Kropki

Z przegranym meczem to jest tak, że u mnie na osiedlu kibice imprezują na całego. Zaczęli już przed meczem, obficie zaopatrując się w pobliskich delikatesach, a smutna rezygnacja Smudy wcale ich nie zniechęciła do balu, który trwa. Co innego Karolcia. Jej trudno pogodzić się z nieobecnością polskiej drużyny w dalszej części mistrzostw.

Dziadek Rysio jednak pointuje całą sytuację zaskakująco. Myślałem – mówi – a nawet byłem pewien, że całe te mistrzostwa to przekupstwo, ustawiane mecze i gospodarz po prostu musi wygrać, bo kontrakty, pieniądze, a tu szok, sprawiedliwość istnieje, wygrały drużyny, które były skuteczniejsze w strzelaniu bramek: Grecja i Czechy. Ja też jestem w szoku z powodu ciekawej refleksji dziadka, który uwierzył w czystość footballu.

Rozmawiam z Karolcią. Płacze. Ty, taoistyczna liderka, młoda coacherka dziewczyn z klasy, płaczesz z powodu meczu?  Płaczę wujciu, bo mi żal Błaszczykowskiego i Smudy. Obaj tacy smutni byli po meczu. Znajomi, przyjaciele, rodzina – też smutni.

W TVN24 na dolnym pasku ekranu informacja, że po wybuchach bomb w Iraku jest rannych 68 osób a 25 straciło życie. To przecież, jeszcze chwilę temu, była nasza wojna. Generał, którego jednostka była na tej wojnie strzelił sobie w głowę w garażu własnego domu. Nałóg mówią po cichu dziennikarze,  bo w Polsce o nałogach nie można głośno. Inni mówią, że morderstwo. W Fukushimie kolejni emeryci japońscy, którzy zgodzili się na samobójczą misję ratunkową w napromieniowanej strefie, w stanie ciężkim odwiezieni do szpitala. Giną. Poświęcili swoje życie w szokującej misji: Będziemy żyli jeszcze kilkanaście lat, nawet jeśli nasze życie skróci się znacznie w wyniku napromieniowania warto poświęcić je dla ojczyzny, dla ratowania Fukushimy. Grecy głosują. Ktoś mówi, chyba krótkowzrocznie, co nas obchodzą Grecy? Co nas obchodzi Irak, jakiś generał i Japonia – przegraliśmy – mówi ktoś inny. Impreza trwa w najlepsze. Rytmy wesołe, okrzyki pijacko-kibicowskie zmieniły się w wyłącznie pijackie. Teraz śpiewają Bogurodzicę. Bogurodzicę? Fałszują niemiłosiernie. Jednak wątek patriotyczny zwycięża. Karolcia zasypia niespokojna. Budzi się. Wujciu opowiedz coś sympatycznego żeby jutro był miły dzień – mamrocze sennie.

Steven Jobs mówił o łączeniu kropek, łączeniu faktów i wydarzeń. Przypadkowe elementy tworzą logikę, której odnalezienie tworzy całość. Jak połączyć te kropki?

W grupie, którą teraz uczę coachingu są bardzo fajni ludzie, kiedy pokazałem im film o iluzjach byli bardzo zaskoczeni ale zachwyceni, długo się śmiali – mówię, ale Karolcia już nie słucha, śpi zmęczona. Idę wyprostować worki pod oczami – mówię do żony, ale cały czas myślę jak połączyć te kropki? Boli mnie głowa. Kolejny intensywny dzień mija. Łączenie kropek, wibracje, jakbym je czuł. Są jakieś dziwne.

Kropki
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

23 komentarzy

  1. Magda gratulacje, przeskoczyć wewnętrzne bariery to stumilowy krok:) W Dublinie polecam odwiedzić Uniwersytet fajna atmosferka tam panuje :)

  2. Wczoraj dzięki ćwiczeniu z Coaching Tao (I guess), połączyłam niespodziewanie tysiące setki kropek. Było to doznanie naprawdę niezywkłe. Uzyskałam odpowiedź na swój nurtujący mnie od długiego czasu dylemat. Dziękuję panie Maćku.
    A dzisiaj postanowiłam, że na razie wyłączam się z coachingu. Tzn, m.in. z czytania tego bloga.
    To jest super miejsce do myślenia, ale ja stoję teraz przed dużym wyzwaniem i muszę się skupić (joga, joga, joga i mocna powtórka z Excela).
    Zauważyłam, że coaching zaczął być bardziej fascynujący niż samo życie.
    A tak nie można ;-)
    W sobotę lecę do Dublina, następnym razem odezwę się już pewnie stamtąd.

