Kanada 3. Sen i wróżba

Wróżba? Sen? A może zmęczenie podróżą?
Wróżba? Sen? A może zmęczenie podróżą?

 

Był 21 sierpnia 2010. Przyśnił mi się ten sen. Nie mogłem spać w nocy, usnąłem nad ranem. I wtedy miła pani w recepcji powiedziała, tak od niechcenia, że drewniany motel w lesie, w którym mieszkamy powstał na dawnym indiańskim cmentarzu. Cmentarz to nie tyle miejsce pochówku, co miejsce spotkań duchów i ludzi z duchami. Mogą być trochę złe z powodu budowanej drogi do nowych działek na wzgórzu. Powiedziała promiennie – szeroko się uśmiechając. Siadamy na tarasie z widokiem na las, brzeg jeziora i fragment zatoki. Cudowne miejsce. Wtedy przypominam sobie sen.

 

 

 

rozmowa z duchami
rozmowa z duchami

 

Młoda Indianka z plemienia Ojibwe opowiada mi o duchach, które złoszczą się z powodu budowanej drogi i uświadamia mi, że ten szczególny dzień to także urodziny mojej matki. Mówię do niej, że mogę na przyszłość używać dream cachera i wtedy złe sny – sygnały wrogich duchów będą wyłapane. Dziewczyna  na to:

Uśmiecha się i trochę  przedrzeźnia mnie w języku Anishinaabe
Uśmiecha się i trochę przedrzeźnia mnie w języku Anishinaabe

—Musisz  dobrze wybrać drem cachera bo są takie, które zatrzymają duchy sprzyjające tobie i wpuszczą te wrogie, są różne duchy i nie każdy ci zagraża, jednym na przykład duch niedźwiedzia szkodzi, a innym pomaga.

 

 

Dream cacher plemienia Ojibwe
Dream cacher plemienia Ojibwe

—Jak mogę się dowiedzieć, który dream cacher jest dobry dla mnie? 

Kobieta uśmiecha się do mnie  jak do dziecka.

—Nie wiesz? Na prawdę nie wiesz? Nie żartuj.— Wzrusza ramionami.

—Nie wiem, nie mam pojęcia, co znaczą te wszystkie pióra, sznurki i kamienie. —

Wtedy Indianka prowadzi mnie nad wodę. Stoimy na skale, na dość płaskiej wysepce bez roślinności, ona pokazuje wodę, brzeg, las i mówi:

 —Tu masz wszystko, co potrzeba żeby go zrobić.

—Ale nie wiem jak?

—Jak to: Nie wiesz? Masz tu wszystko czego ci potrzeba; rozejrzyj się dobrze.

 Biorę kamień i rzucam tak żeby się odbił od wody. Indianka znowu się odzywa:

—Świetnie. Jeśli odbije się siedem razy będziesz wiedział. Jak trzy razy pod rząd po siedem będziesz wiedział wszystko, co potrzebujesz wiedzieć o świecie. 

A ja na to stwierdzam, że to trudne.  Ciągle zaskoczony i oszołomiony rozmową. Ona znowu się uśmiecha jak do dziecka:

—Od zawsze to umiałeś, ale kiedy chcesz to zrobić świadomie, wydaje ci się, że nie umiesz.

Rzucam i rzucam. Po chwili zmęczony znowu zadaję pytanie.

—Co chciała mi przekazać matka we śnie, bo chyba dziś śniła mi się moja nieżyjąca matka?

Kobieta na to znowu z tym dziwnym uśmiechem, mówi do mnie, ale jakoś żartobliwie, jakby się przekomarzała:

kraina Ojibwe z lotu ptaka, wielkie jezioro Huron, tysiące wysp
kraina Ojibwe z lotu ptaka, wielkie jezioro Huron, tysiące wysp

—No tego już na prawdę za wiele, przesadzasz, to przecież oczywiste, myślałam że przynajmniej to wiesz. 21 sierpnia koniec lata, opuszczasz to miejsce, dzień urodzin twojej matki, stoisz na brzegu wody, widziałeś wodę z wody i z nieba, widziałeś ziemię z wody z i z nieba; widzisz wodę i niebo z ziemi…już rozumiesz? To wróżba dla ciebie. Sen we śnie.

Jest pewna, że wypowiedziała absolutną prawdę, a przy tym banał i oczywistość. Ze zdwieniem wpatruje się we mnie, dostrzegając, że ja nic nie rozumiem. Wtedy odwracam się w stronę jeziora i widzę jak trzy wielkie ptaki, po kolei przelatuą przez jasną tarczę księżyca.

—Co oznaczają trzy ptaki, które widzę na tle księżyca, na jasnym niebie? – pytam.

—To dobry znak, to znak  w sprawie Michała, przecież jemu to wszystko opowiadasz, to dla niego ta wróżba, nie dla ciebie. No prawdę jesteś głupiutki jak chipmonk. Niebawem wszystko się zmieni. Trzy miesiące księżycowe.

Stoję skonfudowany i czuję, wiem, że mam głupią minę. Kobieta mówi:

 —No dobrze rzucaj dalej, to chyba jedyne wyjście…

I wtedy orientuję się, że rozmawiamy w języku Indian Anishinaabe, niemal nieznanym języku, którym posługiwali się dawni Ojibwe. Przecież nie znam tego języka? Wtedy nieoczekiwanie podchodzi miła pani z recepcji ze śniadaniem.

— Drzemał pan? — przygląda mi się uważnie z równie dziwną miną jak przed chwilą Indianka.

