Co decyduje o skuteczności coachingu? [3] Manipulacja

profesor Wiseman
profesor Wiseman

Skuteczność coachingu? Na czym polega nieporozumienie w kwestii coachingu? Między innymi także na nierzetelności informacji. Wielu dziennikarzy boi się jak ognia coachingu a najczęściej po prostu nie rozumie metody. Czwartej władzy brakuje jakiejś piątej władzy, która zadbałaby o rzetelność czwartej. Ostatnio udzieliłem wywiadu dziennikarzowi Wprost panu Bartoszowi Janiszewskiemu. Półtorej godziny mego cennego czasu. Zamiast kompetentnego materiału dotyczącego coachingu dostaję samouczek jak być zmanipulowanym przez dziennikarza. Bardzo pouczające.

Mały samouczek manipulacji. Robi się to tak:

Na pytanie, kto oprócz zainteresowanego będzie cytowany w tekście podajesz pierwsze nazwisko, które przychodzi ci do głowy i tak wstawisz inne, które będą ci pasowały do twojej tezy. Na prośbę o autoryzację oczywiście nie przesyłasz całego artykułu, bo wówczas wyjdzie na jaw, że zamierzasz coaching przedstawić w krzywym zwierciadle i wówczas autor oczywiście nie zgodzi się na publikację. Przesyłasz zatem, w ostatniej chwili, tylko trzy fragmenty pisząc, że czas goni i cytowany rozmówca ma dwie godziny na autoryzację, ale oczywiście wiesz, że autoryzacji nie zamieścisz, bo autoryzacja mogłaby zmienić twój tekst i zwarte w nim tezy. Twierdzenie, z góry jest gotowe, gdyż ma reklamować książkę Potyczki z Freudem, której autor przedstawiony jest w tekście jako ekspert od psychologii i coachingu, gdy tymczasem jest filozofem i publicystą. Ów ekspert w podsumowaniu artykułu wypowiada się, być może także zmanipulowany, że coaching to ściema i żadna nauka, gdyż posługuje się jego zdaniem radami w stylu:  jesteś zmęczony to jedź na urlop. Oczywiście coaching, zdaniem eksperta, nie ma żadnej zbadanej skuteczności, gdyż tylko pojedynczy klienci mówią, że jest skuteczny i oczywiście nie jest naukowy. W artykule pojawiają się również sugestie, że klienci coachingu, to jakaś ciemna masa, która gotowa jest tworzyć rynek wart 35 milionów z własnej głupoty. Koniec kropka. Brawo!

Nienaukowość coachingu oparta jest na takich osiągnięciach naukowych jak prace profesorów między innymi: Mihalyia Csikszentmihaly’ego, Tal- ben Shahara, Paula Eckmana, Paula Watzlawicka, Alberta Ellisa, Richarda Wisemana, Maxie C. Maultsby’ ego, Davida Clutterbucka, Davida Megginsona oraz terapeutów jak: Arnold Mindell, Milton Hyland Erickson, czy Ken Wilber. Zaś takie nienaukowe palcówki jak Uniwersytety: Chicagowski, Kalifornijski, Harvarda, Stanford, Londyński, Edynburski czy Hartfordshire mają osobne programy badawcze dotyczące szczęścia, sukcesu, skuteczności i technik ich uzyskiwania. Wstydziliby się amatorzy, nie to co rzetelność polskiego dziennikarstwa spod znaku Wprost.

Ps. Dlatego jestem zmęczony tłumaczeniem, że wielbłąd nie ma rogów i nie jest wełnianym płaszczem. Mrożka pochowali i chyba samemu czasu w tamtą stronę się obracać, bo przecież łyżką morza nie przeniesiesz i to jest także dowód, że coaching nie działa.Nie piszę sprostowania, gdyż szkoda mi czasu. Infantylne umysły zawsze będą górą i jeszcze jedno, tak dla porządku: “infantylny i niedojrzały” to nie to samo co “dziecięcy”; dziecko w wieku lat 8 i w wieku lat 38 to jednak są różne dzieci.

