Coaching i wybory 3. [po wyborach]

cytat z "Coaching Tao"
cytat z „Coaching Tao”

Słyszę w komentarzach, że w Polsce nastąpiła zmiana pokoleniowa i do wyborów poszły 3 miliony młodych ludzi, których nic nie obchodzi dawna Solidarność, stan wojenny, odzyskanie niepodległości, wstąpienie do Unii i to, że Komorowski siedział w więzieniu. Obchodzi ich przyszłość z którą lepiej kojarzy się młody Duda. Tymczasem mapa wyborcza jak zawsze, jak we wszystkich wyborach w Polsce pokrywa się z mapą zaborów. Jak silne muszą być archetypy, pradawne symbole i stereotypy, wyssane z mlekiem matek, że wśród córek i synów wciąż żywe są poglądy i nawyki prapraprzodków? Zadziwiające jest również to, że wybór kandydata ma się nijak do reszty poglądów wyborców. Antyrosyjski kandydat zyskuje wysokie poparcie w regionach o silnych sentymentach prorosyjskich a na Śląsku Opolskim, gdzie w co drugiej rodzinie ktoś ma związki z Niemcami [gdyż np. pracuje za Odrą] proeuropejski Komorowski co prawda wygrywa, lecz wygrana była minimalna, zaś frekwencja najniższa w Polsce.

Smutne to, że wygrał populizm i to w wersji prymitywnych obiecanek w rodzaju: obniżenie wieku emerytalnego i jednoczesne obniżenie podatków, podwyższenie dodatków socjalnych oraz utrzymanie dotychczasowych przywilejów branżowych i dodanie nowych. To tak, jakby ojciec rodziny pewnego dnia zaproponował, że od jutra będzie mniej pracował i tym samym mniej zarabiał [matka od poniedziałku nie idzie do pracy w ogóle – ma zajmować się domem] i jednocześnie wszystkim członkom rodziny podniesie standard życia, zmniejszy obowiązki a dzieciom podwyższy kieszonkowe. Cudownie! – cieszą się dzieci, idziemy na lody a potem szalejemy na zakupach! Co więcej – żadnych dziwactw w rodzaju geje, in vitro, gender – a kysz szatanie, niech trzymają się od nas z daleka! W rodzinie ma panować tradycyjny podział obowiązków i jak mamusia czasem zdenerwuje tatusia, to nic dziwnego, że oberwie, wszak to nasza, polska tradycja, której podważać nie wolno jakimiś europejskimi ustawami. Kobieta powinna znać swoje miejsce.

Jak ludzie mogą tego rodzaju sprzeczności pomieścić w głowach? Mogą. Rzecz polega na oddaniu odpowiedzialności na zewnątrz. Pomijam fakt, że większości tych obiecanek prezydent zrealizować po prostu nie może, gdyż nie ma do tego uprawnień. Gdy ludzie oddają odpowiedzialność wówczas mogę upoważnić „onych” do zagwarantowani im szczęścia i powodzenia ale również w dowolnej chwili obwinić „onych” za własne niepowodzenia. Wcześniej czy później musi pojawić się rozczarowanie.

Pracuję z ludźmi od 25 lat. W jednej z książek napisałem, że była to lawina spotkań z ludźmi, tysiące godzin, setki tysięcy sytuacji, tematów, dylematów. Podstawowym problem, który ujawniał się bardzo często, było dziecięce oczekiwanie, że ktoś weźmie za ich los odpowiedzialność, zagwarantuje im powodzenie, szczęście, miejsce pracy, emeryturę, zdrowie itd. Wiele osób sądziło nawet. że wciąż może, ba nawet powinno, zgodnie z obyczajem – utrzymywać nadwagę, obżerać się mięsem, nadużywać alkohol i nikotynę – ale przecież należy im się zdrowie! Po to chodzą do lekarza! Inni sądzili, że jeśli zdobyli wykształcenie to należy im się praca, mało tego – praca ciekawa, ambitna, dobrze płatna. Sporo osób było przekonanych, że obowiązkiem instytucji publicznych jest dawanie konkretnych rozwiązań, w tym gratyfikacji finansowych, wsparcia materialnego, przydział mieszkań itp. czyli realny komunizm. W dodatku sądy wydawały się sprawiedliwe tylko wtedy, kiedy przyznawały rację zainteresowanym a nie wtedy, kiedy strzegły prawa. Zabierzcie mi moje problemy, dajcie mi moje marzenia, pod warunkiem jednak, że nic się we mnie nie zmieni, chcę być taki jaki byłem i żyć tak jak żyłem. Dlatego terapia i coaching to w gruncie rzeczy praca nad wzięciem odpowiedzialności, wzięciem spraw w swoje ręce, przekonaniem, że twoje życie, to twoja sprawa, nie zaś prezydenta, coacha lub szefa w fabryce.

