Dualizm

duszy i ciała

Dualizm duszy i ciała (5)

Napięcie

Dualizm duszy i ciała wydaje się zjawiskiem naturalnym. Empiryczne przesłanie nauki skupia naszą uwagę wyłączenie na ciele pozostawijąc duszę i duchowość w sferze niedomówień i milczenia. Dusza została zapchnięta do jungowskiego cienia.

W klasycznym podziale na ciało i duszę, somatyczności i psychologię, fizykalności i duchowość, naukę i religię – ciało jest możliwe do poddawania naukowej analizie. Dusza pozostaje fantazmatem lub co najwyżej tajemnicą. Jednakże pomiędzy tym co uznajemy za widzialne i dowiedzione (ciało) a niewidzialną duszą powstaje nieustające napięcie. Chociaż według nauki tylko ciało „jest” zaś dusza to jedynie iluzja, odczuwane napięcie nieustannie daje o sobie znać – jako dualizm, sprzeczność, walka.

Dualizm duszy i ciała v. jedność

Dualizm duszy i ciała towarzyszy niemal wszelkim przejawom życia. Dualistyczne napięcie jako część doświadczenia przynosi niepokój i niepewność. Wciąż odczuwane – rodzi nieznośne dychotomie. Dzieci i bóg, poddani i władca, wierni i poganie.

Wbrew negacji ducha manichejska dwoistość, dualizm duszy i ciała –  w całości po religii odziedziczyła współczesna nauka, a wraz z nią utrwalił się codzienny, nawykowy stosunek człowieka do rzeczywistości i do siebie samego. Odtąd różnorodność, wielorakość, wielość aspektów zawsze ma dążyć do jedności. Jedność przeciwstawiona zostaje różnorodności.

Jedność zaczyna być czczona jako wartość. Co sprzeciwia się jedności – jest jej prostym przeciwieństwem, wrogiem, opozycją, którą należy w imię jedności wytępić. Świat przesycą odtąd dualizmy: dobro i zło, anioł i szatan, prawo i nieprawość, cnota i grzech, dominacja i uległość, wiara i pogaństwo, władca i poddany, kapłan i plebejusz, dusza i jej cień, wreszcie religia i nauka.

Dualizm duszy i ciała – zmiana

Oświeceniowa rewolucja naukowa zasilana zwłaszcza przez protestancką potrzebę ładu i ascezy (Filip Melanchton[1]) zaadoptowała ów monoteistyczny, deistyczny kult wkraczając na miejsce dawnego boga i spychając religię w obszar rytuału i mitologii. W istocie współczesna religia stała się monoteistyczną mitologią, w której rolę dawnych skrzatów i demonów, demiurgów i Olimpijskich Bogów, orszaków Bachusa i satyrów odgrywać zaczęli święci i ich cuda.

Święci Patrykowie zaklinający węże, święci Jerzy walczący ze smokami, ubodzy pastuszkowie spod Fatimy rozmawiający z Piękną Panią w koronie drzewa, przez wieki wpisywali się w dawne politeistyczne tradycje. Tam gdzie staroceltyckich kultów i słowiańskich wierzeń nie można było po prostu wyplenić, gdzie greckie boginie i dionizyjskie orszaki wciąż kroczyły przez gaje oliwne, trzeba je było zaadoptować do nowej wiary.

Nad wszystkim jednak czuwał wszechwładny Stwórca, Pan i Prawodawca, Surowy Sędzia i Miłosierny Ojciec. Również w obrazie boga musiały zaistnieć dualizmy, przeciwieństwa, napięcia – choć podstawowo przeciwstawiony mu został szatan. Co prawda szatan nie mógł zagrozić władzy boga w niebie jednak na ziemi, czyli w sprawach ludzkich, poczynał sobie aż nadto swobodnie.

Rozum

W końcu nauka wsparta kartezjańskim pojęciem rozumu potraktowała boga, a wraz z nim przynależne mu aspekty – duchowość i transcendencję, jako niezgodne z zasadą rozumu i przestała się nimi zajmować odkładając na zakurzoną półkę w bibliotece. Nauka odziedziczyła jednak po dawnej religii jej kult jednolitości. Tym samym powstała skłonność do dychotomii, dualizmu, postrzegania świata nie w wielości i różnorodności, lecz w sprzeczności, w nieustającej opozycji, wojnie i pokoju, potępieniu i zbawieniu, krzywdzie i rozgrzeszeniu, winie i wybaczeniu.

Nauka przejęła dogmat religijny zastępując go słowem paradygmat. Niestety jednym ze skutków archetypowego dualizmu, wojny sprzeczności – jest bratobójcza wojna pomiędzy chrześcijanami i muzułmanami, protestantami i katolikami, religią starotestamentową i pozostałymi. Echa tej wojny i jej skutki odczuwamy zarówno w Europie jak i Ameryce, na Bilskim Wschodzie oraz w Polsce.

Dusza

Czym jest duchowość bez magii? Czy istnieje dobre rozróżnienie pomiędzy pojęciem ducha i duchowości? A może też ducha i duszy?

