Księżyc

księżyc
księżyc

Musimy mieć księżyc. Bez niego nie powstałyby baśnie ani przypływy, wiersze ani spacery po plaży, bez niego srebrne światło nie oświecałby drogi do domu w odległych zakątkach świata. Bez niego morze nie wiedziałoby kiedy jest noc, ani żeglarze gdzie jest port. Orki nie umiałby nurkować a delfiny spać na fali. Bez niego nie byłoby niepokoju, tajemnicy i obietnicy. Księżyc nadaje sens Ziemi. Jest tak bardzo obecny i niedorzeczny zarazem, że choć jest oczywisty, to jednak w czasie każdej pełni, gdy świeci jasno i hardo nawet na bardzo miejskim niebie nie pozostawia nas obojętnymi. Dźga palcem prosto w oko i krzyczy: Zatrzymaj się głupcze! Stań i patrz! Oto jestem!

Księżyc
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

5 komentarzy

  1. Jak stać się księżycem? Zatopić się weń bezgranicznie obecnością :-) dziękuję Panie Macieju!

  2. Nie ma opcji…

    Zatrzymać sie? Nasz coach zwariował…

    Kasy sie nie zarobi, ksiązki nie przeczyta, filmu nie obejrzy, do sklepu nie pójdzie, nie napisze się komentarza na ulubionym blogu…

    Bezsensu

    Ps. Piękne jest morze i plaża i zachód słońca w Jastrzębiej Górze

  3. No ale on odlatuje i kiedyś go nie będzie.
    Co wtedy? Jak żyć?
    ;-)

  4. Zostało mi czekać na cud….

Komentarze są wyłączone.