Koty – koan

Rwetes. Kot przebiegł. Czarny. Wskoczył na kanapę tak nagle, że płatki kurzu wzbiły się jak motyle. Odwrócił głowę i z powagą dotyczącą lepszej sprawy spytał:

– Przypadkiem nie biegł tędy rudy kot? Właśnie go ścigam.

Wzruszyłem ramionami.

– Acha. – Czarny kot zakręcił się i nagle dał susa w ślad za rudym ogonem, który mignął gdzieś w kuchni.

Znowu hałas. Kot nagle znalazł się na poręczy. Rudy. Jakby się teleportował. Znikąd. Spojrzał na mnie i spytał:

– Gonię czarnego kota. Nie było go tutaj?

Wzruszyłem ramionami.

­ – Acha. – Rudy kot rozejrzał się i śmignął na widok czarnej łapy w korytarzu.

Znowu wrzawa. Tym razem w garażu.

I tak przez dwie godziny.

Potem, na fotelu, śpi czarno-rudy kłębek jakby by był jednym oddechem.

________________________

inne koany

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.