Islam u bram? Już przekroczył bramy

u bram
u bram

U mnie nawał pracy a tymczasem temat imigrantów przeleciał przez net jak burza. Jednakże to dopiero początek zjawiska. Medialnie temat już trochę się wypalił przez kilka dni. Jednak dziś jest 11 września, rocznica zamachów na WTC. Zdarzenie, które otworzyło puszkę Pandory. Mainstreamowe media wyczekują kolejnej tragedii, którą będzie można obfotografować, sfilmować i opisać. Bez sensacji z nieszczęściem ludzkim na pierwszym planie nie ma newsa. Sprawa uchodźców jest jednak znacznie bardziej złożona. Sprowadzenie jej do dylematu czy pomagać, czy nie, czy to moralny obowiązek czy raczej lekkomyślność, niestety jedynie polaryzuje opinię publiczną i wzmaga konflikt. Dlatego tak wiele jest nienawistnych komentarzy i zwykłego hejtu a z drugiej zawstydzających, niekiedy pompatycznych wpisów o potrzebie solidarności, polskiej nieczułości i ksenofobii. Mnożą się przesadzone argumenty ze strony przeciwników pomocy imigrantom i zwolenników ich wspierania. Jedynie między wierszami mowa o zwykłym współczuciu. Uchodźców ktoś bowiem pchnął do tej męczącej, dramtycznej pielgrzymki w nieznane. Popularność budzi wpis o inwazji islamu na Europę.

Wnioski dotyczące przyczyn i skutków są najczęściej skrajne i uproszczone. Nie należy się temu dziwić. Niestety historia, politologia, socjologa nawet w bardzo podstawowym zakresie, to nie są obszary zbyt dobrze znane ogółowi. Ponadto propaganda mainstreamowa robi swoje i jeśli mieć w ogóle do kogoś pretensje to właśnie do mediów szerokiego nurtu i… polityków.

***

Spójrzymy na sprawę nieco szerzej. Gdzieś około roku 300 n.e. Europa zaczęła przeżywać na masową skalę inwazję ludów germańskich nadciągających z północy i ze wschodu. Wkrótce upadła potęga ówczesnego świata – cywilizacja starożytnego Rzymu. Nowe ludy napływały zewsząd zwabione bogactwem Rzymu. Mitologia germańska, celtycka i słowiańska zastąpione zostały chrześcijaństwem, które bardzo szybko przyjęło się wśród Franków, Sasów, Normanów i Gotów, wreszcie Słowian i dziesiątków pomniejszych ludów. Dawne plemiona stworzyły nowe narody. Na 2000 lat Europa stała się kontynentem chrześcijańskim i cywilizacją podbijającą inne ludy. Europejczycy kolonizowali wszystkie kontynenty najczęściej aż do całkowitego ich podporządkowania prowadzącego najczęściej do totalnego eksterminacji żyjących tam ludów oraz rabunkowej eksploatacji. Od Ameryki Północnej po Południową, Australię i Afrykę oraz ogromne obszary Azji ekspansja europejskich chrześcijan przeszła jak szarańcza. Eksterminacja ludności na masową skalę nie jest wymysłem Hitlera ani Stalina, Serbskich nacjonalistów ani plemienia Hutu w Rwandzie. Wcześniej stosowali ją konkwistadorzy hiszpańscy i portugalscy, brytyjscy koloniści i francuscy osadnicy, niemieckie armie ekspedycyjne w Afryce i amerykańskie w Korei i Wietnamie – podbijając Indian, Afrykańczyków, Hindusów, Arabów, Aborygenów, Koreańczyków i setki innych ludów.

***

Owszem powstały USA i Peru, Brazylia i Kanada jednak żaden stary lud i jego kultura nie przeżyły inwazji, która rozpoczęła się w XVI wieku, zaś narody afrykańskie zapłaciły ze ekspansję chrześcijańskiej Europy cenę niewolnictwa, kolonializmu, postkolonializmu i neokolonializmu…oraz dzisiejszego zacofania. Rzym upadł pod ciosami germańskich siekier na początku nowej ery a 1500 lat później upadły plemiona Irokezów i Hutu, Tolteków i Majów zdeptane przez chrześcijan. Resztki Cesarstwa Rzymskiego na zachodzie podbili Turcy budując swoje imperium. Imperium Otomańskie również upadło, zepchnięte przez Jan Sobieskiego na obecne tereny Anatolii i Kapadocji w XVII wieku.

