katharsis

Katharsis – koan

Lama, stary mnich westchnął głęboko i powiedział:

– Nie, nirwana nie jest obojętnością ani wyzbyciem się aspiracji. Trudno zrozumieć pojęcia takie jak przebudzenie, katharsis, samadhi, używając idei z zakresu filozofii Zachodu lub co gorsza stereotypowego myślenia rodem z gazet. Na ale spróbujmy. Najbliższe pojęciu nirwany są odrodzenie, oczyszczenie, samoświadomość, jaźń, dusza – ale i one nie tłumaczą co mamy na myśli mówiąc „przebudzenie”.

No cóż, wasze myślenie w kategoriach grzechu i cnoty, winy i krzywdy, sukcesu i porażki – skazuje was na wieczną udrękę. Czynicie sobie Ziemię poddaną jak nakazuje wasza święta księga i nagle orientujecie się, że jest akcja i reakcja. Ze zdziwieniem i niedowierzaniem przychodzi wam do głowy, że np. hodowla wielkich stad zwierząt na rzeź zarzyna wasze własne życie, bo jest jedną z podstawowych przyczyn efektu cieplarnianego. Jedzenie mięsa to z kolei przyczyna najpoważniejszych chorób cywilizacyjnych od cukrzycy i miażdżycy po raka. Ale przecież nawyki są ważniejsze, są dla was święte.

Przykładów jest multum. Energetyka oparta na węglu, gospodarka oparta na szaleństwie wzrostu i eksploatacji surowców, militaryzm i produkcja broni, narkotyki i handel ludźmi. Cały niemal Wschód, Afryka, Ameryka Południowa oczywiście zapatrzyły się w wasze cywilizacyjne gadżety. Mudżahedini jeżdżą land roverami a somalijscy piraci używają szybkich motorówek yamaha. Wszyscy oni strzelają z amunicji i karabinów wyprodukowanych dzięki waszej, zachodniej technologii. Używają Internetu i telefonów satelitarnych wymyślonego przez waszych inżynierów.

I cała ta skomplikowana technologia jak dotąd niewiele wam pomogła, co więcej zwróciła się przeciwko wam. Wasze satelity, telefony i karabiny w rękach terrorystów obróciły się przeciwko wam, podobnie jak zjadany przez was cukier i tony śmieci, w które opakowaliście swoje gadżety.

Nirwana nie jest także naiwnym powrotem do jaskiń, do jakiegoś pierwotnego koczownictwa bez lekarstw i prądu elektrycznego. Więc czym jest nirwana, pytacie?  

Może powinniście zacząć od starego, greckiego katharsis – oczyszczenia, odnowienia, obmycia, i w końcu odrodzenia w nowej postaci. Bez oczyszczenia, obmycia i jak to wy mówicie – rozgrzeszenia – nie sposób pójść krok dalej.

Jakie są warunki dobrej spowiedzi w waszej tradycji? Znam je, poprawcie mnie jeśli się mylę, to dobra tradycja. Ciekawe, że tak rzadko z niej korzystacie.

A zatem są to: rachunek sumienia; wyznanie win czyli grzechów; szczery żal za grzechy; mocne postanowienie poprawy i przede wszystkim zadośćuczynienie ludziom, którzy doznali krzywdy.

Zacznijcie od oczyszczenia.

________________

inne koany

Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.