Duchowość

świadomy obserwator

Duchowość – świadomy obserwator (13)

Duchowość wnioski końcowe

Duchowość – świadomy obserwator

 

Duchowość – świadomy obserwator inicjuje stan nieoceniającego rozumienia, które nazwać można duchowością.Idąc za rozważaniami Hillmana, wspierając się poszukiwaniami Wilbera, Harrisa i Mindella możemy pokusić się o stwierdzenie, że umysł nie jest bytem, rzeczą, nie jest także oczywistym synonimem mózgu. Umysł możemy traktować jako stan o bardzo niestabilnym charakterze, którego emanacją jest autorefleksyjna zdolność do uważnej samoobserwacji – introspekcji.

Możliwy jest również odwrotny kierunek uwagi oparty na ekstraspekcji umożliwiającej poznanie bez oceny opartej na kontekstowych, doraźnych kryteriach. Poznanie tego rodzaju jest raczej doświadczeniem niż oceniającym katalogowaniem. Nie jest to również przypisywanie wartości lecz opis odniesiony do wartości. „Coś” nie jest przyrównane do kryteriów, lecz jest dzięki kryteriom rozpoznane. Nie zostaje też nazwane lecz jest jedynie doświadczane. Nie pojawi się zatem „to”, np.: drogi samochód, ładna kobieta, ironiczny aktor, smaczny chleb, przeterminowanym jogurt, modna piosenka itd. W miejsce oceny i kategorii pojawi się empiria. Czyli: przemieszczanie się w określony sposób; osoba płci żeńskiej, która może uchodzić za atrakcyjną, gdyż spełnia kulturowe kryteria atrakcyjności polegające na…; aktor, który komunikuje się w sposób niejednoznaczny, mogący wywoływać u odbiorców uczucie zmieszania, niepewności, zażenowania itd.

Introspekcja

Introspekcja rozumiana będzie w tym w kontekście jako wgląd w osobiste subiektywne stany psychiczne, doświadczane myśli, refleksje, reakcje, analizy, dedukcje itd. Będzie to jednocześnie proces ciągły, nie podlegający wglądowym skokom pod wpływem emocjonalnych lub intelektualnych (poznawczych) impulsów, lecz proces stały.

Proces progresywny, pogłębiający się aż do zaniknięcia poczucia tożsamości związanej z klasycznym poczuciem „ja”. Ja wiążącym się z rolami, doświadczeniami, historią (przeszłością) – narracjami, które wytyczył poczucie iluzorycznej ciągłości opartej na historii osobistej i zbiorowej.

Podmiot zatem zaprzestaje utożsamiania się z opowieściami na temat własnej tożsamości, które zawierają sekwencje przekonań, mniemań oraz fantazmatów (iluzji) na temat otaczającego świata i własnej w nim roli. W to miejsce pojawi się doświadczanie istnienia jako strumienia doświdczanej rzeczywistości.

Ekstraspekcja

Ekstraspekcja będzie natomiast zdolnością do badania, analizowania i w efekcie dedukcyjnego rozumienia istniejącej już rzeczywistości. Rzeczywistość będzie znajdowała odzwierciedlenie w postaci osobistych, adekwatnych reakcji na pojedyncze bodźce (np. sąsiad hałasujący w niedzielny poranek) lecz także na całe złożone sekwencje (np. stosunek do demonstracji ulicznych w sprawie X).

Sekwencje te mogą mieć charakter wielopoziomowy, oparty na utrwalanych w nieświadomości zbiorowej archetypach, mitach i wzorcach kultury, poprzez które zbiorowość wyraża swoje dążenia, obawy lub oczekiwania.

duchowość - świadomy obserwator - ekstraspekcja
duchowość – świadomy obserwator – ekstraspekcja

Ekstraspekcja pośrednia i uogólniona

Specyficzna dla danego człowieka jest ekstraspekcja pośrednia oraz uogólniona. Pośrednia będzie zawsze odnoszona do własnych doświadczeń a tym samym do tożsamości podmiotu. Uogólniona zaś będzie miała charakter obiektywizujący, czyli podmiot będzie poszukiwał i odnajdował znaczenie charakterystyczne dla kultury, w której dany zestaw bodźców lub sekwencja się przejawiła.

Jednostka pozbawiona zdolności ekstraspekcyjnych – mówiąc prościej – nie rozumie co dzieje się wokół niej. Gotowa jest przyjąć dowolną interpretację narzuconą jej np. przez znaczące lub wyraziste autorytety – polityków, ideologów, duchownych, celebrytów itd. Przyjmuje rozumienia najprostsze, najczęściej dychotomicznie czarno-białe. Jej poziom analizy zatrzymuje się na oczywistej ocenie kliku obserwowanych lub wskazanych czynników.