  3. Dzisiaj kolega ze ścianki pochwalił się, że jedzie na 3 miesięczny staż do Japonii. Uczy się japońskiego i już stal się dla mnie niesamowicie egzotyczny. Pamiętam jakie ja miałam przeboje , żeby do Niemiec wyjechać i tam zafunkcjonować. Dzisiaj kropki układają się całkiem inaczej niż kiedyś i łączenie też już jest inną metodą. Kropek nie blokują sztuczne granice, to jedynie bariera językowa, w zasadzie bardzo łatwa do pokonania, może na początku trochę sprawiać problemy. Naprawdę ograniczenia zostają tylko w naszej głowie.

  4. ja śnie nie
    jaśnienie
    jaśnieje
    jasność
    jasne
    powieki
    podniosłem
    śni łem
    pytałem
    po co
    w ciemności
    chowa się
    śnienie
    i co w życiu
    kładzie się
    cieniem

    znalazłem
    zgubione
    zgubiłem
    znalezione
    miałem i byłem
    przestałem
    zmieniłem

    zakryte odkrywam
    odkryte
    zakryłem

    siebie znalazłem
    znalezione
    zgubiłem

  5. Aniula,
    wszystkie kropki są nasze :)

  6. ja mam czasem wrazenie,ze widze tylko czesc wzoru-dlugosci mojego zycia…i trudno mi odgadnac pewne zawilosci,one sie z czyms lacza ,co jest dla mnie niepojete,choc przeczuwam ,ze ma sens.i wszytsko ukalda sie wedlug pewnego planu,kazdy koralik ma swoje miejsce ,kazda kropka….marzeniem mozjego zycia ,jest zobaczyc calosc;))))))))
    przypomina mi sie ,jak bedac dzieckiem czytywalam namietnie „mala encyklopedie zdrowia”w domowej biblioteczce,choc rozumialam pojedyncze slowa/a ktorych nie rozumialam-szukalam w 12tomowej encyjklopedii-alez syzyfowa robota!!!!!/-moim dzieciecym marzeniem bylo zrozumiec wszystko ,co w tej ksiazce jest napisane;))))))))))))))
    dzis rozumiem daleko wiecej;))))ale tez wiem ,ze wiedza o funkcjonowaniu ludzkiego ciala jest znow tylko fragmentem wiekszej ukladanki…………i powraca tesknota za zrozumieniem tej wiekszej calosci…..
    to tez troche jak z nauka obcego jezyka-pojedyncze slowa,choc przetlumaczone ,dlugo nie daja sie zrozumiec w zdaniu…….mam jednak nadzieje,ze jak bede ich duzo zbierac ,sluchac,ukladac w ciagi,to zaczna miec sens;))))))))))))))i bede w stanie zrozumiec i uczestniczyc w konwersacji;))))))))))))))))

  7. Zosia jak się łączy nie swoje kropki to głowa boli strasznie :)

  8. albo zbierac je tak dlugo ,az siezaczna ukaldac we wzor,czasem brakuje elementow i ukladanka nie jest latwa…a potem nagle olsnienie i wszystko ma sens;)))))))))))))))

  9. Jak połączyć te kropki? Czasem nie warto łączyć, bo aż głowa boli . Czasem może lepiej cały materiał wyrzucić na łączkę, niech się biedronki martwią :)

  10. dzis dwa ladne mecze!

  11. trudno ulozyc jest puzzle,nie widzac,chocby przez chwile,calosci obrazu.