—Nie, przecież cały czas rozmawiałem z Indianką Ojibwe. To chyba jakaś szamanka?

—Ojibwe? Nie ma ich tutaj od lat, ostatnia rodzina przeniosła się jakieś pięć lat temu na północ, aż za Sutbury — mówi uprzejma pani z coraz dziwniejszym wyrazem twarzy stawiając przede mną omlet.

skała na którą zaprowadziła mnie Indianka
skała na którą zaprowadziła mnie Indianka

 

Dzisiejszej nocy znowu przyśnił mi się ten sen. Tym razem Indianka była w stroju zimowym. Zbliżyła się do mnie:

— Ciągle rzucasz? Daj spokój przecież jest zima. Nie widzisz, że brzeg zamarzł. Po trzech miesiącach księżycowych twój przyjaciel odszedł, dokąd chciał. Dokładnie tak jak przewidziała wróżba. Teraz mija piąty. Szósty znowu wszystko zmieni, tym razem tak jak ty chciałeś.

 

I jak odróżnić sen od rzeczywistości ? :)

Kanada 3. Sen i wróżba
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

7 komentarzy

  1. Sny, kochane sny… Ostatnio zostałąm całkiem niezłą przepowiadaczką ciąż. Każda jedna w moim otoczeniu się najpierw przyśniła, ku niedowierzaniu koleżanek-przyszłych mam.

    Kiedyś sny były dla mnie rzeczywistością. Bo to w nich po upadku bolało, budziłam się potłuczona i poraniona fizycznie. Tak bardzo czułam. Po przebudzeniu się powracał stan nieczucia. Więc może jednak to sny są rzeczywistością?

    Teraz więcej czuję po przebudzeniu się, choć intensywność snów nadal pozostała. Więc może są dwa wymiary, a może i więcej? I wszystkie są prawdziwe, jeśli tylko tego chcemy. Jestem motylem, czy przyśnił mi się motyl…?

    Dziś spotkałam we śnie kolejny lęk. Był prawdziwy, a może to tylko echo prawdy?

    Dobrego dnia i pięknych snów

  2. Hi Maciek, a mi sie wydaje, ze sny to nie przepowiednie tylko barometr naszego stanu. Sam wiesz jakie czasami miewam dziwne sny. Mysle. ze sen to nic innego jak tylko zlepek roznych obrazkow i uczuc, ktore sie wydobywaja z podswiadomosci. Ja zawsze zwracam uwage na to jak sie czuje jak sie obudze. Jezeli zle, to znaczy, ze musze sie nad soba zastanowic i wywnioskowac co mnie dreczy, nad czym musze pracowac. Pozdrowienia i usciski.

  3. sny czasem mnie niepokoją, a nawet cześciej niz czasem, w dzieciństwie to nawet bałem sie chwili zasypiania, gdyż bałem sie że przysni mi sie coś złego; bracia w dodatku, starsi bracia mnie straszyli, ze coś mnie wesnie porwie, jakas mara, dzis oczywiście wszystkiego sie wypierają, ale ja pmiętam to doskonale; nawet nie wiedziałem co to takiego ta mara ale sie bałem

  4. na Dobranoc ( dla wszystkich czekistów )

    Ludzie mocy
    Dawno , dawno temu
    ludzie , którzy znali Drogę
    byli subtelni , udochowieni , przenikliwi , niezgłębieni

    ponieważ są tak tajemniczy ,
    mogę tylko powiedzieć , jacy się wydawali :
    Ostrożni , tak jakby nocą zimą brnęli przez rzekę .
    Czujni , jakby obawiali się sąsiadów .
    Uprzejmi i cisi jak goście .
    Nieuchwytni jak topniejący lód .
    Naturalni jak nie ociosane drewno .
    Otwarci jak doliny .
    Tajemniczy byli – jak wzburzona woda .

    Kto może żyć bez bezruchu , stopniowo
    sprawić , by zmącone stało się przejrzyste ?
    Kto może w ruchu , stopniowo
    sprawić , by nieruchome stało się szybkie ?

    Podążać Drogą
    to nie potrzebować spełnienia .
    W niespełnieniu można żyć długo
    bez potrzeby odnowy

    Tao Te King
    ściskam

  5. Maćku w mojej wizji staliśmy także stoimy na skale , na płaskiej powierzchnii ,
    a pióro myśle że musi być zielone …a kamień to jutro ….
    aż się boje co będzie dalej …
    co do Michała ..wczoraj mi się śnił …Michał ( jako inna osoba ) ale kontekst jest ważny z plecakiem …idący dalej …nieustanny wędrowiec , który idzie prężnie do przodu w kierunku swojego następnego przeznaczenia …
    teraz mam świadomość jakie to niesamowite ..
    a dalszy ciąg mnie przeraził bo śniłam i się budziłam …bo to sen był czy jawa …
    a jak zliczysz datę to szóstka wyjdzie …stąd może sześć miesięcy …( dla tych co liczą ..)
    Dobranoc i śpij dobrze Karaluchy pod poduchy …a szczypawki do zabawki ..mb

  6. ;))
    gdy spadniesz we śnie, to się obudzisz, gdy w rzeczywistości – to się poobijasz :)

  7. no właśnie :) jak mozna odróżnić sen od nie snu? ja w zasadzie nie pamiętam snów, ale jak mi sie coś przysni to jest bardzo realistyczne, czasem nawet budzi przerażenie, polecam film Incepcja, dość zawiły ale robi wrażenie :)

Komentarze są wyłączone.