Kategoria

Tao

Sąsiedzi – koan

– Powiedziałeś mistrzu, że od szeptu do krzyku jest jakieś siedem dni drogi, która wiedzie pod górę, najpierw przez bagna a potem przez strome skały. Lecz od krzyku do szeptu droga jest nieskończenie wyboista. Jak to rozumieć mistrzu? – Rzecz ma się podobnie jak z miłością i nienawiścią – odpowiedział mistrz Kan lu. – Droga […]

Trudne koany – koan

– Mistrzu, opowiadasz nam pouczające koany, niekiedy czytasz równie mądre opowieści lecz niektóre z nich bardziej do mnie trafiają a inne zupełnie nie, wstyd powiedzieć ale są mi obojętne. Jednak niektóre z nich są dla mnie po prostu niezrozumiałe. – Stwierdził  jeden z młodszych uczniów, Pu sun. – Tak wiem – odpowiedział mistrz. – Co […]

Pleśń – koan

– Mistrzu mówiłeś ostatnio o pleśni. Co jest pleśnią życia? – Spytał jeden z uczniów. Mistrz Kan lu wstał, zrobił kilka kroków i po chwili wrócił z kawałkiem cegły, który wykruszył się z muru. Były na nim widoczne zielonkawoczarne ślady pleśni. Mistrz rzekł: – Pleśnią życia jest gnuśność, czyli ociężałość umysłu i woli. Gnuśność jest […]

Ignorancja – koan

– W takim razie w jaki sposób przestrzegać ludzi przed złem ignorancji, czcigodny mistrzu Kan lu? – Spytał jeden z uczniów. – No właśnie, mistrzu. Przecież wszystko co robimy dla dobra ludzi to „krew piach”. Ignorancja, złość, arogancja są na porządku dziennym. Okropne czasy – dodał drugi uczeń. – Czyż nie pomagamy ludziom każdego dnia? […]

Głupota – koan

– Mistrzu opowiedz nam czym jest głupota? – do mistrza Kan lu zwrócił się jeden z uczniów. – Głupota? – Zastanowił się mistrz. – Głupota nie zna granic. Gdy wydaje ci się, że nic głupszego nie może się wydarzyć, że ktoś przekroczył już granicę śmieszności i błazeństwa zdarza się jeszcze coś głupszego. Na przykład lasy. […]

Biust – koan

– I co tam ciekawego? – Mistrz oderwał wzrok od książki i przyjrzał się swemu uczniowi, który przeglądał coś na tablecie i co chwila chichotał. –  Mary Ann York, znana aktorka, powiększyła sobie biust ale piersi okazały różnej wielkości więc zaskarżyła lekarza –  młody uczeń znów zachichotał nieco zakłopotany przekazaną informacją. – Coś jeszcze ciekawego? […]

Kartka – koan

– A zatem, czy dobrze zrozumiałem drogi gościu – mistrz Kan lu poruszył się na krześle – planujesz swoją przyszłość, martwisz się o dzień jutrzejszy, spłacasz kredyty, ciężko pracujesz na eksponowanym stanowisku i to kosztuje cię dużo stresu, a chciałbyś zaznać równowagi? – Jest dokładnie tak jak mówisz, czcigodny mistrzu. Każdy dzień to walka. Potrzebuję […]

Ocena – koan

– Udajesz się do mistrza Kan lu na nauki, drogi Mi sung? – Spytał młodego Mi sunga jego starszy, bardziej doświadczony przyjaciel Shun tzy. – Owszem, przyjacielu. – Odpowiedział Mi sung. – Przyznam, że jadę tam z radością. Jestem podniecony i zafascynowany na samą myśl o tym, co mnie tam spotka. – Och, drogi Mi […]

Przybysz – koan

– Jestem zmęczony, nauczycielu. Dlatego przybyłem do ciebie z daleka – powiedział pewien przybysz, kiedy zaprowadzono go przed czcigodne oblicze mistrza Kan Lu. – Potrzebujesz wypoczynku czy pocieszenia, drogi przybyszu? – I jednego i drugiego, nauczycielu. Bardzo potrzeba mi obu – odpowiedział przybysz. ­– W takim razie oba dostaniesz. Masz tu wełniany, ciepły, owczy koc. […]

Moc słowa – koan

– Mistrzu – spytał uczeń – widziałem, że korzystasz z laptopa i smartfona. Zaglądasz na media społecznościowe. Dlaczego jak inni nie relacjonujesz swoich wizyt, wykładów, przeżyć? Twoje pozdrowienia, dobre życzenia a nawet zdjęcia byłyby dla wielu twoich uczniów otuchą. Może nawet byłyby błogosławieństwem a jeśli nie błogosławieństwem to chociażby pocieszeniem? Inni, mniej poważani pozdrawiają w […]

Ktoś, kto rozumie – koan

–  Wybacz czcigodny mistrzu Kan lu, nie zrozumiałem twego wykładu, drogi nauczycielu. Doprawdy bardzo się starałem. Mam nagranie. Przesłuchałem je wiele razy. Znaczenie słów rozumiem ale nie składają się w zrozumiałą dla mnie treść – stwierdził i po chwili dodał. – Czy jestem głupcem mistrzu? – Kilka dni temu dostałem przesyłkę z książką, na którą […]

Rozmaryn – koan

–  Bo czyż życie nie jest nieustannym poszukiwaniem odpowiedzi? – powiedział sentencjonalnie. –  A o co chcesz spytać, drogi uczniu? – Mistrz Kan lu odpowiedział pytaniem na pytanie. Jak zawsze uśmiechał się. Wąchając świeżo zerwaną łodygę rozmarynu przechadzał się powoli po ogrodzie. – Zamierzałem spytać, czcigodny mistrzu o to samo co zawsze. Niepokoi mnie, że […]