Kołczołan 30 o miłości 4

– Tak bardzo pragnę miłości – powiedział.

– Jak można pragnąć miłości? Miłość po prostu pewnego dnia przychodzi, a czasem spada jak grom z jasnego nieba? – zdziwił się ten drugi.

– Chciałbym być kochany. Chciałbym żeby ktoś mnie pokochał i lękam się odrzucenia.

– To jeszcze dziwniejsze. Jak możesz się lękać czegoś, czego pragniesz? – zdziwił się.

– Lękam się, że nie zasłużyłem na miłość, że nie jestem dość dobry – powiedział.

– Jak bardzo trzeba się starać żeby zasłużyć na miłość?  – spytał ten drugi.

– Może wystarczy raz, ten jeden jedyny raz – odpowiedział.

– O, to nawet niezbyt dużo – zdziwił się tamten. – Skąd będziesz wiedział, że to ten właściwy raz?

– Nie wiem, czekam.

– W takim razie uważaj na siebie. Mówią, że jeśli nie kochasz siebie nie rozpoznasz miłości – powiedział ten drugi obracając w kieszeni obrączkę.

Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

4 komentarzy

  1. Ja rozumiem kochanie siebie jako:
    – nie szkodzenie sobie
    – akceptowanie siebie (tu nie chodzi o bezkrytyczne patrzenie na siebie, ale o brak gnębienia i karania się za wszystkie błędy)
    – dbanie o swój rozwój, zdrowie, dobre jedzenie, wypoczynek, otaczanie się ludźmi których lubimy itp
    Jeżeli siebie widzimy pozytywnie to patrzymy przychylnie na innych. Jeżeli dbamy o nasze zadowolenie, z naszego własnego życia, mamy więcej siły by być otwartymi i sympatycznymi dla innych. Wysyłanie buziaków do lustra nic nie da, jesli jest sztuczne.

  2. Łukasz dlaczego uważasz za debilizm przesyłanie całusków do naszego odbicia? Skoro reagujemy na miłe i motywujące słowa innych ludzi dlaczego nie mamy reagować pozytywnie na swoje sympatyczne zachowania wobec siebie samego? Bez lubienia siebie nie jesteśmy w stanie lubić innych. Bez akceptacji siebie , szuka się w ludziach tego czego brakuje a nie tego czego mamy w nadmiarze. Przykład, ludzie z kompleksami nachodzące sławne osoby, mające wrażenie , że wszystkie cechy tej osoby będą też ich udziałem.

  3. – Tak bardzo kocham siebie – powiedział.
    – Jak można kochać siebie? Jesteś samolubem i egoistą? – zdziwił się ten drugi.
    – Tak. Kocham siebie najmocniej ze wszystkich ludzi.
    – To jeszcze dziwniejsze. Potwierdzasz, że jesteś egoistą i jeszcze jesteś z tego dumny? – zdziwił się.
    – Tak, jestem z tego dumny. Mam w sobie tyle szczęścia, pewności siebie i miłości, że mógłbym to wszystkim rozdawać i wszystkim dookoła pomagać. – powiedział.
    – A co trzeba zrobić, żeby część tego dobra od Ciebie dostać? – spytał ten drugi.
    – Wystarczy być. – odpowiedział.
    – O, to nawet niezbyt dużo – zdziwił się tamten. – Skąd będziesz wiedział, komu ile dać i w jakiej kolejności?
    – Nie wiem, się zobaczy.
    – W takim razie uważaj na siebie. Mówią, że jeśli dasz komuś palec to weźmie cała rękę – powiedział ten drugi obracając w kieszeni listę swoich potrzeb.

  4. Chciałabym, żeby ludzie umieli odróżniać fascynację seksualną od miłości, lubili się i szanowali osobę z którą są. Byłoby znacznie mniej sądowych tragedii.

Komentarze są wyłączone.