Ciekawe ilu wyborców Dudy uświadamia sobie ten paradoks.? Nikt im życia nie urządzi, ani w Polsce, ani w Ekwadorze, gdzie wyemigrował naczelny patriota RP rezygnując z naszego obywatelstwa. Państwo jako instytucja może jedynie luzować lub zaciskać swój uścisk na szyi podatnika i postępuje tak albo z powodów ideologicznych [gdy na czele państwa stanął np. jakiś ajatollah, generalissimus lub inny dyktator] albo z powodów pragmatycznych [np. światowy kryzys, dekoniunktura, imperialistyczne zapędy sąsiada lub koniunktura, eksport, rozwój]. Od setek lat wiemy, że jedynym sposobem na zmianę postawy obywateli jest edukacja, dzięki której ludzie rozumieją otaczających ich świat, jego mechanizmy oraz zyskują poczucie wpływu na własne życie. Edukacja również wyzwala z populistycznych iluzji i podatności na demagogię, gdyż wyzwala z syndromu wyuczonej bezradności, która każe oddawać odpowiedzialność i obwiniać cały świat za własną bierność.

Wynik wczorajszych wyborów to klęska polskiej edukacji, w tym sensie również klęska coachingu jako treningu rozwoju osobistego prowadzącego do brania odpowiedzialności za własne życie, własną grupę, społeczność, w której żyjemy. Teraz już pozostaje miłe, bierne oczekiwanie – niech nam Duda da.

ps. z pewnością prezydent elekt nie jest ajatollahem, ajatollahowie pojawią się jutro, w jego cieniu… i tak straciliśmy pięć lat, w kontekście społecznym to niewiele, ot jedna kadencja, ale to przecież twoje życie, nie daj się zwieść!

Coaching i wybory 3. [po wyborach]
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

14 komentarzy

  1. Czytam ten wpis półtora roku po wyborze Dudy na Prezydenta RP. Smutno mi, że przewidywania dotyczące tego, iż panstwo będzie zawłaszczać kolejne dziedziny sprawdzają się.

  2. Kolejny redaktor/publicysta sfrustrowany wynikiem wyborów. Płacą wam za te jęki? Podczas kampanii wyborczek Komorowski posilkowal sie celebrytami i komunistą Kwasniewskim i to mi wystarczylo aby nie ufac komus takiego a tu prosze kolejna „mądra” glowa. Dziekujemy juz za uwage populistom

  3. a tymczasem tutaj w Irlandii w referendum przegłosowano prawo do małżeństw tej samej płci.i wszyscy świętują. w dodatki Irlandia wydźwignęła się już z recesji i świetnie sobie radzi. lepsza edukacja? być może. ale Irlandia to kraj opiekuńczy, w którym kraj pompuje ogromne pieniądze w pomoc najuboższym i najbardziej zagrożonym. zasiłki, domy komunalne, duże pieniądze na pomoc rodzicom, miliardy zainwestowane w kształcenie bezrobotnych. to kraj ludzi przedsiębiorczych, ale prezydentem tutaj jest … poeta. myślę w Polsce zabrakło ludziom nadzieji. zmęczyła ich arogancja neoliberałów. to nie bierność wyborców, tylko brak perspektyw dla młodych, b często świetnie wykształconych ludzi popchnął ich w kierunku kandydata konserwatywnego. zresztą ja jako wegetarianka nie miałabym i tek na kogo głosować – w moim odczuciu prezydent myśliwy to też prezydent zacofany.

  4. Pani Katarzyno,

    To co Pani napisała jest WIELKIE . To pierwszy krok do zmian :)

    Panie Macieju ja głosowałam na Dudę, pomimo, iż studiowałam coaching na podyplomówce i jestem w przedziale wiekowym 30 -40 lat z dużego miasta i dużo wiem o invitro , i wiara nie jest dla mnie najważniejsza.

    Proszę nie wrzucac wszystkich do jednego wora

  5. Bardzo dziękuję za wyrażenie moich myśli „na głos”! Zajmuję się edukacją i dokładnie w taki sposób, to odebrałam, jako porażkę polskiej edukacji.

  6. Panie Macieju,

    Proszę pójść dalej i jako coach doradzić owieczkom na kogo powinny głosować.
    Kto wypełni wszystkie swoje obietnice wyborcze tak jak robił to w przeszłości ?

  7. No jak na mnie pośród wszystkich kandydatów nie było takiego za którym całym sercem powiedziałbym – chcę aby ta osoba reprezentowała mnie jako obywatela rp:> Nic się nie zmienia nie? w roszadach politycznych. Nie ma się co frustrować, bo i tak będzie po staremu:> Jedyne co można zmienić to sb i własne postrzeganie tego na co nie ma się wpływu (ostatecznie każdy z nas posiada jeden głos a nie wielogłos:>) Ten jeden głos może zmienić niewielu, ale nawet wtedy warto:> Pańskie kołczany są całkiem zajebiste:> i chciałbym tu wspomnieć iż nikt nie jest zielonym dolarem aby trafiać do wszystkich:>

  8. wygrał kandydat popierany przez ludzi głownie zmniejszym poziomem edukacji.tak mowia dane.nimi łatwwiej manipulowac.wiec rzeczywiscie edukacja ma znaczenie.

