dziecko uwięzione

Dziecko uwięzione – koan

Dla dziecka rodzice są całym światem. To znana kwestia. Jeśli dziecko nieustannie słyszy, że jest niedobre, że zrobiło coś źle, że czegoś nie powinno – to urasta na człowieka niepewnego swej wartości. W dzieciństwie uwierzyło, że coś jest z nim nie tak, że nosi w sobie zło, które jego najbliżsi starają się wyrugować. Jeśli tylko usunie zło tkwiące w nim gdzieś głęboko stanie się godne miłości.

UNIKALNY KURS, NAPISZ, ZADZWOŃ

Oczywiście tak się nie staje nigdy w represyjnych rodzinach. Zawsze jest coś nie tak. Wówczas dziecko, które dorosło, gdy wchodzi w związek intymny  – buduje relacje dokładnie w ten sam sposób. Sądzi, że jest niewystarczająco dobre i rzecz jasna to ukrywa. Obwinia się. Poszukuje w sobie zła. Nieustannie jest z siebie niezadowolone.

Co gorsza – podejrzewa, że również partner (lub partnerka) nie może być osobą doskonałą – często przecież popełnia te same grzechy lub gorsze, za które należałoby się potępienie ze strony ojca lub matki. Czym są te grzechy? Och, wystarczy, że używa tej samej ściereczki do wycierania naczyń i lustra albo śpi w dresach a powinien w piżamie lub wbija gwóźdź obcęgami a nie młotkiem a to przecież skandal.

Może być jeszcze trudniejsza sytuacja – partner lub partnerka rzeczywiście są niemal doskonali. Są dobrymi, czułymi ludźmi, wykazują zainteresowanie i troskę, są piękni i pełni wdzięczności. To straszne, gdyż wtedy deficyty niekochanego dziecka (w ciele dorosłego) wydają się jeszcze większe a lęk przed ujawnieniem zła, które w sobie nosi – ogromy. Ten lęk wszystko psuje, świdruje, podważa i w końcu psuje związek. Niszczy każdą dobrą chwilę.

Niekochane dziecko szuka bowiem za wszelką cenę wad w partnerze lub partnerce by jakoś złagodzić ów straszny rozdźwięk pomiędzy sobą (człowiekiem złym i nie wartościowym) a wspaniałym partnerem lub partnerką.  

Dopóki nie uwolni się od demonów dzieciństwa uznając siebie za istotę kompletną i godną szacunku – nie zazna miłości. Wszystko zaczyna się od: kochaj bliźniego swego jak siebie samego. Nie można nikogo kochać jeśli nie kocha się, nie szanuje, nie docenia – siebie.  

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ

___________________

inne koany

Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.