Co decyduje o skuteczności coachingu? [3] Manipulacja
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

10 komentarzy

  1. A szkoda bo fajnie by nim było być… ale pomazyc można…

  2. Jako że mój Sąsiad a dokładniej Pana wychowanek mnie pocoachował to z całą stanowczością dla kogoś kto tego chce to działa… a że jest mało otwartych ludzi na nowe czego nie znają bo się boją… trudno cóż zrobić nie każdy rodzi się Geniuszem…

    Pozdrawiam,
    Marcin

  3. heh:) dziennikarze w polsce dużo piszą i tylko …. dużo piszą. ot cały komentarz!

  4. Panie Macieju niech mnie Pan nie straszy , że się Pan za Mrożkiem wybiera, bo ja kasę zbieram na kurs u Pana :) Trochę mi to zajmie ( wedle dzisiejszego spojrzenia na zasoby materialne) to proszę się na razie powstrzymać, jeśli jest taka możliwość :) :) :) :) A olać tych dziennikarzy. Tak jak wśród coachów są ci z powołania jak i ci z przypadku, z dziennikarzami jest to samo. :)

  5. No cóż…
    jakiś czas temu napisała do mnie pani z onetu, że prosi o opinię eksperta w sprawie staży studenckich. Poświęciłam z godzinkę na opisanie zagadnienia z mojego punktu widzenia, podałam przykłady na pozytywne oddziaływanie staży studenckich na rynku pracy, opisałam pani jakie działania podejmują uczelnie w tej sprawie i co mówią badania.
    Pomijam, że nie wspomniała słowem o źródłach swojej wiedzy (w sumie to bardzo dobrze!), tym bardziej, że z tych danych wyszedł pani artykuł w klimacie (popularnym swego czasu we wszystkich mediach) “jaki jest student biedny i wykorzystywany przez kapitalistycznych wyzyskiwaczy, którzy “wypluwają” go natychmiast po zakończeniu stażu i biorą sobie następną “ofiarę”.
    Nic nowego zatem, że dziennikarz realizuje sobie swoją wizję świata bez względu na fakty.
    Pozostaje tylko wzruszyć ramionami i dalej kontynuować swoją dobrą robotę.

  6. Przeczytałem. Tomasz Stawiszyński i Bartosz Janiszewski mnie rozbawili. Ich opinia nie jest odosobniona, często ją słyszę. Szczególnie od tzw “racjonalistów”.

    A pisałem w moim artykule, że w coachingu brak sensacji… ależ się myliłem. Normalnie baty sobie wymierzę :) Coaching jednak jest medialny! Za chwilę celebrycki ! jest moc…. :-)

    A ja dancinguję swój dancing. Tańczę swój taniec… Jak to mawiał pewien spoko hindus :)

  7. Nie kupuję takich gazetek jak Wprost. Jutro kupię.
    Jestem jednocześnie zaciekawiony i robawiony.

    Choć jeszcze nie przeczytałem “Projektu Życie” ale jak widzę w zapowiedzi słowa: “Maciej Bennewicz klientom często mówi wprost: – Mam gdzieś twój wynik. Może sobie pozwolić na brutalną szczerość, bo klienci i tak walą do niego drzwiami i oknami. Jest jednym z najpopularniejszych coachów w Polsce, autorem kilku bestsellerów.”
    to mogę tylko powiedzieć… “POLSKA GŁUPCZE”

  8. @Andrzej S. ja to mam, te metafory; wracam do powieści :)

  9. Bardzo ciekawe pokazanie profesjonalizmu i uczciwej postawy dziennikarskiej. Bardzo wielu dziennikarzy kreuje się na specjalistów od wszystkiego. Wyrywając z kontekstu słowa i zdania da się udowodnić każdą tezę. Zastanawiam się, dlaczego tak wielu dziennikarzy dąży do podważania wszystkiego i krytykowania opierając się na opiniach, często tylko własnych, zamiast na faktach. Nie wiem do czego prowadzi kreowanie się na eksperta od wszystkiego. Z drugiej strony Maćku, poznałem Cię we Wrocławiu na spotkaniu ICF, przeczytałem większość twoich książek i tekst pseudodziennikarza nie zmieni, że jesteś dla mnie wzorem postawy profesjonalnego coacha.

    Pozdrawiam
    Maciej Kozubik

  10. Powiedziałeś mi kiedyś, że dziennikarze są jak krokodyle…

Komentarze są wyłączone.