Kategoria

Metafory

Mały miś – koan

Mały, bury miś, który od urodzenia wychowywał się w grocie skalnej, wśród stalagmitów, stalaktytów i zmarzliny, pewnego dnia w nikłym świetle, do którego przyzwyczaił się jego wzrok, zobaczył kolorowe motyle. Jak tam wleciały? Skąd się wzięły? Czym były? Miś nie miał pojęcia. Były piękne, kolorowe, najbarwniejsze i najpiękniejsze spośród wszelkich doznań jakich miś doświadczył żyjąc […]

Dowody – koan

– Opowiem wam dzisiaj jak z wujem Frankiem przepędziliśmy wstrętną wiedźmę. – Jak dziadku, jak przepędziliście? – Raźno zakrzyknęły dzieciaki. – Opowiedz dziaduniu, opowiedz! – Normalnie – oznajmił dziadek – gdy jużeśmy wiedzieli niezbicie, że wiedźmą jest, popędziliśmy wedźmichę na cztery wiatry. – A skąd wiedzieliście? – spytały dzieciaki. – Niezbicie. – Dodał najmłodszy Jasiek. […]

Dżin – drugi koan dla Renaty

Potarła dziubek magicznej lampki a może był to imbryk z herbatą lub butelka? W każdym razie po chwili z wnętrza wyłonił się dżin. Owszem, był istotą niezależną, a jednak potrafił spełniać życzenia i do pewnego stopnia się podporządkowywać. Dlaczego mieszkał w butelce lub imbryku zamiast wydostać się na wolność? Widocznie w danym momencie tego chciał […]

Królestwo – koan

Kiedy żaba została królem wszyscy się ucieszyli. Po rządach szakali a wcześniej złośliwych makaków sądzono, że płaz spokojny i raczej wycofany, reaktywny i niekonfrontacyjny – będzie idealnym władcą. Jakże się mylili. Żadnych decyzji, niepewność i ciągłe zadumanie. Nad czym – pytano – nasz król tak duma? Nikt nie wiedział. Myśli, zastanawia się, uśmiecha, filozofuje – […]

Sen o Ziemi – koan

– Miałam sen, że Ziemia, która jest przecież gigantycznym statkiem kosmicznym odrzuciła nas, ludzi jako niepotrzebny balast. Niektórzy, w tym ja i moja rodzina, złożyliśmy się na projekt mniejszej, sztucznej Ziemi, czegoś w rodzaju arki Noego. W między czasie życie na planecie stało się bardzo ciężkie. Dosłownie apokalipsa. Pożary, wojny, susze, wybuchy wulkanów, powodzie – […]

Nigdy – koan

Tajemnice zazwyczaj wychodzą na jaw, lecz nie ta, przecież nie ta. Tęgie głowy, wielkie rozumy, wyjątkowe osobowości dociekały prawdy ukrytej w samym centrum niewiadomej, lecz na nic zdały się ich badania i rozważania. Aż pewnego dnia nikomu nieznany człowiek, czy to samozwańczy filozof, czy też badacz nieznanego autoramentu, w każdym razie nikt ważny – oznajmił […]

Zupa – koan

– Możesz pomagać, możesz się poświęcać, możesz wypruwać flaki, możesz dawać wsparcie, możesz tłumaczyć a i tak znajdą się tacy, którym albo będzie za mało albo cię skrytykują – otarł czoło wilgotne od potu albo od deszczu.  W pierwszej chwili nie było wiadomo czy tak ciężko się napracował czy tak bardzo zmókł. Zdjął buty i […]

Dżesika i Brajan – koan

– Mecenas Dżesika Kufel, miło mi. – Przestawiła się i podała rękę stawiając na stole drogą, skórzaną aktówkę, którą przywiozła z Mediolanu. Pasowała do jej ciemnoszafirowej, krótkiej marynarki i granatowej spódnicy. Włosy jak zwykle w czasie spotkań biznesowych miała związane w luźno puszczony ogon. Czasem nim poruszała. Ten drobny wyraz kokieterii nieraz jej pomógł w […]

Niewidzenie – koan

– Są różne sposoby niewidzenia ludzi. Można nie widzieć ich potrzeb. Można ich całkowicie ignorować. Można też pomijać ważne wątki lub wyolbrzymiać inne. – Skąd wiadomo, że są ważne? – Gdyż rozmówca do nich powraca i nawet zignorowany stara się dać sygnał. – W takim razie, kiedy chcemy nie widzieć? – Och, powodów jest wiele. […]

Użalanie – koan

Rzucił stosem papierów i powiedział: – Mam dość głupców. Głupców i mięczaków. To ich użalanie się nad sobą. Ciągła prośba o uwagę, o zrozumienie. A potem jeszcze gorzej: oceny, insynuacje, wyrwane z kontekstu słowa, przeinaczone zdania, wepchnięte w usta niewypowiedziane frazy. Oni mnie skrzywdzili, oni mi zrobili, oni mnie nie zrozumieli. Oni, oni, oni. – […]

Wszystko w życiu mamy w leasingu – koan dla Piotra

– Wyobraź sobie, że na twoim ramieniu usiadł ptak – powiedział wędrowny bajarz i dotknął ramienia dziewczynki, która siedziała najbliżej. Dzieci rozdziawiły usta. Rozszedł się szmer. –  I co, i co wujku bajarzu? – spytała zaciekawiona i podniecona. Inne dzieci również się poruszyły. Niektóre udawały wielkiego ptaka, inne chwilę, kiedy siada na ramieniu, jeszcze inne […]

Odwaga (2) – koan

Czarodzieju, mistrzu, opiekunie, magu, szamanie! Wróżko, szeptucho, nauczycielko, mistrzyni, czarodziejko! Nauczcie mnie odwagi!  Odpowiedziała: – Odwaga to mądrość. Mądrość to być jak pies, ale bez psiej zapalczywości, być jak kot, ale bez kociej nieufności, być jak ptak, lecz bez gniazda. Zwierzęta są odważne, gdyż kieruje nimi mądrość ciała, wiedza instynktu, doświadczenie ewolucji. Niczego nie planują, […]