Kot i duch

jesienny miot

Zaniepokojone wrzaskiem nadstawiają uszu. Po chwili znowu zapadają w drzemkę.  Cisza. Po kolejnym hałasie  wyrwane ze snu uważnie wsłuchują się w noc. Rozdzierający ciemność wizg i nagle znowu całkowita cisza, dopiero po długiej chwili, w oddali szczeka pies.

Jakiś komar przedarł się przez odstraszające aromaty i siatkę. Wreszcie koty zasypiają, ale te dzikie, za oknem znowu drą się niemiłosiernie. Uszy w górę, niepokój, nasłuchiwanie. Miłosne igraszki. Domowych, wykastrowanych kanapowców rytm przyrody nie dotyczy już tak namacalnie. Człowiek odebrał im seksualność i zaoferował pełną miskę.  Za sześć tygodni urodzą się kocięta z jesiennego miotu. Będą miały ciężką przeprawę. Dosłownie kilka tygodni treningu, walki o życie, żeby zdążyć przed zimą, żeby nabrać siły, usamodzielnić się i przeżyć. Wiosny doczekają tylko najsilniejsze. Wiele już takich maleństw uratowałem. Wiele? Nie aż tak wiele. Zbyt mało.

trochę białka i kwasów

Koty widzą więcej. Nawet te domowe. Co prawda nowoczesne symulacje dowodzą, że koty najlepiej spostrzegają ruch, gorzej kolor i kształt, ale nauka w sprawie budowy układu nerwowego ssaków nadal odkrywa tylko część informacji. Gatunek ludzki odczytał już własny genotyp, rozpoznał tajemnicę powiększającego się kosmosu, zmierza się z eksperymentami dotyczącymi antymaterii, zbudował globalną sieć informatyczną, lecz nadal nie rozumie budowy i funkcjonowania układu nerwowego. Mózg to jedyny organ, który zmierza do samopoznania i choć robi postępy, to efekt jest niszowy, znany nielicznym mózgom. Ba, nawet mechanizm namnażania się i wzajemnego rozpoznawania wirusów jest w zasadzie nieznany. Tym ciekawsze to zjawisko, że z punktu widzenia biologii wirusy nie są organizmami, ot forma białka i kwasów nukleinowych, bez wyraźnej struktury komórkowej.

jeden z 278 gatunków

Jako gatunek im więcej wiemy, tym większy pojawia się ocean zadziwienia, pustynia niewiedzy, zróżnicowanie, specjalizacja dyscyplin naukowych, wąski obszar kompetencji. Antymateria choć również jest hipotezą, jak mechanika kwantowa, wykazuje symetrię w stosunku do obserwowalnej materii, jednak obserwowalny Wszechświat jest zbudowany w 75% z antymaterii, a w kilku procentach z materii. Reszta? Trwają spory. Hipoteza kwantowa znajduje potwierdzenie w gigantycznych akceleratorach, choć wciąż fizyka wielkich cząstek to fizyka Newtona, XVII wiek. Rzeczywistości kwantowej nie potrafimy ani zobaczyć, ani do końca pojąć, ale potrafimy zbudować Wielki Zderzacz Hadronów. Tymczasem religijni przywódcy upierają się, że Ziemia istnieje 5000 lat, zbiór legend i baśni, to jedyna prawda o naszym gatunku, zaś Stwórca wymyślał i kleił z kosmicznej modeliny wszystkie zwierzątka w tym, nie wiedzieć po co, tarantulę,  3 500 gatunków komarów, a także 4 000 gatunków much [278 występujących tylko na ternie Polski].

Mistrz siedzi w półmroku, odgania muchę, a potem komara, delikatnie, by nie zrobić im krzywdy. Cud życia. Wsłuchuje się w noc, po chwili wskazuje palcem na kota, który w ciszy i w ciemności nadstawił uszu, dojrzał coś, czego nie widać. Nic, pustka. Nawet komar zniknął. Cisza.

Cud życia – mówi mistrz.  Kot widzi więcej – dodaje.

Co zobaczył kot? – pytam. – ­ Co dostrzegłeś mistrzu?

Jak to co? Widzimy duchy – mistrz odzywa się szeptem.