Esktraspekcja budująca duchowość

Ekstraspekcja budująca duchowość, ekstraspekcja świadomego obserwatora pozwala na zdystansowanie się zarówno do analitycznego aparatu osobowości własnej jak i do rozumienia zjawisk w kontekście kultury, obyczaju, sytuacji itd. Jest zatem ekstraspekcją świadomego badacza, który widzi, dostrzega, czasem nawet doświadcza – lecz przede wszystkim rozumie poprzez dostrzeganie, że przejawiło się „coś” nie zaś konkretne „to”.

Innymi słowy mówiąc dostrzega, że coś się wydarza, zanim określi jakie jest to wydarzenie. Jest poranek, który zazwyczaj w danym otoczeniu obchodzony jest w ciszy, gdyż dzień ten otoczenie określa mianem święta, czyli czasu specjalnego. Ktoś, pobliski mieszkaniec zakłóca tradycyjnie utrwalaną w tym dniu ciszę. Z jakiego powodu to robi? Kim jest? Itd.

Oczywiście w codziennych sprawach nawet osoba głęboko świadoma nie zawsze stosuje tak drobiazgową analizę każdego napotkanego zjawiska. Zachowujemy się w taki sposób, gdy w np. podróży w delcie rzeki Mekong napotykamy nieznane plemię. Wówczas każdy ruch i gest każdego niemal mieszkńca wnioski budzi nasze zainteresowanie. Staramy się dociec co oznacza i do czego prowadzi?

Duchowość –  świadomy obserwator w procesie

Duchowość –  świadomy obserwator tworzy wewnętrzną harmonię opartą na dystansie. Gdy wcześniej umysł “klei się” do zdarzeń, emocji, własnych odczuć – to w chwili zdystansowanej świadomości – jest wolny, czysty i pusty od zwarcia  z obiektem, z którym jest w relacji obserwacji lub z bodźcem, który zwrócił jego uwagę.

Jeżeli stan introspekcji i ekstraspekcji stają się proces stałym, progresywnym, wówczas rodzi się duchowość jako zdolność do wytworzenia samoobserwującej, samoświadomej, zdrowo zaadoptowanej tożsamości. Tożsamość zdolna jest do zmian na skutek introspekcji oraz ekstraspekcji. Prowadzą one do zmian jakości życia indywiduum, lecz również zbiorowości, do której dana osoba się odnosi poprzez wspólną kulturę. W efekcie tożsamość oparta na narracjach zbudowanych na wyrywkowych wspomnieniach zanika. W jej miejsca pojawi się świadoma obecność z wielokierunkową uwagą.

Stan umysłu

Dokonując życiowych zmian w istocie zmieniamy stan umysłu. Zmieniając stan umysłu możemy zmieniać osobistą jakość życia, lecz również jakość życia zbiorowości.[1]

Świadomość obserwatora stale zatem kieruje swoisty apel do siebie samej. To, w jakim stanie jest twój umysł – decyduje o tym, kim jesteś, jak się czujesz, jakie podejmujesz decyzje, jakie zaniechania, decyduje o agresji, przyjaźni, samoakceptacji lub jej braku, nastawieniu do innych ludzi…o wszystkim, kim jesteś, co robisz i co rozumiesz[2]. Zdrowa osobowość jest przeciwieństwem neurotycznej, pełnej urazów i ksobności, czyli efektu brania do siebie cudzych ocen oraz interpretacji. Jest zdolnością do dystansu nawet wobec negatywnych ocen i nawet wtedy, gdy dotyczą twoich ważnych intencji.

Odpuszczenie

Stan duchowości pozwala umysłowi nie tylko wychodzić poza typową analizę i ocenę, nie tylko wykracza poza scalanie i syntezę, taki umysł odpuszcza. Nie lgnie, nie interpretuje, nie ocenia. Bierze w wirtualne dłonie ogląda i pozostawia. Delikatnie usuwa się w cień. Umysł taki jest jak antropolog, który wie, że nie można ingerować, jak fotograf, który potrafi godzinami czatować zanurzony po szyję w wodzie, przykryty siatką, by uchwycić to jedno jedyne zdjęcie czapli.

duchowość - świadomy obserwator - emergencja
duchowość – świadomy obserwator – emergencja

Emergencja

Umysł tworzący duchowość niczego nie wie, gdyż wiedza pochodzi od oceny. Umysł taki paradoksalnie jest zanurzony w rzeczywistości. Doświadcza emergencji, gdyż dostrzega, że wszelki chaos zmierza do samouporządkowania. Im mniej się w tym chaosie miesza, tym uporządkowanie następuje szybciej.

