Idol Karolci

-Wujciu – pyta Karolcia merdając nóżką na brzegu łóżka z moim iphonem w ręce – jak długo będziesz miał jeszcze tego wirusa?
– Skąd mogę wiedzieć, przecież to nie ode mnie zależy Myszko – tak czasem zwracam się do Karolci i dodaję: – sam już chciałbym być zdrowy.
-Wujciu, a ty w kółko powtarzasz psychomatyka i psychomatyka, że jak mamę boli głowa to się złości, a jak mnie brzuszek to, że się martwię.
– Powtarzam, zgadza się – uniosłem się na łokciach jak zwykle wietrząc podstęp w jej pytaniach i słusznie.
– A jak Loluś [nasz kot czarno-biały] był chory to też mówiłeś, że to ze strachu tak go boli i nie lubi, kiedy sam zostaje w domu, bo wtedy czuje się odpowiedzialny za resztę kotów, Bolka, Felka i Kotleta – Karolcia wylicza na palcach wskazując na każdego kota z osobna. Cała banda śpi na wielkim łóżku, każdy w innej jego części. Oczywiście zepchnęły mnie chorego na sam skraj.
-Zgadza się – przytakuję. – A poza tym mówi się Myszko: p s y c h o s o m a t y k a, od soma, czyli ciało i psyche, czyli dusza albo umysł. Dlatego jak boli głowa to może boleć jakaś myśl, wiercić w głowie i zamieniać się na ból fizyczny.

Karolcia długo się zastanawia, co zazwyczaj skutkuje jeszcze bardziej podchwytliwymi pytaniami. Nóżka jedynie, jak ogon u kota Felka, zdradza jej intensywne procesy myślowe. Po chwili znowu zadaje pytanie:

– Wujciu, a co ciebie wierci w głowie oprócz wirusa, że taki chory jesteś?
– Niestety wiem co Karolciu. Jednak dowiaduję się o tym troszkę za późno – wzdycham.
– Za późno? – dziwi się Karolcia.
– No tak, w ostatniej chwili, kiedy lawina już jest uruchomiona i wtedy organizm odreagowuje, co umysł nabroił i chociaż wiem jak do tego doszło, wirus dostał zaproszenie.
– A nie możesz się dowiadywać wujciu troszkę szybciej?
– Mam nadzieję, że mogę i czasem wydaje mi się, że jestem już bardzo blisko. To będzie wielki wynalazek!
-A nie potrzebujesz czasem asystentki? – pyta Karolcia przekrzywiając główkę.

Karolcia zamierza być światowej sławy weterynarzem i badaczem zwierząt jak Temple Grandin, albo jak największy jej idol: Adam Wajrak. Właśnie czyta jego książki. W przyszłości uratuje liczne zwierzęta. Zaczyna od eksperymentów na wujciu.

Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

9 komentarzy

  1. Podoba mi się nowa czołówka strony (obszar tytułu i menu). Jednak zdecydowanie lepiej czytało mi się czarny tekst na białym tle. No cóż, podziałam „zaznacz-kopiuj-notatnik-wklej” bo lubię tu zaglądać.

    Śliczny las na filmie, mamy w pobliżu podobny, ale na szczęście stanowi rezerwat przyrody.

  2. 1. Ooo, jaka zmiana:)))

    2.Karolciu, polecam „Moja rodzina i inne zwierzęta”, „Moje ptaki, zwierzaki i krewni”i wiele innych książek pana Geralda Durrella. Swego czasu też chciałam byc weterynarzem. Ewentualnie wydać się za takowego. Dzisiaj jestem zaprzyjaźniona z panią weterynarz, która jest jak dr House-z całej Polski trafiają do niej najtrudniejsze przypadki.

    3. Całe życie byłam totalnie zdrowa. Nie pamiętam, kiedy miałam temperaturę-chyba na studiach, jak mi się nie chciało iśc na zajęcia. I w końcu psychosomatyka dopadła mnie. Zakończyła się pewna sytuacja w moim życiu.Nie zdawałam sobie sprawy, ze to było takie wazne dla mnie. Po 2 dniach mięśnie nogi odmówiły współpracy.Ciało powiedziało-nie chcę iść dalej, chcę zostać przy przeszłości.

  3. Dzięki, Macieju :) Moja choroba, będąca serią usprawiedliwień, trwa już 12 dzień. A jak brakuje usprawiedliwień, trzeba się wziąć do roboty!

  4. W lato spadłam ze schodów i mocno zwichnęłam kolano. Wielu prorokowało mi złe zakończenie jeżeli nie pójdę do lekarza. Po miesiącu, gdy już prawie nie mogłam chodzić poszłam do lekarza, który zapisał na artroskopię i skierował na badania. Badania pokazały, ze moje kolano jest absolutnie zdrowe. Wtedy taka mała Karolcia odezwała się we mnie i zapytała: „Co się z tobą dzieje, co nie daje ci spokoju, co cię wierci, jakie masz nieskończone sprawy, a może masz coś do zrobienia?” Wtedy zmieniłam kierunek swoich myśli, inaczej zinterpretowałam pewne zdarzenia. Dowiedziałam się po co. Zrobiłam jeszcze raz badania i znowu ten sam wynik. Na szczęście nie było jeszcze za późno. Mam zdrowe kolano.

  5. Plus zadawać je jak najczęściej. To samo pytanie, w różnych sytuacjach / kontekstach – przyniesie inne rezultaty.

  6. Za to podziwiam dzieci: za odwagę w zadawaniu pytań. Za bezpośredność i za szczerą ciekawość. Za autentyczność.

  7. stylowa, nowa szata graficzna :) podoba mi sie :)

  8. No tak. No tak. Przyszła Pani weterynarz/biolog dr Loleczka :> dba o Pana Sóweczkę M.B. Jest i pozytywna antycypacja, kocia partycypacja i kuracja i Pan Sóweczka M.B. będzie zdrów jak rybka i ślimaczek winniczek nie raz cudem odratowany z dróżki :> Pardone mła, że się zreplejuje jest Pani wyjątkową Kobietką, Karolino :)

  9. Magia pytań. Należy zadawać ich jak najwięcej by zajść jak najdalej… :)

Komentarze są wyłączone.