Kategoria

Mity

Inna bajka o królu – koan

Na zamku mieszkał król i jak to z królami bywało już w drugim roku swoich rządów oderwał się społecznej bazy i stał się tyranem. Tyrania Jego Wysokości nie była okrutna ani zanadto swawolna. Wiem, wiem znacie tę historię nad wyraz dobrze. Król od czasu do czasu kazał ośmieszać swoich wrogów, niekiedy kogoś pozbawić majątku (rzecz […]

Woda – koan

Klątwy to niebezpieczne narzędzia. Jak woda wylana pod wiatr. Nie wylewaj brudnej wody, zanim nie będziesz miał czystej – mówią nomadzi żyjący na pustyni. Lecz gdy już zgromadzisz czystą wodę, nie wylewaj brudnej pod wiatr. Podobnie jest ze studnią. Nie pluj do studni, z której się napiłeś – mówią i dodają, nie wrzucaj kamienia do […]

Przeczucia – koan

Z kawą miał tak, że ile by jej nie wypił, mógł napić się następnej, nawet na 15 minut przed snem. Nie to co ciocia Malinowska, która wypiwszy zwykłą rozpuszczalną, powiedzmy o piętnastej, nie mogła spokojnie zasnąć o dwudziestej drugiej. Znajomy lekarz tłumaczył mu ten mechanizm. Po kawie ciśnienie skacze, organizm je obniża, zatem spada i […]

Dry Salvages – koan

Próbował zrozumieć wiersz Eliota. Przetłumaczyć go po swojemu na język, w którym śnił, myślał i mówił. Co chciał nam powiedzieć w Czterech kwartetach? Co mówi do mnie, teraz, tyle lat po swojej śmierci? – Zastanawiał się notując pierwsze frazy. Ludzka ciekawość przetrząsa (penetruje, zwiedza, zgłębia?) przeszłość i przyszłość. Lgnie do tych wymiarów, do minionych przestrzeni, […]

Twarze – koan

Oglądam niezliczone twarze Buddy. Rzecz jasna są to fotografie rzeźb i płaskorzeźb, reliefów i pomników. Wizje artystów. Kanon. Jednakże każda z twarzy, choć Budda niemal zawsze ma przymknięte powieki, wyraża odmienny stan ducha. Owszem, rysy mimiczne, mikro napięcia wyrażają nasze emocje, wartości a nawet pragnienia. Jednakże kamień? Alabaster? Drewno? Jakże mogą wyrazić stan ducha, medytacyjną […]

Jaszczury – koan

– Mówię ci Bartek, możesz się śmiać, ale światem rządzą jaszczury. Książkę czytałem. – Jaszczury? Dlaczego akurat jaszczury a nie małpy albo inteligentne żółwie – Bartek nie mógł powstrzymać się od śmiechu i kolejny raz otarł łzy. – Reptilianie, człowieku. Dinozaury z wielkimi mózgami wyewoluowały, przetrwały uderzenie meteorytu i rządzą światem. Troodony. Nie rozumiesz? Opanowały […]

Grająca machina – koan

Pewien mechanik z zamiłowania, muzyk z wykształcenia pewnego dnia wpadł na pomysł, że gdy połączy ze sobą dwa flety, wtedy ich dźwięk się podwoi. A co dopiero cztery? A dlaczego cztery może i czterdzieści? A dlaczego tylko flety – pomyślał – przecież są i trąby, trąbki, piszczałki, tuby? Jeśli potrafił wyobrazić sobie czterdziestu muzyków a […]

Malarz – koan

Pewien artysta malarz będąc przejazdem poproszony został o krótki wykład w domu kultury, w którym znajdował się jeden jego starszy obraz. Dom kultur odmalowano, odnowiono, wyposażano, więc wypadało przeciąć wstęgę. Artysta wraz z dyrektorem i burmistrzem przecięli wstęgę a następnie artysta powiedział tak: „Malarz w gruncie rzeczy ma złą prasę, czyli nienajlepszą opinię. Rzecz jasna […]

Choroba króla – koan

Pewien król poważnie zachorował, znacie to. Kilu medyków straciło pracę (a w wersji bardziej okrutnej – głowy), gdyż ich porady nie skutkowały wyzdrowieniem ani nawet poprawą zdrowia Jego Królewskiej Mości. Jest też wersja o rycerzach, synach a nawet pastuszkach, którzy wyruszają na poszukiwanie wody życia albo jabłka uzdrowienia. W końcu, znacie to doskonale, pojawia się […]

Dowody – koan

– Opowiem wam dzisiaj jak z wujem Frankiem przepędziliśmy wstrętną wiedźmę. – Jak dziadku, jak przepędziliście? – Raźno zakrzyknęły dzieciaki. – Opowiedz dziaduniu, opowiedz! – Normalnie – oznajmił dziadek – gdy jużeśmy wiedzieli niezbicie, że wiedźmą jest, popędziliśmy wedźmichę na cztery wiatry. – A skąd wiedzieliście? – spytały dzieciaki. – Niezbicie. – Dodał najmłodszy Jasiek. […]

Ofiara i sprawca – koan

Mama otworzyła książkę w miejscu, w którym skończyły czytanie poprzedniego wieczoru. Córeczka przytuliła się do jej boku i z zaciekawieniem słuchała. Mama zaczęła czytać, jak zawsze pięknie, z intonacją. – W naszym mieście ­– zastanowił się patrycjusz Marek Oktawiusz Leto – bardzo trudno odróżnić ofiarę od sprawcy. Sprawę utrudnia nasze przywiązanie do cyrków a tam […]

Dżin – drugi koan dla Renaty

Potarła dziubek magicznej lampki a może był to imbryk z herbatą lub butelka? W każdym razie po chwili z wnętrza wyłonił się dżin. Owszem, był istotą niezależną, a jednak potrafił spełniać życzenia i do pewnego stopnia się podporządkowywać. Dlaczego mieszkał w butelce lub imbryku zamiast wydostać się na wolność? Widocznie w danym momencie tego chciał […]