  9. . Cd. ..I zapewne pośród głosujących na pis znajduje się grupa obywateli z poglądami wspominanymi powyżej, ale czy nie zauważa jej Pan wśród zwolenników dotychczasowego Prezydenta, czy rzesza wylęknionych o utrzymanie swego miejsca pracy urzędników, nie oddała przypadkiem już dawno swego życia w zastaw. To co mnie dziwi, to to, że ludzie dają się ponieść generalizacjom, np.: na tego głosuje wieś i niedokształceni, na tego wielkie miasta i inteligencja. Podchwytująca to za mainstreamem inteligencja zachłysnęła się tę swoją „inteligencją” jak widzę.
    Jest jeszcze taka grupa wyborców, która jest wykształcona, samodzielnie myśli, bierze życie w swoje ręce, pochodzi z dużych miast, nie wyznaje najsłuszniejszej w tym kraju wiary, rozumie dylematy in vitro itp., Wie co to obietnice wyborcze, nie chce zmiany dla samej zmiany tak ze znudzenia i wie też co to scementowany aparat władzy, oderwany od rzeczywistości. Wie, że trzeba tym poruszyć aby przygotować scenę pod większą zmianę…Właśnie dla ludzi, którzy mają dość oddawania się biernie w ręce tychże oderwanych, którzy widzą jak Polska jest rozkradana, bo nawet nie wyprzedawana, widzą jak banki i wielkie sieci drenują pieniądz poza nasz kraj, jak rośnie ich potęga, jaką tanią siłą roboczą jesteśmy w Europie, jak politycy sprzyjają lobbystom itd. długo można by wymieniać.
    Czy jedni i drudzy wyborcy nie kierują się nadzieją, bo pewności nie może mieć nikt?. I dopiero to co nastąpi pokaże, co trzeba robić dalej….dla człowieka, aby miał takie środowisko, w którym będzie mógł korzystać swobodniej z własnych zasobów. Frustrujące stwierdzenie o porażce coachingu w tym kontekście wydaje się strzałem w płot, chybionym bo przede wszystkim GENERALIZUJĄCYM

  10. Panie Macieju, cenię sobie Pana za przenikliwość i głębię oglądu rzeczywistości, zastanawiam się tylko czy tym razem nie zatrzymała się Pan o jeden krok za blisko. Wysnucie wniosku o porażce, naiwności, delikatnie mówiąc, głosujących na wygranego i sprowadzenie ich do wspólnego mianownika zacofanych przeciwników gender, homofobów, przeciwników in vitro, katoli oddających biernie swoje życie sile wyższej, tu w postaci naczelnego przywódcy, wskazuje na niezrozumienie tego, co się wczoraj zadziało, do czego ten wybór ma posłużyć.

  11. Cytat kontra Pana wpis to zaprzeczenie. Zawiodłem się na Panu, nie głosowałem. Tyle jest teraz wyborczej żółci i Pan bierze w tym udział „klęska edukacji”. Mamy demokracje, to Pana zdanie. Żegnam

  12. Panie Macieju jak zawsze dobry tekst…. ale tym razem tylko we fragmentach.
    Po co to zaangażowanie polityczne ? Czy to postawa coacha !
    Zgadzam się, że wygrał populizm, tak samo jak wygrał w poprzednich wyborach… i w jeszcze wcześniejszych też ! Tylko, że dzisiaj już o tym zapominamy… tak jak o obietnicach, które wtedy składali Ci, którzy obecnie twierdzą, że potrzeba nam stopniowego rozwoju. MOŻE NIE PROBLEMEM JEST POSTAWA JEDNEGO WYBORCY, ALE CAŁEJ NASZEJ SCENY POLITYCZNEJ ! I WCALE NIE ŻAŁUJE, ŻE NASTĘPUJE ZMIANA, NIE UWAŻAM ŻE NASTĘPNE 5 LAT BĘDZIE STRACONE, ZRESZTĄ GDYBYM TO ZROBIŁ, TO BYŁYBY !!!. Ale moja mapa nie jest Pańską mapą :)))

  13. przez moderatora.

    Dawno mnie tak nic nie poruszyło w polityce. Słabo spałem. Kręciłem i wierciłem się w te i wewte.
    Jak mawiał mój trener: Mamę oszukasz, tatę oszukasz, mnie oszukasz ale organizmu nie oszukasz. I nawet kawa nie pomaga! Dudokawa!

    Czuję smutek. Znowu wracamy do przetrwania. Czas start: 5 lat

  14. Dawno mnie tak nic nie poruszyło w polityce. Słabo spałem. Kręciłem i wierciłem się w te i wewte.
    Jak mawiał mój trener: Mamę oszukasz, tatę oszukasz, mnie oszukasz ale organizmu nie oszukasz. I nawet kawa nie pomaga! Dudokawa!

    Czuję smutek. Znowu wracamy do przetrwania. Czas start: 5 lat.

Komentarze są wyłączone.