czas, ruch, grawitacja

Czas

Moje rozważania na temat czasu domyka zbliżające się przesilenie zimowe. Według starego kalendarza juliańskiego przypada ono na 25 grudnia. Na półkuli północnej to dzień najkrótszy w roku, na południowej najdłuższy. Najdłuższa lub najkrótsza noc. U nas będzie to noc najdłuższa. Czas tradycyjnego świętowania niemal we wszystkich kulturach i tradycjach jak Ziemia długa i szeroka. Nic też dziwnego, że narodziny Jezusa to nawiązanie do pradawnego kultu solarnego. Wielu antropologów tak właśnie interpretuje, tę mitologiczną historię.

Rodzi się bóg, tak jak odradza się słońce, którego będzie coraz więcej i więcej. Mrok, który dla naszych praojców był tak niebezpieczny i przerażający zacznie odchodzić wraz z nieprzyjaznym chłodem. Pewnego dnia jednak słońce urośnie a potem 21 czerwca umrze, złoży się w ofierze, by 25 grudnia znowu się narodzić. Coroczne narodziny są obietnicą plonów, obietnicą światła, nadzieją na odradzanie się całej natury.

Jednym z fundamentów chrześcijaństwa jest mitraizm. Mitra oznaczał archetyp łagodnego władcy, dbającego o stabilność świata. Samo słowo oznacza przysięgę, pakt, wierność a w językach indoirańskich po prostu przyjaciela. Mitra – bóg słońca i jasności pokonuje zło, czyli ciemność i zmartwychwstaje by przynieść ludziom nadzieję. Ma też swoje związki z jeszcze dawniejszym bogiem Ahura-Mazdą, który walczy ze złym bogiem Arymanem władcą ciemnością, złym duchem kłamstwa.

Dla kogoś, kto nie interesuje się antropologią lub historią religii kulturotwórcza moc archetypów jest nieznana, nic o niej nie wie i nawet nie czuje jak się przenikają, współtworzą, zmieniają. Zdysocjowany obraz archetypów dostrzeganych w religii nawet współcześnie wydaje się herezją.

Bóg i jego przesłanie, to opowieść uznawana przez wierzących za pewnik. Jeśli na co dzień w historiach literackich czy filmowych drażni nas naiwność, to w przekazie religijnym wierzący w ogóle jej nie zauważy. Jak napisze Leszek Kołakowski: Bliższa eksplikacja religii zawsze jest określona przez historię różnych dogmatów i instytucji, jest zanurzona w dziejach kultury, a więc nie można tej doktrynalnej strony religii przedstawiać jako czegoś co wszyscy powinni uznać, bo to jest prawda. To jest prawda może w jakimś znaczeniu, ale ta prawda musi być – jest – tłumaczona językiem różnych historycznie ukształtowanych kultur.

Nasze życie jakim je przeżywamy, z umieszczonym gdzieś w środku ego jak słońcem, wokół którego krążą inne osoby jak planety dalsze i bliższe – jest narracją, jest zbudowane z opowieści. Nieustannie nadajemy sens i znaczenie fragmentom, które zarejestrował nasz rozproszony umysł. Ponadto, tą szczególnie ludzką cechą, jest tworzenie fabuły, poszukiwanie logiki. Podobnie jak mózg nawykowo poszukuje twarzy we wszystkim co spostrzega. I choć żyjemy w świecie cywilizacji bitów, impulsów i tetrabajtów – istotą naszego życia psychicznego jest opowieść, baśń o nas samych. Ponadto nie ma innego życia jak tylko życie psychiczne. Gdy pewnego dnia zgaśnie gwiazda umysłu, wraz z nią zgaśnie cały układ, który gwiazda oświetlała, czyli twoje życie, twój wszechświat – innego nie masz. Masz tylko to, co obejmujesz umysłem, nic więcej ani nic mniej.

Ruch gwiazdy wpływa na ruch planet i księżyców. Ruch każdego elementu w układzie daje złudzenia czasu, nocy, dnia, miesiąca, roku. Wraz z grawitacją daje też złudzenie ciężaru, masy, odległości, szybkości. Co jest bliskie na księżycu na Jowiszu jest dalekie. Zatem twoje ego, coś, co nazywasz sobą, świadomością poprzez nieustanny ruch [oceny, interpretacje, nawyki, potrzeby, niechęci, fobie] wprawia w ruch cały układ – twoje myśli, emocje nimi wywołane, stany psychofizyczne, [inne, gdy się lękasz, inne, gdy się cieszysz] i wreszcie prowokuje cię do działania lub bierności. Ego jak słońce porusza układem twego życia a jego grawitacją jest skłonność do opowieści, do narracji. Ego to czas. Ty jesteś czasem. Nie, twórcą czasu, czy też jego subiektywnym interpretatorem. Tworzysz czas poprzez sam fakt istnienia i choć na zegarku wyświetla ci się czas Greenwich zniknie, gdy znika twoje ego. Tak jak znika gdy zasypiasz a tworzy się gdy snujesz opowieści o przygodach ego, o jego przeszłości i o tym co zrobi albo czego nie zrobi jutro. Jesteś czasem.

Ego jak słońce wprawia w ruch wszystko czego doświadcza i poprzez ruch oświetla lub zaciemnia poszczególne fragmenty. Dopóki trwa ruch, dopóty trwa iluzja czasu. Dzień i noc. Mazda walczy z Arymanem, Jezus ucieka przed Herodem. Dopóki snujesz opowieści, trwa iluzja czasu. Ego to czas. Ty jesteś czasem. Precyzyjniej – ta część ciebie, którą oddałeś we władanie ego. Jeśli zniknie ego, zniknie czas, jeśli zniknie czas, zniknie presja przyszłości i przeszłości, presja fałszywych opowieści i wywołany nimi lęk i pragnienia, jeśli zniknie lęk – odnajdziesz wolność po za czasem i wyłoni się całość, całość ciebie.

Czas
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

2 komentarzy

  1. nie obchodzę świąt a jednak z jakiegoś nieznanego mi powodu ulegam narodzinom czegoś boskiego. Dla chrześcijan to Bóg się rodzi ale przecież pod tym słowem dla każdego będzie się kryć coś innego. tylko w święta mówimy o pojednaniu, o pogodzeniu się, o pożegnaniu czegoś co odeszło bo jak inaczej zrobić miejsce na coś co się rodzi ? i czasem nie musi się rodzić nic wielkiego. wystarczy odpuścić coś sobie, wybaczyć komuś, zrezygnować z czegoś. to wszystko składa się na nasze ego właśnie i być może właśnie dlatego tak trudno nam to puścić w przeszłość bo mamy wrażenie, że nie zostaje nam nic w zamian, że nic nie mamy więc tak jakby nas nie było. bo człowiek bez ego to kim właściwie jest ? nie da się tego dowiedzieć w teorii ani z książek. Artur pyta jak odebrać Ego to co ma we władaniu.. nie da się. przecież Ego ma nas we władaniu. może po prostu puścić. i zobaczyć co się urodzi. tylko jeśli czekamy na coś dużego to może powinniśmy też zrobić dość dużo tej przestrzeni i ciszy na to na co czekamy…? czego sobie i Wam życzę :)

  2. Chyba coś do mnie dociera :-). Tylko jak odebrać Ego to co ma we władaniu?

Komentarze są wyłączone.