Dlaczego ja nie mogę ich zobaczyć, mistrzu? – pytam podenerwowany. 

Żartowałem ­– śmieje się mistrz ­- duchów nie ma.

Kot i duch
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

14 komentarzy

  1. ..może człowiek też widzi więcej ..tylko to racjonalizuje lub zagłusza czy też nazywa to inaczej aby nie być innym …
    cud życia jest w Nas …

  2. A dokładniej to jest pytanie na pytanie: Dlaczego ja nie mogę ich zobaczyć, mistrzu?

    Po co chcesz je zobaczyć?

  3. Aniu, nie pisałam do ciebie. To było pytanie, które mi sie pojawiło po przeczytaniu tekstu Maćka, zupełnie niezależnie od komentarzy :-)

  4. Koty są, jakie są widzą to co widzą “inny wymiar” , inny punkt widzenia, inna geometria inna przestrzeń, inne bodźce, inne rozumienie, inny wszechświat

  5. Olu,czytaj uwaznie

    nigdzie nie napisalam ,ze chce je widziec
    i nie tak powaznie!!! zobacz ,jakie tam sa duze usmiechy z przymruzonym oczkiem

    to tylko zabawa,wyobraznia,zmiana perspektywy;))))))))))))
    co widzialabys ,gdybys byla kotem???

  6. Po co chcesz je widzieć?

  7. a moze………… z kotami jest tak,ze wcale sie duchom nie dziwia……..duchy sa dla nich tak samo jak ludzie…ot,inny gatunek;)))))))Troszke tak jak w “Domu duchów” I.Allende….;)))))Oba swiaty sie przenikaja bez zdziwienia i strachu;))))))))))))))))))Kot podchodzi do obu ze stoickim spokojem………………………;)))))))))))))))))))))))))))))))))))kto wie….

  8. Oj tak, Aniu, czuję się wtedy wyjątkowa :)))

  9. fajnie byc wyroznionym przez kota;))))))))))to komplement

  10. Jeszcze raz a propos duchów i kotów—chodziło mi o kota Schrodingera. Tak brzmi nazwisko eksperymentatora na granicy światów :) (o tzw. umlaut w nazwisku, w moim komputerze go nie ma, więc piszę z polskim “o”).
    Mam dwa koty za ścianą u sąsiadek. Jeden z nich “Zbój” dzikawy samotnik daje się głaskac tylko swojej pani, mojej sąsiadce, inni nie mają prawa do niego podejść. Ale ja jestem wyjątkiem—mogę po głaskać, ale najpierw toczymy walkę, on mi daje fory.

  11. szcesliwie,wszystkie cztery podworkowe kocieta,chronione przez tyle zyczliwych rak,dorosly przez lato.
    jeszce cala czereda wloczy sie wraz z matka po podworku,ale niedlugo zaczna samodzielne zycie,a wiosna dadza znac…toczac wojny i spiewajac do ksiezyca;)))))))
    mnie as cieszylo najbardziej to ,ile osob,z dzieciakami wlacznie”czuwalo” nad nimi;))))tak jak male kociaki uczyly sie od matki ,ludzkie dzieci uczyly sie opieki i odpowiedzialnosci od doroslych.takie holograficzne,co?

  12. Co do duchów to na moje wyczucie—ani są ani ich nie nie ma…kot od Schrodera chyba by się z tym zgodził (nie wiem, czy dobrze zapisuję nazwisko tego fizyka, bo znam go tylko ze słyszenia).

  13. Przeczytałam na blogu o kotach:

    Po paru latach, jakie od dnia
    stworzenia przeszły,
    dziś już jasno widać,
    że nic się panu bogu
    poza kotami do końca nie udało.
    Koty są stworzeniami skończonymi,
    reszta świata jest wadliwa.

  14. Oj widzą, widzą więcej. I medytują- a może tylko zawieszają się?:)) Podobno też potrafią się eksterioryzować. W każdym razie od uzyskania tej informacji z większym szacunkiem patrzę na posapujące przez sen kanapowce. Bo kto wie, jak daleko wtedy przebywają:)) Koty są magiczne, nie mam w tej sprawie żadnych wątpliwości:)

Komentarze są wyłączone.