  12. Jako jeden z dowodów współ-bycia :)
    Ziarno Kukurydzy zawiera cała roślinę ,

    negatywne myślenie produkują i wzmacniają nasiona gniewu , leku , braku wiary …
    Pozytywne wpływa na to ze wyrasta radość , uśmiech , dobroć , miłość …

    Bo To ja miedzy innymi , jestem Ogrodnikiem swojego Ogrodu :) który mam wokół …
    …Proszę zasiej nasiono i ..patrz uważnie co z niego ” urośnie ” Doświadczaj !
    Bądź Cierpliwy :) ….a wszystkie” chwasty ” są w nim po to abym się Nim cieszyć , widzieć jak wzrasta i się zmienia , zauważać czego potrzebuje i jak się zmienia ,..chwast mówi zatrzymaj się zobacz mnie , pomyśl o mnie , czego potrzebuje …chwast Jest tez dobry tylko my nazywamy Go chwastem bo nie pasuje do Naszego planu
    A przecież ogrodnik dba i o Ogród i o kompost ( śmieci ) które potem żywią Ogród ..
    Jak życie i smierć )
    Pracować aby docenić

  13. ” My ludzie mamy nawyk postrzegania zjawisk jako par przeciwieństw , myśląc ze przedmiot istnieje poza przedmiotem , że istnieje ja i inni ( jedna kropka i inna kropka ) . Kiedy żyjemy uważnie , widzimy , że świat jest tylko Naszą świadomością , indywidualną i zbiorową .
    Chwila obecna
    Zawiera przeszłość i przyszłość .
    Semestru transformacji ( zmiany )
    Jest sposób , w jaki obchodzimy się z ta chwilą .
    ….
    Pewni uczeni robiąc badania w Stanach , stwierdzili ze wystarczy 1 % społeczności którzy medytując , będąc uwaznym , mając w sercu , myślach i uczynkach dobro , miłość , wdzięczność , wpływają na stan psychofizyczny całej społeczności , dzieki temu spadla przestępczość , zachorowalność , poprawiły się relacje międzyludzkie , ludzie odkryli wdzięczność i miłość , zapominając o strachu …
    ..warto się przyłączyć ! utyskiwać , marudzić , narzekać , wyrzekać każdy może to proste ..
    A Warto dziś robić różnicę :) bo życie Jest bezcenne … Zacznij od siebie :) bądź uważny na siebie na innych bo wszyscy Jesteśmy tu razem na tej Ziemi , na chwile i szkoda ją zmarnować
    …Ja Jestem :) połączona z …. ( kropka ) bo jak połączysz kropki ze sobą powstaje większa kropka ..lub pole ..
    Jestem :) NAMASTE

  14. Od godziny słucham tej piosenki na słuchawkach :

    http://www.youtube.com/watch?v=MlzTzn6X5A0

    I stałam się tymi dźwiękami, słowami, płyną w moich żyłach. Wibracja.

    A potem przeczytałam słowa Szamano i mała iskra we mnie została poruszona, wzruszenie i łzy, przedziwne rzeczy ze mną się dzieją jak to pisze. Piękne rzeczy. Trzęsę się. Pot spływa mi po ciele. Coś niesamowitego.
    Dziękuję za poruszenie.

    „And it holds you like a tropical disease”
    UNKNOW(N).

  15. ” po prostu przyglądają się wnikliwie tworom Twojego umysłu .
    Kiedy zauważysz prawdziwą naturę współzależności ,
    Zrozumiesz prawdę współistnienia ” …
    Kropka

  16. ..Ty jesteś kropka , co jest w Tobie , co wypływa w postaci zdarzeń i energii na zewnątrz …
    Początek jest w Naszej myśli i sercu ….

    ..” ja Jestem Wdzięczna ..Drużynie ..za radość , za emocje , za wysiłek i trud …
    Za Wspólnotę ..-:)

  17. na mapie serca
    odległości
    przestają mieć znaczenie
    azymutem staje
    się światło uczuć
    drogowskazem
    obecność

  18. To my nadajemy sens & znaczenie wszystkiemu. Wygrana może być przegraną i na odwrót.
    Dzisiaj poruszałam ten temat z koleżanką – jak ludzie strasznie serio do tego podchodzą, a to przecież gra, zabawa – no ok – dla mnie. Dla kogoś to tragedia, może właśnie dla człowieka który na płycie chodnikowej napisał ” cieszyć się życiem trzeba i można pierwsza po żonie jest piłka nożna”. Boże, jakże mi daleko do takiego myślenia. Inne priorytety.
    Podoba mi się co napisał Szamano, to by mogły być moje słowa.
    Każdy ma swoją „bajkę”.

