Kanada 1. Pastor w Mississagua

Mój pierwszy mail z podróży po Kanadzie, wysłany do Michała.

Pomnik w Ottawie
Pomnik w Ottawie

Kanada to ziemia niespodzianek.Kanadyjczycy nieco zmądrzeli w XXI wieku jak Szwedzi i zaczęli chronić swoje środowisko po czasach rabunkowej gospodarki podobnej do tej w USA. Indianie zniknęli, pochowali się na tysiącach wysp i wysepek, wycofali do siedzib niedostępnych lub nieatrakcyjnych dla europejsko-azajtycko-karaibskich mieszkańców. Te 34 miliony mieszka na 12% terytorium kraju reszta należy do Indian i nielicznych traperów i chyba wszystkim odpowiada ten układ.

Tuż obok jest USA, której Kanadyjczycy tyle nie lubią co podziwiają: O, yes New York it`s e greate, wonderful city; it`s  amasing! USA it`s  amasing country!

W Quebec na bocznej uliczce stoi totem z drewna, współczesny projekt wyrażający wielokulturowość – jest nawet polski orzeł. 

Toronto, przed wieczorem, widok z jeziora Ontario
Toronto, przed wieczorem, widok z jeziora Ontario

Rzeczywistość otwiera się przed nami szczodrze i radośnie, daje obficie. Wszystkiego się spodziewaj niczego nie zakładaj…to najlepszy test na teorie choprów, zelandów, mindlów, kingów i innych. Dostaję wszystko czego zechcę, jestem pusty i gotowy, jeśli “zależy mi” to lekko i zupełnie bez nacisku, swobodnie, jeśli mi nie zależy – powstrzymuję “nie” żeby się przyłączyć, czasami pojawia się chcenie cudze…wtedy jemu towarzyszę i podążam za..; delikatnie zaznaczam swoje granice i tyle wystarczy by w nich pozostać; usuwam myśli negatywne, oceny; zachowuję pusty umysł. 

Nieoczekiwana jest również historia z pastorem, był teraz w Mississagua – to siedlisko Polaków i ludzi “pastowanych” [tak mówią o nich tutejsi Polacy] czyli  kolorowej biedoty, może trochę biedniejszej od polskiej emigracji z lat 80-tych. Szowinizm, to cecha którą importujemy chyba wszędzie, dokąd udamy się jako naród :) Polonia, którą spotykam jest raczej nieufna, zagubiona, ksenofobiczna. Utknęli tu. Niby w cudownym kraju, ale jak drzewa odcięte od korzeni. Zgorzkniali, krytyczni. Piją i narzekają. Mississagua gorsze od Hamilton, choć tam jest również sporo “kolorowych”. 

Wieki stadion. Hipnoza zbiorowa, pastor jest czarny w bielutkim garniturze, mnóstwo ludzi afro na stadionie, mnóstwo i prowadzą krewnych do uzdrowień, mistrzunio rozgrzewa tłum. Pastor Chris Oyakhilome. I mam to na filmie :)  skrót

 

Matka wypycha dzieciaka, który ciągle wymiotuje, ma może 6/7 lat.

 — Co się stało?— pyta pastor

— Ktoś ich przeklął mówi matka, dlatego mały choruje.

— Nikt was nie mógł przekląć — mówi pastor — bo jesteście dziećmi Chrystusa [tłum krzyczy Alleluja].

—Zapamiętaj kobieto — krzyczy pastor. — Dziecka Jezusa nikt nie może przekląć; a wy jesteście dziećmi Jezusa — i dalej pyta jak mały ma na imię?

— Lucky — odpowiada matka.

— Jak?

— Lucky, żeby zawsze był szczęśliwy, a on wymiotuje i nie wiem co mu jest.

