zmiana

tła

Judasz i tajemnica zdrady 5.

Zmiana tła

Aby lepiej zrozumieć sytuację psychologiczną zmieńmy tło. Przenieśmy wieczerzę Paschy do Polski i wyobraźmy sobie, że trwa równie ważna co dla Żydów wieczerza paschalna, nasza, polska Wigilia w noc Bożego Narodzenia. Odbywa się znany wszystkim rytuał – z choinką i potrawami, siankiem, opłatkiem i kolędami, są prezenty, śnieżnobiały obrus, świece i słodycze. Kulminacyjny moment to życzenia a następnie prezenty.

Świętowaniu towarzyszy zrozumiałe napięcie. Potrawy muszą się udać, stół musi się uginać, zaproszeni goście mają przybyć na czas, prezenty mają być dla każdego i nie powinny nikogo zawieść. Prezenty to nie lada problem. Oznaka prestiżu, docenienia, miejsca w hierarchii rodzinnej. Mniejsze znaczenia ma ich przydatność, urok lub tak zwane „trafienie w gust”, większe – symboliczny ładunek. Czy jest to modna torebka, czy tania podróbka; czy skarpety ze stylonu; czy też czekolada ofiarowana cukrzykowi; książka ofiarowana komuś, kto nie czyta; czy też przemocowa gra dla nastolatka.

Częstokroć jest to spotkanie osób ważnych, wyczekiwanych, kochanych ale również takich, które wnoszą napięcie. Jakiś zadawniony konflikt, jakaś różnica zdań i poglądów, dawne animozje, niespełnione oczekiwania, niekiedy jest to żałoba, innym razem niezręczność. Ktoś jest bardziej wyczekiwany, ktoś innych niechciany lub trudny w kontakcie. Słowem świętowaniu, poprzez wśrubowane oczekiwania, towarzyszy napięcie. Wszystkie oczy zwrócone są na patrona, gospodarza lub gospodynię oraz na osoby, które mogą być źródłem napięcia. I gdy nagle ktoś coś palnie, gdy pojawi się zgrzyt lub dysonans, co robimy? W większości takich sytuacji łagodzimy sprawę lub przemilczamy, zagadujemy lub też, jeśli czyjś przytyk lub aluzja jest „większego kalibru” – zamiatamy pod dywan owijając tysiącem słów i uników, lub co skuteczniejsze – całkowicie ignorujemy.

Jak zignorować coś naprawdę nieprzyjemnego, gdy presja nieustannie podgrzewana przez całe tygodnie, przez całą tradycję kulturową od lat, podpowiada nam, że święta mają być wspaniałe, rodzinne, bogate i szczęśliwe? Nie mają być po prostu miłe – mają być najlepsze, najcudowniejsze, wspaniałe, wesołe, niezapomniane. Co w takim razie? Nie słyszymy ironii szwagra, ani złośliwości wujka, przytyków starszego dziecka i grymasów młodszego, zwłaszcza zaś nie usłyszymy tego, czego usłyszeć nie chcemy, gdyż uświadomienie stanowiłoby problem, zobowiązywałoby do działania, do podjęcie decyzji. W ten sposób uruchamiane jest stłumienia, niesłyszenie, zaparcie, wyparcie, niewiedza. Jak zatykane uszy w czasie kłótni: ” nie chcę o tym słyszeć!”, „nic nie mów, ani słowa więcej!”

Dlatego zdradzana żona dowiaduje się ostatnie, nie dlatego, że jest ślepa i głucha na kłamstwa męża, dziwne zachowanie, późne powroty, nietypowe esemesy i plamy na koszuli – lecz dlatego, że nie jest gotowa usłyszeć i zobaczyć. Gdyby któregoś dnia zapytała o prawdę lub zweryfikowała fakty – jej małżeństwo musiałby się rozpaść. Z pewnością nie usłyszy dwuznacznej aluzji w święta, nie dostrzeże eseemsa ukradkiem odbieranego przez męża od kochanki, tak jak nie spostrzegła dziwnego zakupu w rachunkach męża z perfumerii, choć przecież nikt z rodziny nie dostał w prezencie perfum za prawie 500 złotych. Nie wie, nie widzi nie dostrzeże. Święta na przekór złośliwościom szwagra, wredocie dorastającego syna i zdradom męża – będą wspaniałe!

Dramatyzm wyparcia

Podobny mechanizm uaktywnia się również w sytuacjach o bardzo dramatycznych, wręcz o kryminalnym charakterze. Matki molestowanych dzieci zapierają się, że nie wiedziały, również te, których dzieci są bite i poniżane. Pytamy, obserwując doniesienia w mediach, jak to możliwe? Jak można nie dostrzegać tragedii własnego dziecka, krzywdy, która dzieje za drzwiami pokoju dziecięcego? Jak można nie wiedzieć, że członek rodziny popełnia przestępstwo, że jest uwikłany w nieczyste interesy? Jak można idealizować męża – polityka, który w świetle jupiterów kłamie? Jak można popierać, idealizować, lubić kogoś, kto stosuje podwójne standardy i publicznie używa języka nienawiści? Jak można żyć z kimś w jednej rodzinie, w jednym związku, kto łamie zasady, publicznie szkaluje niewinne osoby, kłamie w żyw oczy? Otóż są to podobne pytanie jak w przypadku zdrady Judasza i milczenia apostołów. Jak mogli nic nie zrobić, chociaż wiedzieli?

cdn.

Judasz i tajemnica zdrady 5.
5 (100%) 3 votes

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.