  19. dla mnie ten mecz byl…rozpaczliwy.
    napiecie bylo wielkie,luzu i zbawy wcale…wiadomo ,stawka wysoka .w pierwszej polowie dynamika lecz akcje niedograne ,niecelne,nieprzemyslane do konca strzaly,nie koncentracja a napiecie ,a co za tym idzie -szybkie wyczerpanie, zamiast gry fair play-faul za faulem.Pisales ,acku ,kiedys o flow…wczoraj tego flow sie nie czulo.

    ilekroc w zyciu tak sie napinalam,zazwyczaj tak wlasnie wychodzilo…im bardziej chcialam i zaciskalam zeby,tym szybciej sie wypalalam,a sukces w padal w czyjes rece.wszystkie moje poslizgi samochodowe-byly nie wtedy ,kiedy na drodze bylo naprawde trudno-ale wtedy ,gdy z powodu jakiegos napiecia emocje utrudnialy uwaznosc.
    w czasie szkolenia coachingowego wpadla mi w rece ksiazka-z ktorej wynikalo ,ze mecz wygrywa sie w glowie.nie tylko umiejetnosci fizyczne ,techniczne sa wazne,gdy te sa wyrownane,decyduja inne zasoby-wspolpraca, panowanei nad emocjami,wytrzymalosc psychiczna ,umiejetnosc wzbudzenia entuzjazmu…moze oprocz treneta ,nasi chlopcy potrzebuja tez coacha??????;)))))))))))))))))))))))))))))))))))wszak coaching w sporcie ma chyba najdluzsze tradycje….

  20. a czy np. de Mello nie polaczyl juz kropek?

  21. siegając po słuchawki, w drodze do pracy, usłyszałem śpiew ptaków, dźwięki wydobywające się z małych gardeł, poranek po deszczu nasycony był ich wibracjami,zrezygnowałem ze słuchawek na rzecz ptaków, moje nozdrza wypełniał zapach trawy, ziemi, zieloności wszelakich, pod stopami biegały mrówki i skakały maleńkie żaby w drodze do zbiornika wodnego, leżał też martwy ptak, słowem, życie…może to małe kropki

  22. Na świecie dzieją się różne rzeczy, a tak naprawdę najważniejsze obecnie jest dla mnie zawiezienie dzieciaków do groty solnej, żeby inhalować kapiące nosy…… Ja tam widziałam w naszych chłopak zaangażowanie, grali super i przy tym zostanę:)

  23. Może lepiej nie szukać połączenia? Samo sie znajdzie w zaskakującym momencie. Sam często próbuje znaleźć takie połączenia. I czasami myślę sobie WTF?

    Jest we mnie dzisiaj złość, to jest złość sportowa. 14 lat gram w piłkę, teraz już nieporofesjonalnie. Wiem co to znaczy przegrać, wiem co to znaczy wygrać. Sport jest wspaniały, uczy najlepszych cech charakteru. Te cechy mogą potem świetnie się przełożyć na nasze życie. Przegrali chociaż mogą mieć podniesioną głowę. Jestem przekonany, że dali z siebie wszystko. Podejmowali decyzje najlepsze jakie mogli w danym momencie. Nie wyszło? Trudno. Jak to powiedział K.Błaszczykowski- „ja zawsze będę walczył, czuję się odpowiedzialny za drużynę”.
    Nie znoszę jednak tego lamentu, który się pojawił. Tej żółci która z pośród niektórych się wylała. Przecież oni „wiedzieli, że tak będzie”. Wróżki się znalazły. Ograniczająco wrzucam ich do kategorii jedynie mających rację „trenerów, piłkarzy, polityków”. Na szczęście potrafię ich „zniknąć”.

    Mi też jest smutno. Damy sobie radę, ze wszystkim.

Komentarze są wyłączone.