Komputer

pęknięta matryca
pęknięta matryca

Kupił nowy komputer. Długo decydował się jaki model kupić. Konsultował się u kolegów, sprawdzał w Internecie, chodził do specjalistycznych sklepów. Porównywał opcje i ceny. W końcu, po kilku tygodniach analiz, porównań i prób podjął decyzję i wybrał model, który wydawał się optymalny, niezbyt drogi, dostatecznie szybki.

Żeby zaoszczędzić kupił komputer bez faktury, od pokątnego handlarza, z nieformalnego źródła, na komputerowej giełdzie. Był fabrycznie zapakowany, więc nie budził podejrzeń. Czy był kradziony? Niezbyt się tym przejął. Cena była tak atrakcyjna, że stłumiła wszelkie wątpliwości, z resztą i tak niezbyt wielkie. Gdy w domu pierwszy raz uruchamiał nowy zakup wpadła mu w oczy ulotka, którą wcześniej przeoczył. Widniała na niej reklama podobnego modelu komputera z lepszymi parametrami i w niższej cenie. Był wściekły. Ze złością trzasnął pokrywą i wtedy matryca ekranu pękła.

Komputer
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

5 komentarzy

  1. całe szczęście że ekran nie był dotykowy to jeszcze będzie można ten komputer używać.
    a pęknięcia nikt nie zauważy,

  2. Chytry dwa razy traci…

  3. O co właściwie chodzi w tym kołczołanie? Bo chyba jednak nie o kobiety ;-)

  4. Skąd ja to znam. Klienci często się pytali ” A za rok nie będzie lepszego modelu?”. Uśmiechałam się i odpowiadałam: ” Oczywiście , że będzie, ale nie wiem, czy ja będę jeszcze pracować i czy zostanie Pan/Pani tak miło obsłużony/a”. Zawsze działało, przychodzili za rok po nowy :) Ale tłumaczyli , że sprawdzają czy jeszcze jestem :)

  5. To jak z kobietami. Nigdy nie będzie idealnej :D

Komentarze są wyłączone.