 ***

Czy myślicie, że z naszą cywilizacją będzie inaczej? Nie sądzę. Jeśli ktoś pisze alarmistycznie, że zaczyna się inwazja islamu na Europę – ma rację. Z tymże inwazja ta rozpoczęła się już dawno i jedynie ostatnio przybrała na sile. Nie przez przypadek z resztą i nie z powodów, które wymawiają nam media. Od mniej więcej 15 lat wiadomo, że idea multikulti upadła. Europa nie potrafiła znaleźć sposobu na asymilację przybyszów i multikulturową społeczność, która wzajemnie szanuje swoje odmienności i tworzy nowoczesne, globalistyczne społeczeństwo. Społeczności muzułmańskie zamknięte w gettach Paryża, Lyonu, Marsylii, Hamburga, Kopenhagi, Rotterdamu, Londynu nie asymilując się ze starą Europą. Młodzi utknęli w cywilizacji bezrobocia, wielorasowym prekariacie bez szans na poprawę życia, bez ścieżki kariery, bez perspektyw. Jeśli rodzice tych młodych bezrobotnych Arabów, Azjatów i Afrykanów 10, 20, 30 lat temu jakoś wykorzystali szansę na lepsze życie w Europie i ochoczo sprzątali śmieci w miastach, toalety w restauracjach, rozładowywali bagaże i prowadzili małe sklepiki, to dla młodych nie tylko zabrakło miejsc w sklepikach i na wysypiskach ale ten rodzaj kariery już im nie wystarcza. Świat bogatego Paryża, Mediolanu czy Hamburga – wciąż pozostał dla nich niedostępny. A przecież nominalnie są Niemcami lub Francuzami. To frustruje nie mniej jak współczesnych młodych Polaków, synów i córki klasy robotniczej z lat 80-90 XX wieku, którzy nie mogą znaleźć pracy lub znajdują co najwyżej pracę mało ambitną na kasie w sieci handlowej, za grosze.

W dodatku islam, o którym już pisałem, daje proste odpowiedzi, jednoznaczną analizę rzeczywistości i proste recepty. Młodzi mieszkańcy zachodnich gett muzułmańskich mieli być neoniewolnikami w starzejących się społeczeństwach zachodu ale nie chcą nimi być. Nie oszukujmy się – multikulti było pomyślane jako sposób na pozyskanie taniej siły roboczej w zawodach i zajęciach, których biali już nie chcieli wykonywać. Dziś nie dość, że rynek pracy się skurczył, to dla młodych muzułmanów praca na śmieciarce w Liverpool nie jest już szczytem marzeń. Bogaty świat białasów złości ich i frustruje. Ponadto nie mogą mieć tego co oferują im nachalne reklamy, wiedzą, że są skazani na życie obywateli III kategorii.

***

Integrują się wokół religii ojców? To naturalne zjawisko, zwłaszcza, że islam daje proste recepty i jeszcze prostsze rozwiązania. Jest populistyczny. Populizm polaryzuje scenę polityczną i społeczną. Dzieli na ludzi złych i dobrych. Z jednej strony radykalizują się ruchy faszystowskie i narodowe, z drugiej islamistyczne. Obie skrajności dają jednoznaczną wizję świata i łatwe recepty oczywiście oparte na konflikcie, energia jest skierowana na wroga. Jedni drugich skazują na piekło, potępienie i śmierć. Wróg zostaje zdepersonalizowany, odczłowieczony i staje się anonimowym synem szatana, terrorystą, dżihadystą, kibolem, narodowcem, białasem, czarnuchem, lemingiem, pisiorem. Łatwiej integrować się przeciwko komuś, niż ku wspólnocie, z szacunkiem i tolerancją dla różnorodności. Od tysiącleci cywilizacje ludzkie powtarzają ten mechanizm, poszukiwanie wroga, prawdziwego, fałszywego, wyolbrzymianego, byle byłby obcy, inny, a przez to nieznany i niebezpieczny. My przeciwko nim.

***

Skąd wzięli się dzisiejsi uchodźcy? Z wojen wywołanych przez polityków zachodu i ich armie. Czyj w tym interes? Globalistycznych korporacji. Napór islamu – kontra humanitarne wsparcie dla uchodźców? Kolejne propagandowa sieczka. Skonstruowana po to, żeby ludziom namieszać w głowach. Nazywa się to dysonansem poznawczym. Jednak ludzie nie biorą się nagle, znikąd na tysiącu tratw. Skąd wiedzą jak płynąć? Skąd nawigacja? Łodzie? Trasy przerzutowe? Kto tym kieruje? Jak robiony jest nabór? Jak kolportowane są informacje o możliwości ucieczki na zachód? Kto zachęca? Skąd biorą się gigantyczne pieniądze na ryzykowne podróże? Dlaczego teraz lawina ludzi się wzmogła? Dlaczego Niemcy są oblegane?

