Kołczołan poszukującej

Poszukuje, wciąż poszukuje, choć jest małą dziewczynką. Chociaż jest małą dziewczynką i poszukiwanie to jej stan naturalny, jednak ona już zna różnicę pomiędzy stawianiem pytań i uzyskiwaniem odpowiedzi. Ku zaskoczeniu dorosłych wybiera pytania, zwłaszcza te, na które nie ma łatwych odpowiedzi. Pewnego dnia spytała swoją matkę, jak to się stało, że utraciła w sobie radość i ciekawość malej dziewczynki? Dlaczego przestała zadawać pytania, zwłaszcza te, na które nie ma łatwych odpowiedzi? Matka próbowała ukryć łzy. Czy płacz jest odpowiedzią? – spytała.

Kołczołan poszukującej
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

9 komentarzy

  1. Płacz wchodzi w dialog ze światem. Różne rodzaje płaczu z różnorodnym–także–światem. Ale nie jest odpowiedzią, bo świat nie potrzebuje odpowiedzi, zwłaszcza definitywnych, gdyz sam świat się nie definiuje. Nie ma “samego świata”.

  2. Dzisiaj na Vedic Arcie odkryłam, że podobrazie ma boki, które też można pomalować ( dla niewtajemniczonych podobrazie to płótno naciągnięte na drewnianą ramę). Kartka nie daje tej możliwości, ponieważ jest płaska, podobrazie ma trzy wymiary i tworzy już inną rzeczywistość artystyczną :) Tak samo jest z tym naszym dzieckiem w środku:) Wiemy, że jest jakaś osoba ale zapominamy , że ma różne wymiary :)

  3. Wczoraj zastanawiałem się nad tym, z jakiego powodu, ciemność budzi w nas niedobre skojarzenia.
    Noc jest równie naturalna jak dzień.
    Jak to się stało że lęk schował się w ciemności?

    Choć nie potrafię sobie wyobrazić jak to jest być mrówką, lub pszczołą, są chwile kiedy chciałbym się zamienić z nimi okryciem.

  4. A może bardziej – jedna stałość. ISTOTA.

  5. Poszukiwanie mam we krwi. Jestem tutaj by szukać. Czegoś więcej, czegoś co jest poza schematem, poza ramką, poza ogólnie przyjętymi normami. Byłam, widziałam i wiem że to nie do końca dla mnie. Pytanie siebie, pytanie innych.
    Szukam siebie prawdziwej, swojej drogi, miejsc które będą “moje”, muzyki która porusza, cudów i magii w codzienności.
    Najważniejszych odpowiedzi Szukam w sobie.

    Podczas jednej z ważnych rozmów z moim tatą, usłyszałam od niego – od dziecka byłaś inna, od dziecka mówiłaś dziwne rzeczy, człowiek był wtedy zajęty pracą, “zwyczajnym” życiem, i ignorował to co usłyszał. Ale czasem powiedziałaś coś takiego że stawałem jak wryty.

    A mnie zapadła mocno jedna scena, kiedy byłam z mamą w kuchni, wyglądałam przez okno i powiedziałam – jesteśmy tu po to by się uczyć od siebie. ja od ciebie, ty ode mnie.

    Szukam i znajduję.
    Może dlatego że wiem co jest dla mnie ważne, co jest trzonem mojego życia i choć ciągle coś się we mnie zmienia, są stałości mocne i stabilne, których nic nie ruszy.

  6. A jak potrzebujesz myśleć, w co wierzyć i co zrobić, żeby tak było?

  7. Zdecydowanie, przydałoby się odkrycie i pielęgnowanie w sobie “dzieciaka”. A dla mnie “dziecko” to -pytanie, błądzenie, szczere śmianie się i płakanie, otwartość na nowe i chęć wykraczania poza granice itd. Słowem, coś co bardzo trudno przychodzi robić tym już “dorosłym” osobnikom

  8. Żeby taka mała dziewczynka lub chłopczyk nam towarzyszył przez całe życie… to byłoby to wspaniałe.

  9. Wszędzie nas szkolą, że trzeba być poważnym w życiu, ciężko pracować, ciągle pokonywać przeszkody – ogólnie marazm i drętwota. No i ludzie tak żyją ciągle spięci, nie daj boże pozwoli sobie na trochę luzu to już sąsiadki komentują. Tak mnie ostatnio zastanowiło skąd te moje sąsiadki biorą te sztuczne fartuchy? Jakieś niesamowite zapasy muszą mieć ;) Niektórzy znajomi cieszą się jak im ciągle o czymś nowym opowiadam a inni patrzą jak na dziwo natury, że mi się chce. Przecież jak się robi coś fajnego to i w życiu można wiele fajnych zmian zrobić a jak się siedzi w marazmie to nie zrobi się nic. Jak rodzice robią fajne rzeczy to dzieciaki też się zarażają fajnością:)

Komentarze są wyłączone.