— To wymyślone imię — mówi pastor, to presja. Nadaje ci imię John, odtąd będziesz nazywał się John, czasem będziesz miał dobry humor, a czasem zły, jak wszyscy chłopcy w twoim wieku, czasem będzie ci smakowało, a czasem nie. Powtórz o teraz za mną: Nazywam się John, głośniej! Chrzczę ciebie prawdziwym imieniem John, [tłum wyje alleluja!] Jesteś dzieckiem Jezusa Johnie i nic nie może ci się stać, bo jesteś błogosławiony!

Geniusz! Manipulacja, ale pastor geniusz!

Wprowadzają kobietę chorą na nowotwór. Smutna, na twarzy beznadzieja, głowa zawinięta w turban [ pod nim coś ukrywa]

Pastor krzyczy: —Czy jest mąż, czy ta kobieta ma męża! Pojawia się jeszcze bardziej od niej przestraszony murzyn. Widać, słychać i czuć ich odrętwienie. Pastor bierze za rękę kobietę.

—Znasz taką pieśń, pyta: Moja siła jest radością Pana mego, on raduje się moją odwagą, radość jest w nim, kiedy radość jest we mnie.

Zaczyna śpiewać i prowadzi kobietę przez scenę za rękę podkasując jak dziecko. Śpiewają razem, skocznie rytmicznie, tłum przyłącza się, teraz już biegną przez scenę. Kobieta śmieje się, gdy śpiewa podskakując. Kolej na męża, ale ten nie chce śpiewać, próbuje, ale jest skrępowany.

—Kim jesteś z zawodu?— pyta pastor.

—Żołnierzem, przyjechaliśmy z USA, sześć godzin jechałem — odpowiada, więc pastor wydaje mu rozkaz. I ten natychmiast zaczyna marsz przez scenę w tak muzyki i rytmicznie śpiewa: Moja siła jest radością Pana mego, on raduje się moją odwagą, radość jest w nim, kiedy radość jest we mnie.

Tłum z siłą podchwytuje pieśń. Teraz pastor podaje rękę żony mężowi i razem wędrują po scenie śpiewają wciąż te same słowa, rytm tańca-marszu się zmienił nie jest ani marszem, ani podskokami. Tłum skanduje Alleluja.

Pastor zwraca się teraz do tłumu. Znakomite. Manipulacja ale geniusz, a w tle Jezus. Zobacz poczatek, nastęnego filmu, jakieś 3 minuty, reszta to reklamy, chyba, że chcesz skorzystać  :)


 

W Polsce 8.00 rano pewnie zaraz to przeczytasz; tutaj 2.00 przejechałem 650 km idę spać :)

ściskam twój embe

Kanada 1. Pastor w Mississagua
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

7 komentarzy

  1. Mam nadzieję, że pastor pomógł małemu chłopcu…ale czy czary rzucone na inne czary mogą pomóc, zawsze znajdzie się inny czarownik…w przypadku podatnej kobiety, znowu ktoś na nią rzuci klątwę…to problem tej matki, a nie pastora – zawsze ktoś sie znajdzie kto ją zdominuje

  2. myśle, że John wcześniej Lucky odnalazł nową energię, już wie, że może mu nie smakować to co podaje matka…klątwa (tak na prawdę nałożona przez jego matkę) została zdjęta! To może byc przełom w życiu dzieciaka! Pastor Chris zamiast zapraszać mamę Luckego na terapię albo na 10 sesji coachingu, robi “krótką” interwencję…od siły tej interwencji zależy jej trwałość. Publiczny chrzest to mocna rzecz dla małego Johna i jego matki!

    Tu pytanie czy wolno Chrisowi manipulować w imię wyższego dobra! Co jest tym dobrem? Brak wymiotów Luckego/Johna? Nie może przecież opóźnionej intelektualnie i emocjonalnie matki wyedukować w ciągu 10 minut!