Odpowiedź najbardziej agnostyczna, egzystencjalna i jednocześnie umocowana w racjonalizmie naukowym mówi, że dusza jest próbą interpretacji rzeczywistości, dzięki której jednostka nabiera wiary w sens własnego życia. Instynkt przetrwania i reprodukcji mógłby okazać się za słabym imperatywem do przeżycia, dlatego gatunek ludzki namnaża się w przekonaniu, że jest w tym większy sens, niż dobór naturalny i ewolucja. Dusza to konieczna fikcja i jednocześnie koszt, jaki homo sapiens musi zapłacić za nieco większy i sprawniejszy mózg niż te, w które wyposażone są orangutan lub bonobo – szympans karłowaty, najbliżsi nam bracia z rodziny hominidae.

dualizm duszy i ciała 2
dualizm duszy i ciała 2

Dualizm duszy i ciała – racjonaliści

Tak oto, powiedzą racjonaliści, homo sapiens żyje w iluzorycznej nadziei, że nadając znaczenie (poprzez aspekt duchowy) swojej biologicznej, niepewnej egzystencji równocześnie przydaje jej sensowności. Iluzja znaczenia wyniesie ów sens poza ramy fizycznego życia, uzasadni niesprawiedliwość i cierpienie. Warto żyć! To ma sens, gdyż egzystencja duchowa (pośmiertna) zrekompensuje to, co tracimy żyjąc!

Jednocześnie cynik doda, że duchowość, dusza, religijność są wymysłem klas rządzących, podobnie jak magiczne słowo „sukces”, gdyż dzięki nim udaje się utrzymywać niesprawiedliwość i wyzysk, prolongując nadzieję na godne życie, na czas bliżej nieokreślony w życiu po śmierci.

W wersji najbardziej skrajnej możemy usłyszeć, że życie doczesne powinno obfitować w cierpienie i doznawanie krzywd, gdyż tym większą zasługę zyskuje się w nieokreślonym życiu po życiu. Skrajną wersją tego poglądu jest śmierć samobójcza w imię religii lub wyznawanego boga. Często związana jest z obietnicą dodatkowych przywilejów, uzyskiwanych po śmierci, w stanie duchowej egzystencji.

Warunki

Oczywiście w ramach bytu ziemskiego pełnego cierpień i niesprawiedliwości trzeba jeszcze spełnić liczne warunki by „zasłużyć na wieczność”. Jednym z nich jest posłuszeństwo, innym poczucie winy, a niekiedy również poświęcenie samego życia, czy to w postaci oddania sprawie, czy też fizycznie w akcie autodestrukcji.

Agnostyk

Obok religii w procesie uśpienia samoświadomości homo sapiensów, kolosalne znaczenie odgrywa codzienny hedonizm. Oparty jest m.in na przyjemności z jedzenia, seksu i na rozlicznych używkach, stosowanych masowo w celu stępienia wrażliwości.

Celem jest uśpienie lęków biorących się z podejrzeń, że życie jednak nie ma sensu. Biologiczne ciało jest co najwyżej opakowaniem dla materiału genetycznego, dla plemnika lub jajeczka, których jedynym celem jest połączenie się, by powstała zygota. Racjonalista – agnostyk, zagorzały ewolucjonista ma ogromne pole do popisu, by logicznie uzasadnić bezcelowość ludzkiej egzystencji (Dawkins[2]).

Duch i depresja

Filozofia współczesna niejako w samoobronie, chroniąc się przed powszechnymi zarzutami nienaukowości, zasklepiła się w badaniu języka. Koncentruje się na dywagacjach na temat pojęcia świadomości – unikając jak ognia słowa: dusza, duch, duchowość, sens, poczucie wartości życia, życie po śmierci. Ów stan rzeczy przypieczętował egzystencjalizm odmawiając życiu ludzkiemu transcendentnego sensu.

W konsewkencji odebrania życiu ludzkiem transcendentnego znaczenia – narodziła się nowa jednostka chorobowa – depresja. Jej przeciwieństwem stała się mania, czyli nieuzasadniona euforia. Człowiek współczesny nie może być ani przesadnie smutny, ani przesadnie radosny.

Paradygmat

Dualizm duszy i ciała zrodził paradygmat psychopatologiczny, który nie pozwala na nieuzasadnione biologicznie zmiany nastroju. Paradoksalnie jeśli nie ma ducha – nauka musi uzasadnić dynamikę nastroju i zachowania czynnikami czysto biologicznymi. Dlatego wyznacza normy radości i smutku, określa granice ekspresji i szczęścia, długość żałoby i reakcji na traumę.

Jednostka ludzka ma odnosić sukcesy w sposób aprobowany społecznie. Jeśli jesteś celebrytą – psychiatria i psychologia może zawiesić swój osąd i nazwie twoje acting outy – ekscentrycznością. Odszuka w nich ekspresji wolności twórczej lub kreatywnego performance. Jeśli jesteś pracownikiem korporacji acting out w najlepszym razie narazi cię na ostracyzm lub utratę pracy. W gorszej sytuacji trafisz do Poradni Zdrowia Psychicznego. Jeśli pogrążysz się w smutku – rozpoznają  u ciebie depresję, jeśli będziesz nierealistycznie upierał się w swoim entuzjazmie – trafisz na oddział.  Jednostka ma być przewidywalna i społecznie dostosowana.

 

[1] Księgi Wyznaniowe Kościoła Luterańskiego, Bielsko-Biała 1999, 2003 a także Uglorz M., Filipa Melanchtona dobro własne w Wyznaniu Augsburskim, „Teologia i ambona” r. 1997, nr 15, wyd. Stowarzyszenie Księży i Katechetów

[2] Dawkins R. Bóg urojony, Wydawnictwo CIS, 2013

 

więcej na temat duchowości

zapraszam również na coachingdao.pl

cdn.

Dualizm duszy i ciała (5)
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.