Kategoria

Metafory

Wiatr – koan

Powiew wiatru. Nienawidzisz go jesienią, na przystanku, gdy kolejny autobus przyjeżdża zatłoczony, że szpilki nie wciśniesz. Potem, wiosną zwiastuje cieplejsze dni. Unosisz głowę. Wdychasz powietrze z nadzieją. Może to już wiosna? W końcu w upalne lato – wyczekiwane dmuchnięcie, ledwie podmuch cieszy w bezchmurną noc. Tak jest ze wszystkim, jak z wiatrem. Nie wierzysz? Rzeczy […]

Śruby – koan

Śrubki. Lubił je segregować. Miał ich tysiące. Do drewna, do metalu, samogwintujące, wkręty kwasoodporne, imbusowe, blachowkręty, z łbem sześciokątnym, z nakrętkami. Nakrętki. Och, nakrętki – te lubił nawet bardziej niż śruby. Wysokie, niskie, sześciokątne, samozabezpieczające się, z kołnierzem, do zgrzewania, kołpakowe, napinające, skrzydełkowe, pazurkowe, radełkowe. Uwielbiał to. Jedenaście lat zbierania i segregowania. Przepadał za tym. […]

Foto – koan

Tysiące zdjęć. Mam na chmurze tysiące zdjęć. Ludzie na świecie wykonują miliardy zdjęć. Miliardy zdjęć na godzinę. Więcej jest zdjęć niż mrówek i komarów razem wziętych. Zdjęcia stały się liczne jak bakterie. Cudowna technologia. Miliardy miliardów fotek dziennie. Zatrzymane chwile. Do ilu z tych chwil autorzy zdjęć wracają? Każdą chwilę można zatrzymać na zdjęciu, do […]

Przeczucia – koan

Z kawą miał tak, że ile by jej nie wypił, mógł napić się następnej, nawet na 15 minut przed snem. Nie to co ciocia Malinowska, która wypiwszy zwykłą rozpuszczalną, powiedzmy o piętnastej, nie mogła spokojnie zasnąć o dwudziestej drugiej. Znajomy lekarz tłumaczył mu ten mechanizm. Po kawie ciśnienie skacze, organizm je obniża, zatem spada i […]

Nadzieja – koan

– Światełko w tunelu, może być iluzoryczne. Lubimy złudzenia. Tak bardzo oczekujemy na gwiazdkę z nieba, sygnał z kosmosu albo dar od innej, cudownej energii, że głupiejemy. Tak usilnie pragniemy, aby matka Ziemia lub Ojciec w Niebie zauważyli nasz malutki ślad na drodze i nadali naszym krokom sens, że gotowi jesteśmy uwierzyć każdemu szarlatanowi – […]

Dry Salvages – koan

Próbował zrozumieć wiersz Eliota. Przetłumaczyć go po swojemu na język, w którym śnił, myślał i mówił. Co chciał nam powiedzieć w Czterech kwartetach? Co mówi do mnie, teraz, tyle lat po swojej śmierci? – Zastanawiał się notując pierwsze frazy. Ludzka ciekawość przetrząsa (penetruje, zwiedza, zgłębia?) przeszłość i przyszłość. Lgnie do tych wymiarów, do minionych przestrzeni, […]

Twarze – koan

Oglądam niezliczone twarze Buddy. Rzecz jasna są to fotografie rzeźb i płaskorzeźb, reliefów i pomników. Wizje artystów. Kanon. Jednakże każda z twarzy, choć Budda niemal zawsze ma przymknięte powieki, wyraża odmienny stan ducha. Owszem, rysy mimiczne, mikro napięcia wyrażają nasze emocje, wartości a nawet pragnienia. Jednakże kamień? Alabaster? Drewno? Jakże mogą wyrazić stan ducha, medytacyjną […]

Rytuał – koan

W każdej kulturze czegoś niewolno. Każda cywilizacja, jaką poznał, miała swoje zakazy, tabu, przestrzeń hańby, sfery sacrum, obszary niedotykalne, środowiska wyłączone, zachowania niedozwolone oraz oczywiście obszary codzienności. Sacrum – strefa święta, która nierzadko zawierała większość zakazów i nakazów częstokroć przesycała całe życie cywilizacji. Ona to, w najszerszej skali decydowała o przemilczeniu i napiętnowaniu, o zakazach, […]

Wykopalisko – koan

Gdy zapadła się ziemia w wykopie, w głębi ukazała się pieczara. Nie była zwykłą dziurą w ziemi, lecz ogromną niszą, grotą wielkości podziemnej katedry. Już choćby pobieżna lustracja, zejście kilku wytrawnych speleologów i grotołazów, dało informacje szokujące. Wewnątrz znajdowała się przestrzeń wielkości nie katedry, lecz miasta. Co więcej pierwsze kroki we wnętrzu pieczary pozwoliły na […]

Jaszczury – koan

– Mówię ci Bartek, możesz się śmiać, ale światem rządzą jaszczury. Książkę czytałem. – Jaszczury? Dlaczego akurat jaszczury a nie małpy albo inteligentne żółwie – Bartek nie mógł powstrzymać się od śmiechu i kolejny raz otarł łzy. – Reptilianie, człowieku. Dinozaury z wielkimi mózgami wyewoluowały, przetrwały uderzenie meteorytu i rządzą światem. Troodony. Nie rozumiesz? Opanowały […]

Afrodyzjaki – koan

Myśliwi usiedli sporą gromadą wokół stołu, na ławach. Rozpalili wokół dymiące pochodnie, żeby, rzecz jasna, odstraszyć komary. Upiekli kiełbasy, ba, nie tylko kiełbasy, ale i żeberka, i karkówki, i kaszankę. To znaczy nie oni sami, zamówili w tym celu wyspecjalizowany catering. – Wybiliśmy lisy – stwierdził najstarszy, ceniony przez wszystkich, niejaki Jordan. Trzepnął łapą jak […]

Szczurze łapki – koan

– Słabo mnie słyszysz? Sąsiedzi krzyczą, bo jest weekend. Ich krzyki słychać na całe osiedle, jest upalne lato. Okna na oścież otwarte. – Odwrócił twarz od monitora i przymknął drzwi balkonowe. –  Krzyczą, drą się, wrzeszczą, z radości, z pijanej radości. Odreagowują. – Pomyślał. – Z każdym kwadransem radość ich jest coraz bardziej pijana i […]