Kategoria

Mity

Raj – koan odwrócony

Raj Autor: Adam Sornek Żyjemy w kulturze oczekiwania na raj. Tak programuje nas religia, a pośrednio symbolika zawarta we wszelakich publikacjach papierowych i audiowizualnych, do których archetyp nieba (raju) przeniknął bardzo silnie i trwale. Pragniemy go, marzymy o nim i przez to staramy się mniej lub bardziej postępować „dobrze”. Cokolwiek to znaczy, bowiem „dobrze” dla […]

Bóle – koan

O bólu głowy można by pisać bez końca. Jest ich tysiąc rodzajów. Migrenalne, zatokowe, szczękowe, bóle idące od ucha, od zęba, bóle z przewiania i z przegrzania. Bóle, które zdiagnozuje lekarz i on już wymyśli jak bardzo wredne jest to, co jest przyczyną bólu. Lekka padaczka, ciężka padaczka, zmiany miażdżycowe, nadciśnienie, niedociśnienie, zatrucie, tętniaki i […]

Kaktus – koan

Co wiem o kaktusach? Kaktus ma grubą skórę. Grubą skórę i kolce. Kolce? W zależności od gatunku są to ostre, mocne igły jak szpikulce lub cieniutkie, kłujące nitki, które podstępnie wbijają się w naskórek by przez długie godziny boleśnie uwierać.  Kaktus ma płytkie korzenie. Jednakże czepia się każdego podłoża. Gromadzi wodę, lecz gdy jest jej […]

Paradoks – koan

– Z jakiego powodu paradoksy mogą przebudzić umysł śpiącego? – uczeń pokłonił się na znak szacunku wobec Czcigodnego. – Logika i racjonalność prowadzą umysł po torach snu. A to co nazywamy snem jest przebudzeniem. Na tym polega paradoks. Na zdziwieniu. Zdziwienie graniczne, zwane olśnieniem, to pierwsze przebudzenie. – Czcigodny odpowiedział. – Jest więcej przebudzeń niż […]

Koty – koan

Nic nie wiecie o kotach. Oczywiście wydaje wam się, że wiecie. Domowi hodowcy i ci wszyscy właściciele uważają, że posiadają nasz gatunek, że kota się ma, dysponuje nim, wychowuje, dzierży władzę i temu podobne brednie. Owszem, tak jak w przypadku innych gatunków, w swoich obozach koncentracyjnych, wyprodukowali mieszańców, zmuszając kocice do rodzenie. Selekcjonując mioty i […]

Zgaga – koan

– Z jakiego powodu tyle ostatnio mówię o wampirach, pytasz? – Stary nauczyciel potarł czoło. –  Chyba będę musiał poprosić ciebie o pomoc. – Mnie? – zdziwił się uczeń. – Owszem ciebie. Jesteś już gotów. – Gotów do czego, nauczycielu? – Spytał przysuwając się nieco bliżej z krzesłem w krąg światła wiszącego nad stołem. – […]

Jednorożce i pegazy – koan

– Skąd się wzięły jednorożce? – spytała. – Jakaś bujda, pewnie wymyślona przez Greków. Tak jak pegazy. – Pegazy? – zdziwiła się. – Tak, konie z rogiem na środku czoła, konie ze skrzydłami, konie latające, pływające, konie ogniste, zaprzęgi, rydwany, co tylko chcesz. Mitologia. – Fajnie – ucieszyła się i pokazała rysunek, który wykonała pośpieszenie, […]

Bajka – koan

– Nic, doprawdy nic się nie zmieni. A jednocześnie wszystko cię zaskoczy. Niczego też nie zrozumiałeś. Co było do zrumienia, pytasz? No cóż, twoje sprawy, twoja rzecz. Możesz wykorzystać tę sytuację, możesz z niej się czegoś nauczyć, możesz odmienić swoje życie lub nie. Czy rzeczywiście wybór należy do ciebie, pytasz? Czy życie to wyłącznie przypadek? […]

Odpowiedzi – koan

Usiadł przed parawanem. Dostrzegł cień mistrza pogrążonego w medytacji. Odczekał długą chwilę. Wreszcie usłyszał lekki zgrzyt kołatki. Znak, że można zadawać pytania. – Mistrzu, czy odpowiedzią na wszelkie pytania będzie zgoda, aby nie zadawać pytań? – Wsłuchiwał się w ciszę. Po chwili do jego uszu doszedł stłumiony dźwięk, pojedyncze słowa. – Bum szaka laka, bum. […]

Maska – koan

Wampir Imanus, miejski patrycjusz, który uchodził za człowieka życzliwego i lubianego z powodu maski, którą nosił na co dzień, był tego dnia wyjątkowo przygnębiony. Maska, świetnie dopasowana do jego czaszki, nosiła ślady troski i cierpienia, a gdy Imanus złościł się lub łaknął krwi, przybierała wyraz empatycznego zrozumienia. Słabość – na tym polegała sztuczka Imanusa. Dzięki […]

Wąż i małpa – koan

Pewnego dnia bardzo jadowity wąż o imieniu Isman Ramsin podkradł się blisko ptasiego gniazda na szczycie mangowca. Drzewo było dość wysokie, rozłożyste. Już, już miał wstrzyknąć jad i połknąć jedno z piskląt, lecz zza gałęzi wychylił się makak. Zawinął długi ogon wokół gałęzi i przez chwilę na nimi zawisł. Nazywał się Ragan. ­– Nie radziłbym […]

Dębowy bar – koan

Tutaj wszystko było na swoim miejscu. Wszystko. Starszy gość wycierał kontuar pożółkłą gazetą. Nic się tu nie marnowało. Zamówił kanapkę. Z wdzięcznością przypatrywał się jak mężczyzna kroi chleb ostrym nożem. Smaruje kromki humusem, nakłada sałatę i plasterki tofu, pietruszkę, krążki pomidora, cebulkę, ogórek, marynowaną papryczkę. Poprosił o kanapkę wegańską. Wypił kawę ze starego, mosiężnego ekspresu, […]