Kategoria

Refleksje

Ofiara i sprawca – koan

Mama otworzyła książkę w miejscu, w którym skończyły czytanie poprzedniego wieczoru. Córeczka przytuliła się do jej boku i z zaciekawieniem słuchała. Mama zaczęła czytać, jak zawsze pięknie, z intonacją. – W naszym mieście ­– zastanowił się patrycjusz Marek Oktawiusz Leto – bardzo trudno odróżnić ofiarę od sprawcy. Sprawę utrudnia nasze przywiązanie do cyrków a tam […]

Dżin – drugi koan dla Renaty

Potarła dziubek magicznej lampki a może był to imbryk z herbatą lub butelka? W każdym razie po chwili z wnętrza wyłonił się dżin. Owszem, był istotą niezależną, a jednak potrafił spełniać życzenia i do pewnego stopnia się podporządkowywać. Dlaczego mieszkał w butelce lub imbryku zamiast wydostać się na wolność? Widocznie w danym momencie tego chciał […]

Sen o Ziemi – koan

– Miałam sen, że Ziemia, która jest przecież gigantycznym statkiem kosmicznym odrzuciła nas, ludzi jako niepotrzebny balast. Niektórzy, w tym ja i moja rodzina, złożyliśmy się na projekt mniejszej, sztucznej Ziemi, czegoś w rodzaju arki Noego. W między czasie życie na planecie stało się bardzo ciężkie. Dosłownie apokalipsa. Pożary, wojny, susze, wybuchy wulkanów, powodzie – […]

Zupa – koan

– Możesz pomagać, możesz się poświęcać, możesz wypruwać flaki, możesz dawać wsparcie, możesz tłumaczyć a i tak znajdą się tacy, którym albo będzie za mało albo cię skrytykują – otarł czoło wilgotne od potu albo od deszczu.  W pierwszej chwili nie było wiadomo czy tak ciężko się napracował czy tak bardzo zmókł. Zdjął buty i […]

Dżesika i Brajan – koan

– Mecenas Dżesika Kufel, miło mi. – Przestawiła się i podała rękę stawiając na stole drogą, skórzaną aktówkę, którą przywiozła z Mediolanu. Pasowała do jej ciemnoszafirowej, krótkiej marynarki i granatowej spódnicy. Włosy jak zwykle w czasie spotkań biznesowych miała związane w luźno puszczony ogon. Czasem nim poruszała. Ten drobny wyraz kokieterii nieraz jej pomógł w […]

Klątwa bazyliszka – koan

Cierpliwie tłumaczył: – Koany to w gruncie rzeczy bajki, przypowieści, opowieści metaforyczne, historie, opowiadania, krótkie dialogi, niekiedy skecze, z których każda osoba, poprzez mechanizm projekcji, bierze sobie co chce i jeśli odbiera je jako trudne a nawet bolesne, to znaczy, że dany temat jest do przepracowania. – Projekcje? – zdziwił się jeden ze studentów. – […]

Niewidzenie – koan

– Są różne sposoby niewidzenia ludzi. Można nie widzieć ich potrzeb. Można ich całkowicie ignorować. Można też pomijać ważne wątki lub wyolbrzymiać inne. – Skąd wiadomo, że są ważne? – Gdyż rozmówca do nich powraca i nawet zignorowany stara się dać sygnał. – W takim razie, kiedy chcemy nie widzieć? – Och, powodów jest wiele. […]

Kłamstwo – koan

– Nie ma kłamstwa, są tylko różne poziomy wtajemniczenia. – Jak możesz tak mówić, to ironiczne!? – Opowiedz w takim razie swemu dwunastoletniemu synowi jak wyglądało lato 1941 w twoim rodzinnym Białymstoku albo we Lwowie. Jak chordy nastolatków najpierw pędziły ulicami półnagie Żydówki a potem publicznie je gwałcono i zabijano szpadlami. Dlaczego ukrywasz tę prawdę? […]

Odwaga – koan dla Moniki

Spytała: – Czy odwagą jest skok ze spadochronem? A może tysiąc dwieście trzydzieści skoków? A może odwaga ujawnia się w nurkowaniu? Być może nurkowanie, owszem jest dowodem odwagi, lecz dopiero, gdy jest to nurkowanie bez aparatu tlenowego, głębinowe, na jednym wdechu? Może operacja plastyczna? Modyfikacja warg, policzków, piersi? A może dopiero plastyka pochwy? Wydłużenie penisa? […]

Zaufanie – Inicjacja, czyli dorosłość – koan dla Rafała

Wyjął dłuto. Precyzyjnie, powoli naostrzył jego brzeg. Wyjął mesel, sprawdził ciężar, poprawił rękojeść. Wyjął młot, sprawdził trzonek. Spojrzał, czy główka jest mocno osadzona. Wyjął fartuch. Strzepnął go i zawiązał. Poprawił sznurówki w ciężkich butach. Dotknął wzmocnione metalem noski. Twardo stał na ziemi. Żaden odprysk nie zrani jego stóp. Założył okulary by chronić oczy. Założył rękawice. […]

Spotkanie – koan

– Jak się spotkać, gdy dzieli nas przepaść? Z czego budować mosty? I czy warto je budować, czy starczy czasu? – A właśnie, że nie budować. Żadnych kładek, pomostów, wiaduktów. Trzeba palić mosty. Trzeba zasypywać stare piwnice. Trzeba butelką z benzyną rzucać w stare domy, w których odbył się gwałt lub mord. Warto obalać stare […]

Próby – koan

Jacuś nieźle był już wstawiony. Wychylił kolejnego drinka i przez moment sprawiał wrażenie zaskoczonego. Twarz mu zastygła i spodziewano się, że raczej zwali się pod stół, jak to z Jacusiem bywało, niż że kolejny raz tego wieczoru ożywi się. Tym razem jednak nie były to góralskie dowcipy. – Co ty wiesz o lęku? Nic nie […]