Cios za cios

zniszczenie
zniszczenie

– A gdy złość ma słuszne uzasadnienie? – spytał młody mnich. – Co wtedy czcigodny mistrzu?

– Co nazywasz słusznym? – spytał mistrz.

– Gdy dzieje się krzywda, wtedy słusznym jest postawić jej tamę – odpowiedział uczeń.

– Tama to nie to samo, co rzucony kamień lub ostrze miecza drogi uczniu. Każdy cios miecza rodzi kolejny cios – odpowiedział mistrz.

Cios za cios
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

2 komentarzy

  1. Kiedyś sobie nie uświadamiałam, że ciosy spadały na mnie dlatego, że ktoś mógł się bać mojej energii i siły. W momencie, gdy zyskałam świadomość, nikt nie ma odwagi wymierzyć ciosu…

  2. Na wojnie i w miłości wszystkie chwyty dozwolone? Ja np. kocham faceta, który w ciosach się wyspecjalizował. W ciosach i na przemian kiedyś kiedyś w wierszach. Co żywe to rani.

    Niby przemoc rodzi przemoc, ale gdy nie staniesz w swojej obronie to pozostajesz z okropnym poczuciem upokorzenia, słabości którą ktoś pogardził i ośmieszył, samotności w tym wszystkim?

Komentarze są wyłączone.