Głód – koan

Głód? No cóż, o głodzie wiemy niewiele, nie to, co nasi pradziadowie. W lutym, w marcu brakowało podstawowej żywności a kartofle były rarytasem. Przeżycie zimy – to było wyzwanie. Zapasy pieczołowicie zebrane na zimę szybko topniały. Rodziny były bardzo liczne.

W ogóle co my wiemy? Oni cierpieli z powodu masowych epidemii, wojen, zimna, rewolucji, najazdów, grabieży, kataklizmów. Nawet skaleczenie mogło skończyć się śmiercią a co dopiero dżuma, tyfus, gruźlica? Susza lub powódź – oznaczały nędzę lub śmierć. Głód był codziennością a jeden posiłek złożony z kaszy lub ziemniaków – ucztą, symbolem dostatku.

Co chcę przez to powiedzieć, pytasz? Nie, w dzieciństwie nie cierpiałem z powodu braku żywności. Niektórzy koledzy owszem. Z zazdrością patrzyli na inne dzieciaki jedzące bułki wypchane kiełbasą, zwłaszcza taką, krojoną w cienkie plasterki. Dziś, w naszej okolicy, większość jest najedzona a nawet obżarta, nażarta, przeżarta.

Pomimo najedzenia wciąż można być głodnym wiedzy, głodnym miłości, głodnym sukcesu, głodnym zwycięstwa, głodnym prawdy, głodnym szczęścia, głodnym kontaktu, głodnym… Są to inne niedostatki niż brak żywności – zachłanne, chciwe, pełne pożądania. Niemożliwe do nasycenia.

Nigdy bowiem nie nakarmisz się wiedzą do syta ani miłością do cna, nigdy nie zaspokoisz ciekawości ani nie dowiesz się całej prawdy. Jesteśmy skazani na wieczny głód. Dlatego wiele osób odrzuca wiedzę, miłość, szczęście, prawdę, aby nigdy nie być głodnym. Wybierają jedzenie. Wolą być nażarci.

_______________________________

inne koany   

_______________________________

zapraszamy na nasze szkolenia   

Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.