***

Politycy i mainstream przez ostanie 15 lat wbijają do głowy społeczeństwom zachodu, że islam równa się terroryzmowi a każdy obywatel o ciemnej skórze jest podejrzany. Niekiedy ogłasza się politycznie poprawne tezy, że islam jest ok. tylko terroryzm islamski jest nie ok. Kto to jednak podejmie wysiłek rozróżnienia dobrego muzułmanina od złego -przestraszony niedoszłym zamachem w pociągu Bruksela-Paryż, atakiem na Charlie Hebdo lub wspominając ofiary w londyńskim metrze lub madryckiej kolei? Biali odczuwają nieprzyjemny dreszczyk, gdy do samolotu wsiadają wraz z nimi młodzi mężczyźni o oliwkowej cerze. Media z detalami opisują terrorystów, bombardowania, wrogów, cynicznych islamistów, wyroki śmierci, podrzynanie gardeł, niszczenie zabytków w Palmyrze… i po przecinku, w kolejnym newsie mówią, że trzeba być empatycznym wobec uchodźców! Jakże zwykły człowiek ma być ufny wobec grup, do których wcześniej został zantagonizowały i zniechęcony? To typowy mechanizm huśtawki emocjonalnej, manipulacji na masową skalę. Pierwsza grupa informacji – islamski terrorysta czyha w każdym samolocie i pociągu, nasi żołnierze walczą z państwem islamskim oraz okrutnymi dżihadystami. Drugi rodzaj informacji – wstydźcie się, że nie chcecie pomagać islamskim uchodźcom, że nie przyjmujecie ich solidarnie z otwartymi rękami. Pranie mózgu.

Powtórzę: kto wywołał dwie wojny w zatoce, wojnę z Irakiem i Afganistanem na podstawie sfingowanych argumentów, kto bombardował Libię i uzbraja opozycję w Syrii? Turcja z błogosławieństwem NATO eksterminuje Kurdów, nie rzekomych islamistów wykreowanych medialnie jak kilka lat temu ben Laden,  ale naród kurdyjskich, który od lat walczy o niepodległość.

***

Nie koniec na tym. Manipulacja medialna i polityczna jest jeszcze bardziej cyniczna. Ponad 60% przewozów pasażerskich w europejskiej strefie powietrznej realizują obecnie linie lotnicze Emirates, Qatar i Turkish Airlines. Wielki biznes futbolowy niemal w całości jest kontrolowany przez pieniądze szejków z takim klubami jak Paris Saint-Germain, Manchester United, FC Barcelona, Chelsea, Benfica Lizbona, Real Madryt, Hamburger SV, AC Milan, Olympiacos Pireus oraz prawami do transmisji, które dosłownie chwilę temu utraciła nc +. Sektory filmowy, telewizyjny, modowy, odzieżowy, hotelarski, turystyczny, transportowy, hazardowy, developerski i wiele innych są w wielu krajach Unii niemal w całości kontrolowane przez pieniądze islamskich szejków.

***

O co chodzi? W jakim celu demokracje zachodnie prowadzą wojny w państwach muzułmańskich, codziennie straszą narody europejskie terroryzmem islamskim, wciąż radykalizując świat Arabski kolejnym wojnami, bombardowaniami i destabilizowaniem coraz to nowych regionów? Nic dziwnego, że wielu muzułmanów w Maroku czy Egipcie, w Libanie czy Libii reaguje na białych równie nieprzyjaźnie jak my na ich obecność w Europie. Pamiętają nam, nam wszystkim bez wyjątku, wszystkim białym – więzienie Abu Ghraib i Guantanamo. Dla nich biały jest biały, białas to białas, jak dla nas oliwkowy to terrorysta. Sprzeczność pomiędzy wojną, wielkimi interesami ekonomicznymi, rozszarpywaniem kolejnego kraju (teraz Syria po upadku Iraku i Afganistanu, Egiptu, Libii i Tunezji) a wołaniem o udzielnie pomocy uchodźcom – aż nadto razi.

Co kryje się za tą sprzecznością? Dlaczego europejscy przywódcy jednocześnie prowadzą wojny w regionie, od którego są zależni paliwowo i ekonomicznie? Skąd bierze się nagle masowa inwazja uchodźców i czemu służy? Jaką rolę pełnią w tej układance zamachy i akty terroru? Kadafi, Mubarak, Hussain, al-Asad byli przez całe dekady przyjaciółmi Sarkozych, Berlusconich, Bushów i Blairów. Pomyśl, zastanów się zamiast dać się ufnie podpuszczać ulegając globalistycznym manipulacjom?

Islam u bram? Już przekroczył bramy
5 (100%) 1 vote

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

7 komentarzy

  1. Dziękuję za zwerbalizowanie moich wątpliwości, które docierały tylko drogą odczuć, konsternacji, poczucia, że coś tu kurczę jest nie tak:( Przygnębiające.

  2. .

