Kategoria

Mity

Twarze – koan

Oglądam niezliczone twarze Buddy. Rzecz jasna są to fotografie rzeźb i płaskorzeźb, reliefów i pomników. Wizje artystów. Kanon. Jednakże każda z twarzy, choć Budda niemal zawsze ma przymknięte powieki, wyraża odmienny stan ducha. Owszem, rysy mimiczne, mikro napięcia wyrażają nasze emocje, wartości a nawet pragnienia. Jednakże kamień? Alabaster? Drewno? Jakże mogą wyrazić stan ducha, medytacyjną […]

Jaszczury – koan

– Mówię ci Bartek, możesz się śmiać, ale światem rządzą jaszczury. Książkę czytałem. – Jaszczury? Dlaczego akurat jaszczury a nie małpy albo inteligentne żółwie – Bartek nie mógł powstrzymać się od śmiechu i kolejny raz otarł łzy. – Reptilianie, człowieku. Dinozaury z wielkimi mózgami wyewoluowały, przetrwały uderzenie meteorytu i rządzą światem. Troodony. Nie rozumiesz? Opanowały […]

Grająca machina – koan

Pewien mechanik z zamiłowania, muzyk z wykształcenia pewnego dnia wpadł na pomysł, że gdy połączy ze sobą dwa flety, wtedy ich dźwięk się podwoi. A co dopiero cztery? A dlaczego cztery może i czterdzieści? A dlaczego tylko flety – pomyślał – przecież są i trąby, trąbki, piszczałki, tuby? Jeśli potrafił wyobrazić sobie czterdziestu muzyków a […]

Malarz – koan

Pewien artysta malarz będąc przejazdem poproszony został o krótki wykład w domu kultury, w którym znajdował się jeden jego starszy obraz. Dom kultur odmalowano, odnowiono, wyposażano, więc wypadało przeciąć wstęgę. Artysta wraz z dyrektorem i burmistrzem przecięli wstęgę a następnie artysta powiedział tak: „Malarz w gruncie rzeczy ma złą prasę, czyli nienajlepszą opinię. Rzecz jasna […]

Choroba króla – koan

Pewien król poważnie zachorował, znacie to. Kilu medyków straciło pracę (a w wersji bardziej okrutnej – głowy), gdyż ich porady nie skutkowały wyzdrowieniem ani nawet poprawą zdrowia Jego Królewskiej Mości. Jest też wersja o rycerzach, synach a nawet pastuszkach, którzy wyruszają na poszukiwanie wody życia albo jabłka uzdrowienia. W końcu, znacie to doskonale, pojawia się […]

Dowody – koan

– Opowiem wam dzisiaj jak z wujem Frankiem przepędziliśmy wstrętną wiedźmę. – Jak dziadku, jak przepędziliście? – Raźno zakrzyknęły dzieciaki. – Opowiedz dziaduniu, opowiedz! – Normalnie – oznajmił dziadek – gdy jużeśmy wiedzieli niezbicie, że wiedźmą jest, popędziliśmy wedźmichę na cztery wiatry. – A skąd wiedzieliście? – spytały dzieciaki. – Niezbicie. – Dodał najmłodszy Jasiek. […]

Ofiara i sprawca – koan

Mama otworzyła książkę w miejscu, w którym skończyły czytanie poprzedniego wieczoru. Córeczka przytuliła się do jej boku i z zaciekawieniem słuchała. Mama zaczęła czytać, jak zawsze pięknie, z intonacją. – W naszym mieście ­– zastanowił się patrycjusz Marek Oktawiusz Leto – bardzo trudno odróżnić ofiarę od sprawcy. Sprawę utrudnia nasze przywiązanie do cyrków a tam […]

Dżin – drugi koan dla Renaty

Potarła dziubek magicznej lampki a może był to imbryk z herbatą lub butelka? W każdym razie po chwili z wnętrza wyłonił się dżin. Owszem, był istotą niezależną, a jednak potrafił spełniać życzenia i do pewnego stopnia się podporządkowywać. Dlaczego mieszkał w butelce lub imbryku zamiast wydostać się na wolność? Widocznie w danym momencie tego chciał […]

Nigdy – koan

Tajemnice zazwyczaj wychodzą na jaw, lecz nie ta, przecież nie ta. Tęgie głowy, wielkie rozumy, wyjątkowe osobowości dociekały prawdy ukrytej w samym centrum niewiadomej, lecz na nic zdały się ich badania i rozważania. Aż pewnego dnia nikomu nieznany człowiek, czy to samozwańczy filozof, czy też badacz nieznanego autoramentu, w każdym razie nikt ważny – oznajmił […]

Dżesika i Brajan – koan

– Mecenas Dżesika Kufel, miło mi. – Przestawiła się i podała rękę stawiając na stole drogą, skórzaną aktówkę, którą przywiozła z Mediolanu. Pasowała do jej ciemnoszafirowej, krótkiej marynarki i granatowej spódnicy. Włosy jak zwykle w czasie spotkań biznesowych miała związane w luźno puszczony ogon. Czasem nim poruszała. Ten drobny wyraz kokieterii nieraz jej pomógł w […]

Znikanie – koan dla AS

Śmierć – do niej jesteśmy przyzwyczajeni. Codziennie ktoś umiera. Codziennie mijamy jakiś cmentarz, a jak nie cmentarz do pomnik upamiętniający czyjąś śmierć. Kościoły, kaplice, przydrożne krzyże – to przecież miejsca śmierci lub na jej cześć postawione sanktuaria. Czy przywykliśmy do śmierci? Czy nam zobojętniała? W żadnym razie. Czujemy się nieśmiertelni. Śmierć dotyczy wszystkich innych, zwłaszcza […]

Eros – koan dla SP

– No cóż u Homera, u mistrza, który stworzył poezję i po wielekroć wyrecytował Iliadę oraz Odyseję słowo eros jest rzeczownikiem pospolitym, nie oznacza osoby a tym bardziej osoby boskiej, lecz pragnienie posiadanie czegoś, czego się nie ma. To również poczucie dyskomfortu a nawet bólu spowodowanego brakiem. – Myślałem, że to bóg, ktoś w rodzaju […]