Jedno pytanie

koan

Koan – jedno pytanie

– Zadaj mi jedno pytanie – powiedział.

– Tylko jedno?

– Tak, jedno, ale takie, żeby mi poszło w pięty. Potrzebuję jakiegoś wstrząsu.

– Może zamiast pytania po prostu walnę cię w gębę z liścia – zaproponował uśmiechając się wyzywająco – albo kopnę cię w tyłek – dodał.

– Pytanie wystarczy – odwzajemnił uśmiech. – Czytałem, że są takie pytania, pod których ludzie zmieniają swoje nastawienie do ważnych spraw a nawet odmieniają całe życie.

– Jeśli tak łatwo można odmienić swoje życie, po wysłuchaniu jednego pytania, to po co ci pytanie? – przyjaciel w dalszym ciągu uśmiechał się z nieco irytującym wyrazem twarzy.

– Chodzi o impuls. O myśl, która przekieruje moje stare nawyki, przecież wiesz. Nie potrzeba wielu słów. Czasem starczy to jedno, właściwe, aby w głowie coś kliknęło.

– Niby skąd ja mam znać takie słowo? Chodziłem do tej samej szkoły co ty, biegałem po tym samym podwórku, jadłem ten sam chleb co ty. Nie jestem jakimś mędrcem albo księdzem.

– Po prostu zadaj mi pytanie zamiast się ze mną droczyć.

– Dobrze, zadam ci pytanie, powiedz tylko w jakiej sprawie?

– Spytaj mnie jak żyć?

– Jak żyć?

jak żyć...
jak żyć…

więcej o koanach

zobacz wcześniejsze koany

zapraszam również na stronę instytut kognitywistyki

a także na coaching dao

Koan – jedno pytanie
5 (100%) 1 vote

Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.