Kontrowersyjny trener

wykład
wykład

Lubił być kontrowersyjny, mówił z zapałem, czuł, że przekonuje salę:

– Judasz, kim był? Wiadomo, zdrajcą, lecz czy można nazwać Judaszem kogoś, kto po prostu szuka dla siebie lepszej okazji? Oczywiście, że nie. Taka osoba po prostu dba o siebie, jest asertywna. Czy można Prometeusza nazwać złodziejem, gdyż ukradł cudzą własność? Oczywiście, że nie. On dał ludziom ogień, wykonał dobry uczynek. Czy można uznać papieża Jana za mordercę? Oczywiście, że nie. Spalenie Jana Husa było polityczną koniecznością, ponadto Jan XXIII był antypapieżem.

 

Zamierzał przejść do swojego koronnego przykładu o Żydach, którzy sami sobie byli winni, gdy ktoś na sali podniósł rękę.

– Tak? – spytał nieco zbity z tropu, gdyż nigdy wcześniej mu nie przerywano w chwili, gdy tak genialnie eskalował napięcie w czasie wykładu.

Z tylnego rzędu uniósł się niewysoki człowiek, którego twarzy nawet nie mógł dojrzeć, głos jednak miał donośny, odchrząknął i powiedział:

– Czy można głupca uznać za głupca, tylko dlatego, że mówi głupoty? Oczywiście, że tak. Jest po prostu głupcem. Poznasz głupiego, po mowie jego. Tak twierdził Forrest Gump. Wielki mędrzec, proszę pana.

Kontrowersyjny trener
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

3 komentarzy

  1. Ostatnio po fali nacisku na rozwój idzie druga, ucząca, gdzie jest granica tego rozwoju :) Bardzo zabawne mieli niektórzy miny, jak im mówiłam, że jestem rozwinięta, tylko teraz przyswajam sobie ciekawą wiedzę :) To tak jak z pracą nad związkiem, albo jest ona niezauważalna i związek po prostu się formuje, albo na początku coś zgrzyta ale rusza i jest ok, albo nic nie daje i można tak pracować niewolniczo, aż do śmierci ;) Zam nawet jednego psychologa co się upiera przy trzecim podejściu. NIe chce rozmawiać na ten temat, jest mądrzejszy, skończył dobrą uczelnię, ma dyplom….

  2. Ciekawy obraz :-) jako ilustracja…

    Koan dający do myślenia.
    Gdy patrzę na ludzi podchodzących po kolei do hierarchów i usiłujących całować ich w dłonie, to widzę jakąś ogromną potrzebę czczenia, wynoszenia na piedestał, stawiania na tronie. Ale tylko w pewnych warunkach. W grupach zawsze kogoś stać na odwagę, by się wyłamać. Dobrze gdy to coś wnosi, daje iskrę do fajnego procesu?
    Koan dający do myślenia i przezabawny!
    choć krótko dla mnie od dłuższego czasu za krótko :-> chce się jeszcze i podyskutować i rozczytać Autorze :))))

  3. Gadka naganiaczy ubezpieczeniowych i niektórych firm spod szyldu MLM ( żeby nie było, że wszystkie MLM-y badziewie sprzedają). Jestem wyczulona na piękne mowy. I od razu poznaję cieniasa, przez sposób jaki ucina moje kontry ;) Myślałam niegdyś, że wszyscy ludzie wyczuwają manipulację, no i się bardzo zdziwiłam jak zrozumiałam, że jednak nie…

Komentarze są wyłączone.