Konkurs literacki – kwiecień rozstrzygnięty!!!

Dziękuję wszystkim za nadesłane opowieści, wspaniałe. Jak zwykle inspirujące, fascynujące, czasami bardzo smutne, czasem z nadzieją w tle. Trudno dokonać wyboru i słowo: zwycięstwo zupełnie nie pasuje. W tym miesiącu najbardziej ujęła nas opowieść Anny G. i oczywiście ta historia może wygrać jeszcze nagrodę roczną – szkolenie! Gratulacje!!!

Zapraszam wszystkich do wspólnej zabawy w edycji majowej. Piszcie o historiach, które odmieniły Wasze życie! Umieszczajcie swoje historie w komentarzach zakładki konkurs, tak żeby wszyscy mogli przeczytać! Raz jeszcze gratulacja dla Ani G.

A oto nagrodzona opowieść:

Dwanaście lat temu miałam okazję uczyć się niemieckiego w Dusseldorfie. W nowym mieście wszystko budziło moją ogromną ciekawość. Aby dotrzeć do szkoły musiałam przejść przez dworzec. Dość długo czułam się jakbym była w jakimś trójwymiarowym filmie. Ludzie na dworcu wciąż gdzieś się spieszyli, słaba znajomość języka czyniła tą sytuację dodatkowo egzotyczną. Na dworcu koczowała grupa narkomanów. Przez pół roku mojej wędrówki przez dworzec w zasadzie wszystkich rozpoznawałam. Miałam ograniczone fundusze, ale czasem kupiłam im bułki albo kawę. Nie robiłam jednak tego z litości a raczej z nadziei, że może się opamiętają i będą mieli wystarczająco siły by coś zmienić. Co jakiś czas przyjeżdżała pomoc społeczna i zabierała ich do schroniska. Niektórzy już się nie pojawiali inni nadal koczowali. Któregoś dnia zobaczyłam  wśród nich przepiękną dziewczynę. Miała długie włosy, niespotykane rysy  twarzy i u  brana była bardzo kolorowo. W pierwszej chwili pomyślałam, że to pewnie jakaś wolontariuszka, ale w zasadzie kompletnie nie pasowała do tych \”łachmaniarzy\”. Przez kilka dni obserwowałam jak się wśród nich kręciła  i ……..któregoś dnia zobaczyłam jak leży kompletnie naćpana. Pierwsze pytania jakie pojawiło się w głowie to :\”Dlaczego ty, taka piękna?\”, \”Dostałaś dar dlaczego go marnujesz?\”. Wieczorem długo siedziałam przed lustrem i patrzyłam na swoją niedoskonałą twarz. Dziewczyna po dwóch miesiącach zniknęła. Nie wiem co się z nią stało. Wiem tylko, że darów nie wolno marnować.

Konkurs literacki – kwiecień rozstrzygnięty!!!
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

4 komentarzy

  1. Panie Macieju zgłaszam reklamację, nie ma pana autografu w książce:( No nic trzeba będzie do Warszawy jechać ;)

  2. katarzyna mojej koleżance coaching pomógł się od uzależnić od związku, czyli we wnątrz nas siła:)

  3. temat uzależnienia szczególnie mi bliski….nie potrafię zrozumieć nałogu, buntuję się przeciwko jego ogromnej niszczącej sile, płaczę z bezsilności, a jednak sama trwam w takim związku od lat, współuzależniona, ale już nie sparaliżowana niemocą…

  4. Łoł…… ( ogólnie różne tańce połamańce, dziwne dźwięki , okrzyki i takie tam :) Fajnie jak się coś udaje :)

Komentarze są wyłączone.