Krokodyl i Hiob

krokodyl z Black River
krokodyl z Black River

 

W księdze Hioba 40; 25-32  tak Bóg opisuje potęgę krokodyla jako najpotężniejszego ze zwierząt w pewien sposób porównując do niego swoją, boską potęgę:

Czy krokodyla chwycisz na wędkę
lub sznurem wyciągniesz mu język,
czy przeciągniesz mu powróz przez nozdrza,
a szczękę hakiem przewiercisz?
Może cię poprosi o łaskę?
czy powie ci dobre słowo?
Czy zawrze z tobą przymierze,
czy wciągniesz go na stałe do służby?
Czy pobawisz się nim jak z wróblem,
czy zwiążesz go dla swych córek?
Czy towarzysze go sprzedadzą,
podzielą go między kupców?
Czy przebijesz mu skórę harpunem,
głowę mu dzidą przeszyjesz?
Odważ się rękę nań włożyć,
pamiętaj, nie wrócisz do walki.

Księga Hioba powstała najprawdopodobniej pomiędzy V a III wiekiem p.n.e jako poemat o człowieku wierzącym w swoją sprawiedliwości a jednak ciężko doświadczanym przez Boga. Przyjaciele doradzali mu ukorzenie się przed Bogiem i wyznanie win, Hiob jednak upierał się, że win wobec Boga nie popełnił. Mimo doznawanych cierpień wierzył w Jego sprawiedliwość.

Krokodyl na zdjęciu pochodzi z Jamajki z rzeki Black River. Nie jest zbyt wielki, choć pewnie potrafiłby przewrócić i zatopić łódkę. Jamajka to w pewien sposób ziemia Hioba. Kraj, w którym żyją wyłączenie potomkowie niewolników. Przez dziesięciolecia Port Royal był miejscem największego na Karaibach targu ludźmi. W latach 1780 – 1787 z powodu spadku popytu na cukier w Europie na Jamajce zmarło z głodu ponad 15 tysięcy niewolników. Po prostu przestano dawać im pożywienie. Tutejsza ziemia nasączona jest cierpieniami niewinnego Hioba jak żadna inna, ślad białego człowieka i jego chciwości. Zastanawiałem się wiele razy nad motywacją Hioba i jego niezachwianą wiernością. Zastanawiałem się patrząc na twarze Jamajczyków – co czują patrząc na białych? One love – śpiewa Bob Marley. One love. One love?

One love, one heart. Let’s get together and feel all right […] Let them all pass all their dirty remarks (One love)
There is one question I’d really love to ask (One heart) Is there a place for the hopeless sinner. 
Who has hurt all mankind just to save his own?  [Pozwól im wszystkim wygłaszać ich wstrętne uwagi (Jedna miłość). Jest jedno pytanie, które naprawdę chciałbym zadać (Jedno serce). Czy istnieje miejsce dla beznadziejnego grzesznika, który rani całą ludzkość tylko po to, żeby ocalić siebie?

Krokodyl i Hiob
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

5 komentarzy

  1. @ania Czas obejrzeć :)

  2. Aniula…. bylam dzis na „Sierpien w hrabstwie Osage”;)))))))))
    w temcie hellingerowskich powiazan rodzinnych………..
    dobry ,choc mocny film o poplatanych /bohaterowie nazywali doslowniej/ relacjach rodzinnych…swietnie grala Mertyl Streep, niezla byla tez Juli Roberts….w tej rodzinie od lat nikt nie”sprzatal”

  3. Musimy pomóc Panu Bogu.A jak ktoś nie wierzy to prawo naturalne- Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe.Kochaj… i wszystko się układa.Mamy wielki wpływ na swoje życie… No u mnie P.Bóg na pierwszym.

  4. Byłam wczoraj na bardzo ciekawym wykładzie z serii hellingerowskiej. Podtytuł „Czy znasz swoich przodków?” Średnio znamy swoich przodków tak do pradziadków, chyba , że ktoś prowadzi genealogię szczegółową. To co otrzymujemy od przodków, może jednak sięgać głębiej w czasie. Nierozwiązane konflikty, choroby dziedziczne, ale i równowaga , harmonia to nie tylko geny, To też pewien poziom duchowy, równowaga w systemie. Psychologowie polecają czasem robienie porządków wokół siebie, aby oczyścić przestrzeń, zapominają jednak o sprzątaniu w środku. Wczorajszy wykład uświadomił mi, że czasem zdarza się, iż nasi przodkowie przez nas domagają się szacunku i uznania. Nasze działania są czasem „nie nasze” , są tylko pewnym odbiciem potrzeb systemu. To jest ważne, ponieważ czasem w poszukiwaniu swojej drogi , kluczymy nie po swoich ścieżkach.

  5. zwazywszy ,że gad nie ma mózgu emocjonalnego…..najbardziej przypomina psychopatę z „dziura w mozgu” w szufladce milosc,empatia,wspolczucie….

    nijak nie pasuje mi taki Bóg.
    Bóg wymyślony prze takich własnie ludzi ;)))))

    kontrowersyjne wspolczesne ksiazki o prawie karmy Łazariewa takiez wlasnie podejscie zalecaja,u patrujac w braku pokory i oporze emocjonalnym wobec woli boskiej dalsze ludzkie nieszczescia.
    ksiege Hioba przeczytam w wolnym czasie dla lepszego zrozumienia jego postawy.

Komentarze są wyłączone.