Kołczołan metafizyczny

Późnym wieczorem, po długiej naradzie w firmie, spotkał pod domem anioła. Przyjrzał się dwa razy, przetarł oczy. Nie było wątpliwości – anioł, trochę zmęczony jak on, stał oparty na łopacie, a wolną ręką ocierał pot z czoła. Po chwili zgarnął resztki śmieci i sprawnym ruchem wrzucił je do kosza.

Nareszcie, pomyślał, zadam mu pytanie, które nie daje mi spokoju od lat. Jednak  w chwili, gdy otworzył usta uświadomił sobie, że nie pamięta swojego pytania. Miał je na końcu języka. Próbował sobie przypomnieć: Jaki? A może jaka? A może jakie…? Zanim ponownie rozejrzał się po podwórku nikogo w pobliżu już nie było.

Kołczołan metafizyczny
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

13 komentarzy

  1. Dobra wylazłam z dziury… Energia wróciła, nikomu nie życzę takich niedoborów;)

  2. Aniula,

    Trzymaj się!!!

    Pozdrawiam Cię

  3. Dzisiaj ciężki dzień i z tego „po co” robi się „po co żyć”…………

  4. a może „po co” ?

  5. „A co z Aniołem? – gdyby ktoś wiedzieć chciał – mam ledwie bliznę, bo przy mnie stał …”

  6. Jestem cały czas ciekawa co szykuje mój Anioł Stróż, uśmiecha się podejrzanie i mruży oczy …….;)

  7. Ludzie to anioły, spracowane, często zmęczone, zapominające o co zapytać w ekstraordynaryjnej sytuacji :)

  8. Anioł jest zawsze!!!
    Nawet jak go nie widzę, jest przy mnie. Prowadzi mnie i mi pomaga, jest ze mną na dobre i na złe.
    Od kilku dni jestem w okresie wypowiedzenia o pracę. Wielu mówi : kryzys, nie ma pracy, bieda i najwyższe bezrobocie w Polsce. A ja czuję, wiem, że to najlepsze, co mnie spotkało. Już są pomysły, już konkretne plany /i nie wiedzieć czemu, wcześniejsze tematy Pana Macieja o przedsiębiorczości, kreatywności są dla mnie szczególnie na czasie/. Byłem przedsiębiorcą, potem pracownikiem, też korporacyjnym i wiem, że przyszedł ponownie czas na MOJE własne decyzje, MOJE własne działanie i MOJE życie.

    Anioł stawia przede mną trudności, bo chce dla mnie dobrze. Chce mnie kopnąć w… , bo wie, że mogę osiągnąć coś lepszego, coś wielkiego. I ja w to wierzę.

    Kiedyś pisałem na tym blogu, że chcę studiować psychologię. Wiedziałem, że tak się stanie /choć zastanawiałem się skąd wziąć pieniądze?/ I co…, przypadkowe? spotkanie z byłym dyrektorem, krótka rozmowa i powiedział jaka szkoła organizuje studia finansowane z EFS „Psychologia w biznesie”. Od października zaczynam.

    Kto jest tym Aniołem? Czemu działa przez Macieja, Anię, Krzysztofa i Grzegorza?
    Kiedyś się dowiem i mu podziękuję :).

  9. Spracowany anioł, który umknął cichaczem przed trudnym pytaniem. Jakie to fajne :) Ludzie ciągle je malują – wzniosłe, białe z aureolami, majestatyczne. Rzeźbią, zdobią nimi mieszkania, modlą się i wypatrują. A ten anioł ma zroszone od pracy czoło.
    Znika, kiedy chce go znowu dopaść metafizyka?

  10. Czas gdy zgubią się już wszystkie pytania, a zostaną same odpowiedzi, będzie czasem zaiste smutnym.

  11. A wiecie , że jeżeli nie szanujemy samych siebie, to to odbija się też na Aniele? Ba na wszystkich nam najbliższych. Szanujmy więc siebie……

  12. Stróz mój przy mnie był. Rano, wieczór, we dnie, w nocy. Wiedział i powiedział :”Idz tą drogą”
    ,nie bądż letnią herbatką.Dobra moc niech będzie z nami :-)

  13. A może: kim? :-)

Komentarze są wyłączone.