  3. Angela panikuje…

  4. Jak to dobrze czasami odpocząć jednak od laptopa. Dobrze mi to robi dłuższy czas.
    Dobry wpis. Widać to po tym ile znowu skrajnych emocji obudził?!
    Nie kryję się z tym, że nie przerażam się z wszystkimi islamoapokalipsą. Nikt z nas nie wie co będzie, ile pożyje. Jedyny sens jaki mam to ten, który czasem sobie z trudem nadaję sama. Tu, czasami pisałam bardzo depresyjnie.
    Wszystko to nie oznacza, że bagatelizuję fakty czy nie czytam o tym, co się świecie i w kuluarach tego świata rzecz jasna dzieje.
    Jednak wiem, że to co mam to jedno życie, która myka jak jedna chwila, że aż nie wiesz kiedy i marnotrawienie tego, że się żyje na najczarniejsze niepokoje nic mi nie da, nie powstrzyma islamu z szariatem, nie zablokuje polityki Stanów Zjednoczonych, które chcą wojny religijnej w Europie i zysku banków (każdorazowego przy każdej wojnie).

    Świeżo po 14 rocznicy zburzenia WTC myślę o tym, że to nadal jedyna tak długo na żywo transmitowana (niczym olimpiada w tv) katastrofa w tylu krajach. Czemu i komu tak długi przekaz miał służyć, o czym to mi mówi, jaki był to trigger do uderzenia przez przemysł zbrojeniowy USA,w pokazywanym nam w tym samym odbiorniku, krwawy, odwetowy i bezwzględny terroryzm. Jak wiele lat po tym zdarzeniu mamy wbite w głowy tamte obrazy dziejące się tak jak w amerykańskim kinie tylko tym razem na serio, naprawdę, w realności. Świat jest po części spektaklem polityczno-społecznym. Po części. Na szczęście ile obszaru globalizm i konsumpcjonizm by nie zajął, nie zabierze mi krytycyzmu myślenia.
    jeszcze raz dziękuję za inspiracje…

  5. Każdy, kto ma rozum i maturę powinien wiedzieć to, co jest napisane w tym artykule powyżej.

    Do bałaganu na Bliskim Wschodzie przyczyniły się korporacje czerpiące zyski z ropy oraz firmy handlujące bronią.
    Tak, nasza cywilizacja zadeptała kilka innych, były dwie wojny światowe itd.
    Ale posypywanie głowy popiołem i przyjmowanie islamskiego konia trojańskiego napędzane wyrzutami sumienia nic nie da.
    A DZIĘKI TEMU (dzięki holokaustowi, wyrżnięciu Indian itd.) mamy teraz prawa człowieka, demokrację, prawa mniejszości i takie tam niedoceniane wartości jak wolność słowa i inne. Weszliśmy na nieco wyższy poziom rozwoju i nie widzę powodu, aby z niego spadać, bo będzie to oznaczało powrót do średniowiecza, niewolnictwa, prześladowania wszystkich myślących inaczej, prześladowania kobiet itd.

    Podoba mi się także niemiecka wizja europejskiej solidarności: niemieccy politycy bezczelnie mówią nam co mamy robić z imigrantami i powołują się na solidarność europejską podpisując jednocześnie z Rosją umowę na kolejną rurę gazową omijającą szerokim łukiem kraje Europy Wschodniej. Za chwilę okaże się, że Merkel dostała miliony łapówki od Arabii Saudyjskiej za przyjęcie imigrantów, podobnie jak okazało się że Schroeder był po prostu pracownikiem GazPromu podpisując umowę gazową również omijającą Europę Wschodnią.

    Ale może tak właśnie będzie wyglądał koniec naszej cywilizacji: zeżre nas chciwość, konsumpcjonizm i pazerność korporacji, a dzieła rozkładu dokona islam.
    Potem nastąpi kilka wieków ciemnych i za 300-400 lat wyrośnie tu jakaś nowa cywilizacja, która ze zdziwieniem odkryje nasze „prawa człowieka”

    ….. szkoda że Polska nie leży np. na samotnej wyspie, bez tych wspaniałych sąsiadów ….

  6. Na czas artykułu zaniemówiłem…Ostatnie pytania zwaliły mnie z nóg.

    Zastanawiam się nad samym zjawiskiem „dysonansu poznawczego”. Czy osoba poddawana świadomym (choć raczej „umyślnym”, „celowym” lepiej tutaj pasują) metodom wywoływania ów dysonansu poznawczego po prostu doświadcza ogarniającej wątpliwości, dezorientacji, braku własnego zdania? Czy stoją za tym dużo bardziej druzgodzące skutki jak rozłączenie z własnym wnętrzem, zatracenie wartości lub też ich zmiana?

  7. Bardzo dziękuję za ten wpis.

Komentarze są wyłączone.