  3. będzie

    koniku polny co żyjesz jedną tylko Jesień
    serce kochające niekochane
    smutku w cztery oczy
    bo mieszkanie za dwadzieścia lat
    szczęście o tyle o ile
    prawdo-co obrażasz
    ciotko której w dowodzie dzieciak dorysował brodę
    dygnitarzu który zlecisz ze stołka
    wszystko tak będzie jak ma być

  4. wszyscy czegoś szukają i jak widzę znajdują,są transy czarne i białe,jeżeli to co widzę pomaga tym których widzę w tym filmie, to chyba znaleźli czego szukali.
    Czym jest świadomość i jej przeciwieństwo?
    Dzień dzisiejszy dniem pytań.

  5. uf uf uf… jedyny komentarz jaki mi się ciśnie w tym momencie na usta (a dokładniej na place, które klikają w klawiaturę ;)) to “prawda jest hipnozą”… szaleństwo…

    pamiętam, gdy opowiadałeś Maćku na pewnej przerwie kawowej podczas pewnego szkolenia lipcowego, o takim jednym pastorze co to hipnotyzuje ludzi i krzyczy alleluja, uderza ich- żebym nie pomieszała- w 3 oko? oni mdleją, zdrowieją i jest szaleństwo dalszego alleluja :) czy to ten sam pan? faktycznie geniusz!

    i też od razu pomyślałam, podobnie jak Ty Moniko, o naszym polskim chodzeniu do kościoła… i chyba mam niestety te same skojarzenia: chodzimy, bo co sąsiedzi powiedzą…

    uf uf uf… i przypomina mi się teraz scena z Twojej powieści Maćku, z Miasta Radości… kiedy tłum się zbierał w Święty Falun… tak sobie to wszystko mniej więcej wyobrażałam jak na tym filmiku (filmadle ;))

    wyciągnęłam dla siebie samej mądrą naukę: nie lubię tłumu, wolę jednostki albo jeśli już to grupę jednostek… nie lubię tłumu :)

    P.S. Monika- polecam kiełbaski sojowe wędzone:)

  6. ja czekam też na opowieść o wilku …
    przeczytane w Biegnącej z Wilkami …
    Zasady rządzące życiem wilków :
    1 Jeść
    2 Odpoczywać
    3 Wędrować
    4 Być lojalnym
    5 Kochać dzieci
    6 Błąkać się w świetle księżyca ( Uwielbiam ! )
    7 Nastawiać bacznie uszu
    8 Pilnować kości ( co to znaczy Maćku ? wg Ciebie bo ja nie wpadłam ..)
    9 Kochać się
    10 Często wyć

    czekam …
    mb

  7. tłumem łatwo się manipuluje ….nad tłumem łatwo mieć władzę …
    bo nie chcemy się wyróżniać …tak jest łatwiej ( rzekomo ) bo jeszcze Nas odrzucą ..
    jak to My powiemy że Król Jest Nagi …a jak się okaże że inni tego nie powiedzą …
    straszne nie ! Dlatego cześć ludzi chodzi też do Kościoła bo co ludzie powiedzą …?
    choć myślą wtedy o tym co na obiad ugotują ..lub jakie futro kupiła Pani Basia …( i jak tą sukę na to stać – tak po chrześcijańsku podsumowując …)
    błagamy o akceptacje i o przyjęcie do społeczeństwa ( jak owca w stadzie meczeć i jeść trawę jak inne ), bo strasznie boimy się samotności …choć umieramy samotnie i tylko my sami jesteśmy dla siebie najważniejsi …
    Straszne ..tyle czy warto zaprzepaścić siebie …
    a w sprawach kontrowersyjnych lepiej też nie brać udziału …jak w nie jedzeniu mięsa …
    jak ja ..nic nie powiedziałam …bo sama niewiem co …chciałabym nie jeść , ale lubię …no i co ? mam z tym zrobić
    straszne …stąd dobrze że embe Jesteś ..warto choć przez chwilę nad tym się zastanowić …pomyśl chwilę i zmień wiele !!!
    ściskam wszystkich

Komentarze są wyłączone.