kukułka

Kukułka – koan

– Wujku, wujku, kukułka kuka! – zawołały dzieci. – Osiem, dziewięć, jedenaście, osiemnaście! Opowiedz nam o kukułce! 

– W kwestii kukułki rzecz ma się następująco. Z punktu widzenia ludzkich norm ptak jest wredny i tyle. Samica składa jaja do cudzego gniazda. Najczęściej wybiera gniazda świergotków, pliszek, pokrzewek, gąsiorków oraz trzcinników. Skąd wie, skubana, które jaja są podobne do kukułczych? Nie wiadomo. Wybiera przecież gniazda tych gatunków, które składają niemal identyczne jaja do kukułczych – tak co do koloru i jak wielkości. Upodobnia jaja do gatunków występujących na danym terenie! Skąd wie?

– Nie wiadomo – odpowiedziały dzieciaki.

– Zgadza się. Nie wiadomo. Pisklę kukułki zaraz po wykluciu wyrzuca pozostałe jajka lub małe pisklaki, dajmy na to, pliszek i dziarsko monopolizuje sytuację.

– Mono po lizuje? Coś liże?

– Monopolizuje, czyli wykorzystuje – stwierdził wujek. –  Para zaś troskliwych świergotków lub pokrzewek karmi wrednego mordercę, konia trojańskiego wśród ptaków. O koniu trojańskim wiecie, bo opowiadałem – stwierdził wujek i kontynuował opowieść. – Czerwony pyszczek pisklęcia kukułki tak silnie oddziałuje na instynkt rodzicielski ptaków, że te niestrudzenie znoszą kilogramy pokarmu. Kukułka jest większa od wróblowatych i wymaga więcej jedzenia, co dodatkowo obciąża mniejszych rodziców, których szanse na przeżycie maleją.

– Wredne zwierzę. Okropne – skwitowały dzieciaki.

– Sprawa jednak nie jest aż tak oczywista – wujek pokręcił głową. –  Kukułcze jajo a także pisklak mogą być rozpoznane przez wróblowatych rodziców i wyrzucone lub gniazdo opuszczone. Ponadto sam pisklak żarłoczny i głośny przywabia kuny i łasice padając ich łupem. Dlatego kukułka podrzuca nawet 25 jaj do obcych gniazd. Przez całe lato kopuluje z różnymi samcami. Co to kopulacja wiecie, bo też wam mówiłem – wujek potarł brodę. –  To przykład poliandrii, wielomęstwa. Jedna samica ma kilku partnerów jednocześnie, przy czym żaden z jej partnerów nie ma w tym samym czasie innej partnerki.

– Wredna kukułka. Okropna – powtórzyły dzieciaki.

– Sprawa jednak nie jest aż tak oczywista – wujek również powtórzył swoją frazę jak kukułka. – Samiec siada na wysokiej gałęzi i kuka. Wabi samicę. Tylko samce będące w najlepszej kondycji są gotowe do pięknych popisów wokalnych. – Wujek zamilkł wsłuchując się w kukanie, które rozeszło się po lesie. Dzieciaki znowu liczyły na głos.

– Czternaście, piętnaście i znów osiemnaście!

– Zastanawiam się, dlaczego u licha kukanie samca stało się symbolem zamożności i wróżbą miłości? Liczono w ten sposób talary lub lata tłuste, miesiące do zamążpójścia lub kawalerów, którzy będą się starać o rękę panny. Kukułeczko, panieneczko, z paproci i ziela, powiedz mi, ile lat do mego wesela. Sprawa jednak nie jest aż tak oczywista – powtórzył wujek. – Gdyż kukułka, jeśli przeżyje okres dziecięcy, wraca sama nad Saharę. Nie zna przecież innych ptaków swego gatunku, od urodzenia jest samotna. Leci nocą kierując się gwiazdami. I wiecie co? Wcale nie jest wredna. Radzi sobie jak może w trudnym otoczeniu. W gruncie rzeczy jest podobna do nas.

– Do nas? – Zdziwiły się dzieciaki. – Wcale nie. Jest wredna.

– No właśnie – stwierdził wujek. – Wredna, radzi sobie jak może. Ma wszystkie ludzkie wady i zalety, skubana.

_____________________________

inne koany

_____________________________

zapraszamy na nasze szkolenia i warsztaty

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.