspólnego. Od lat udziela się na portalu poświęconym zdrowej diecie. […]

Pieniądze – koan

– Pieniądze – pomyślała Mar Ja Jo La. – Cholerne pieniądze. Ciągle ich mało. Nawet jak coś wpadnie górką to za chwilę brakuje, jak nie paru złotych, to kilku tysięcy. I jeszcze te długi. Zawsze mam jakieś długi. – Westchnęła. Smartfon wyświetlił nową wiadomość. Jakiś portal społecznościowy zapraszał ją na szkolenie: „Jak zbudować sukces finansowy […]

Sekunda – koan

– Och, jesień, jesień w pełni. Niedługo drzewa będą już całkiem pozbawione liści – pomyślała Mar Ja Jo La zdejmując pożółkły liść z czapki. – Naukowcy, spece od fizyki kwantowej twierdzą, że czas nie istnieje. Jak to nie istnieje? – zaśmiała się w duchu. – Najlepszym dowodem jest jesień. Prawa natury. Pożółkłe liście. Chłód na […]

Botki – koan

Mar Ja Jo La – poprawiła czapkę. Czapka Karl Lagerfeld, zimowa, szara. Właściwie czapka jak czapka ale markowa. Kosztowała pewnie ze trzy stówki. Dostała ją od koleżanki z Wiednia. Bez wątpienia kupiła ją na wyprzedaży za kilka groszy albo do kogoś dostała i nie podobał się jej fason lub kolor czy coś. Zeszłoroczna kolekcja. Znała […]

Trąbka – koan

Mar Ja Jo La kupiła trąbkę. Wydawała okropny piskliwy dźwięk a właściwie ryk. Wuwuzela. Sprzedawca zachwalał, że jest bardzo głośna. Wyczytała, że ludzie nie powinni być narażeni na hałas wytwarzany przez pojedynczą wuwuzelę dłużej niż minutę. Natomiast hałas powodowany przez trąby na wypełnionym przez kibiców stadionie może sięgać nawet 140 decybeli. Taki ryk jest niebezpieczny […]

Eko – koan

– Jesienią po szesnastej jest już noc – pomyślała Mar Ja Jo La. – Właściwie to dobrze, że jestem senna. Człowiek powinien iść spać z kurami i budzić się z pierwszym pianiem koguta. Naturalny rytm. Tymczasem przekleństwo żarówki i prądu sprawia, że współczesny człowiek siedzi do późna w nocy. Iluzja jasności, dzięki żarówce. Iluzja wydajności, […]

Udomowienie – koan

Kot usiadł obok na krawędzi kanapy. Mar Ja Jo La spojrzała na niego czule. – Podarłeś mi całą tapicerkę – powiedziała głaszcząc go delikatnie po karku. – Wiem – odpowiedział kot. – Zniszczyłeś mi nawet kapy, którymi starałam się zakryć dziury w kanapie. – Wiem – odpowiedział kot – taka jest moja natura. – A […]