Umysł obserwatora sądzi, że ze wszystkim jest podobnie jak z herbatą w szklance. Gdy zaczynasz mieszać w niej łyżeczką powstaje chaos, woda, liście, cukier, cytryna – wszystko miesza się bezładnie, jednak w następnej chwili powstaje wir, który porywa składniki. Wir jest dynamiczny, niebezpieczny, elementy krążą wokół centrum, które wciąga w głąb. Lecz wystarczy wyciągnąć łyżeczkę i natychmiast zawartość się uporządkuje. Nastanie ład. Umysł wsparty na duchowości podpowie – przestań mieszać w swojej głowie, przestań mieszać w relacjach, w świecie, w matce Ziemi, po prostu przestań mieszać. Odpuść.

W Polsce

Jeśli potrzeba czegoś w Polsce w modelu edukacji, w debacie zbiorowej, w myśleniu o przyszłości to przede wszystkim zdolności do wytworzenia w jednostkach samoobserwującej, samoświadomej, zdrowo zaadoptowanej tożsamości, która zdolna jest do zmian na skutek introspekcji oraz ekstraspekcji. Wytworzenia umiejętności do samorealizacji umysłu, który nie lgnie, nie interpretuje, nie ocenia, lecz jest zdolny do kooperacji.

Duchowość tego rodzaju eliminuje również agresję i konfrontację na rzecz debaty. Przewiduje, a jednocześnie zakorzenia się w teraźniejszości. Bierze odpowiedzialność za przyszłość, a jednocześnie angażuje się w teraźniejszość. Dyskurs zaś jest nadrzędnym celem tak rozumianej duchowości, nie jak dotąd konfrontacja, lecz kooperacja.

Memento obserwatora

Duchowość doprowadza do stanu, w którym członkowie wspólnoty są samoświadomi zależności, w której uprzytamniają sobie, że:

Zarówno ja potrzebuje ciebie, jak i ty potrzebujesz mnie. Wymieniamy się na zasadach dobrowolności. Bez ciebie moje życie byłoby trudniejsze. Podobnie jak beze mnie również twoje życie. W takim samym stopniu ja potrzebuję ciebie, jak ty mnie. Również nasze grupy odniesienia potrzebują nas, a my ich. Dzięki nim żyjemy lepiej, niż bez nich. Moglibyśmy jednakże żyć wśród innych grup odniesienia.

Przynależność to akt świadomego wyboru, nie zaś bezrefleksyjnej konieczności. Jesteśmy różni, ale równi. Jednakże ja to ja, a ty to ty. Co jest dobre dla ciebie, nie musi być dobre dla mnie, co jest dobre dla mnie, nie musi być dobre dla ciebie. Jeśli spotykamy się na drodze w sprawach, które nas łączą – współdziałajmy współzależnie, jeśli nie, niech każdy idzie swoją drogą nie niepokojony.

Rzeczy nie są dobre ani złe, ale są takim, jakimi nam się wydają. Zbiorowość pomaga nam ustalić kryteria, które pozwalają jej funkcjonować dla dobra ogółu, tak aby wolność każdego była zagwarantowana i aby nikt nie naruszał niczyjej wolności. Granice mojej wolności kończą się, gdybym miał naruszyć twoje granice. Granice twojej wolności kończą się, gdybyś miał naruszyć moje granice. Każdy może odejść bez podania powodów.

 

[1] por. Maultsby C.M. Racjonalna Terapia Zachowania. Podręczni terapii poznawczo behawioralnej, Wydawnictwo Wulkan 2013, a także Harris S., Przebudzenie. Duchowość bez religii, Galaktyka, 2015, a także Sokołowska K., Sylburski M., Przekonania stereotypy nawyki. Ich wpływ na nasze życie, Difin, 2016, oraz Kurek Ł., Dualizm przekonań, Copernicus Center Press, 2016, oraz Górska T., Grabowska A., Zagrodzka J., Mózg a zachowanie, Wydawnictwo Naukowe PWN, 2012

[2] Damasio A., Jak umysł ludzki zyskał jaźń, Rebis, 2011

początek cyklu o duchowości

poprzedzający artykuł

czytaj także

Duchowość – świadomy obserwator (13)
5 (100%) 2 votes

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.