diagnoza potrzeb

biznesowych

Koan – diagnoza potrzeb biznesowych

– Musi pan mówić jak najprostszym językiem, drogi mecenasie. Mogę się zwracać do pana „mecenasie” czy raczej woli pan „profesorze”?

– Może pani mówić do mnie po imieniu.

– Znakomicie panie Julianie a zatem prosty język, żadnych encyklopedycznych zwrotów, jasne przykłady.

– Z jakiego powodu szanowana pani dyrektor, mam mówić jak najprościej? – uśmiechnął się życzliwie.

– Owszem, jak najprostszym językiem – zignorowała jego pytanie ale po chwili dodała uprzejmym głosem. – W czasie power speech, do którego pana zapraszamy, będzie pan mówił do ludzi, którzy w większości nie znają się na poruszanych zagadnieniach. Ma pan ich zmotywować. Prosto, zabawnie, dosadnie. Nie chodzi o niuanse. Mają wyjść nagrzani, podkręceni. Taki jest coaching, takie są mowy motywacyjne. Prosty język. Zrozumiałe przykłady. Ma być łał i super!

– Więc dlaczego zaprosiła pani mnie, człowieka, który zajmuje się filozofią, prawem, stoicyzmem, filozofią nauki, człowieka, który napisał książkę o Sokratesie?

– Och – uśmiechnęła się sztucznie nieco poirytowana – gdyż jest pan osobą znaną, rozpoznawalną, ma pan lata doświadczeń. Ponadto pana ostania książka była przecież rodzajem poradnika. O taki poradnikowy ton nam chodzi. Natomiast program wystąpienia, który pan przesłał, obawiam się, że jest mało czytelny. Nasi odbiorcy, proszę mi wybaczyć, mogą stwierdzić, że to jakiś naukowy bełkot. To nic osobistego, proszę tego broń boże nie brać do siebie. Nasi odbiorcy mówią dosadnym językiem, więc proszę zrozumieć, lepiej żebyśmy to ustalili teraz, niż potem się rozczarować i mieć wzajemne pretensje.

– Który fragment programu wydał się pani zbyt trudny? – spytał.

– No choćby ten o „nieświadomości zbiorowej jako źródle cierpienia” – przewertowała kartki leżące na biurku – albo ten o „procesie inicjacji w dorosłość”. Uczestnicy muszą wiedzieć co i jak. Musi być zachęta, może jakiś żarcik, potem zaskoczenie, oczywiście może być coś trudniejszego, jakaś lekka konsternacja…

–  Więc jednak coś trudniejszym językiem? – dopytał.

–  Tak, coś bardziej wymagającego np. pytanie w rodzaju: Co zamierzacie teraz zrobić?… i akcja, do roboty – stwierdziła. – Uczestnicy muszą wiedzieć co moją robić, konkretnie, krok po kroku jak uzyskiwać wyniki. Trzeba mówić jak do dzieci, prosto, jasno, zrozumiale. Żadnych „retorycznych figur” jak pan to kiedyś zgrabnie ujął.

– Jak uzyskiwać wynik? – zdziwił się.

– No tak, jesteśmy korporacją, tu chodzi o wyniki. Oczywiście wszyscy wiedzą, jak uzyskiwać wyniki, ale power speech ma dać im kopa do działania. Więc jak Julianie, rozumiemy się, porozumieliśmy co do wzajemnych oczekiwań? –  spytała zakładając nogę na nogę.

– Czy nie sądzi pani, że jeśli do dorosłych ludzi mówi się jak do dzieci to oni mogą reagować jak dzieci? Nie sądzi pani, że gdy mówi się do nich w ten sposób długo, zbyt długo – stają się przerośniętymi dziećmi, które nie chcą trudniejszych treści, gdyż nie potrafią ich zrozumieć, gdyż oduczyliśmy ich przyjemności z rozumienia rzeczy i zjawisk? Życie ma być proste, praca prosta, relacje proste, ale wtedy ludzie stają się bezradni a nawet zależni, stają się głupi nawet, jeśli mają w sobie potencjał. Brak wymagań zabija inteligencję i kreatywność. Nie sądzi pani?

– Nie. Przykro mi, nie zgadzam się. Dziećmi, jak pan to ładnie powiedział, łatwiej jest zarządzać. Jak pan sobie wyobraża firmę, taką jak nasza, złożoną z mędrkujących intelektualistów? Poszlibyśmy z torbami.

___________________________________

przedostatni koan

poprzednie koany

więcej o koanach

___________________________________

zobacz też Instytut Kognitywistyki

a także coaching dao

Koan – diagnoza potrzeb biznesowych
5 (100%) 2 votes

Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.