księgi

Nauki tao. Lekcja trzecia, która nie była już lekcją ale być może czymś innym…

– Dlaczego mistrzu większość twoich wypowiedzi jest tak niejasna i niejednoznaczna? Chwilami mam podejrzenie, że w ten sposób można powiedzieć wszystko i nic. Mówiąc jeszcze bardziej wprost z takich ogólników i niedopowiedzeń nic nie wynika.

Uczeń, który nie był uczniem lecz kimś w rodzaju wolnego słuchacza przyjął zasadniczy ton i zanim skończył zorientował się, że jego głos stał się zanadto piskliwy. Był jednak w pewien sposób dumny ze swojej asertywności. Głośno westchnął i czekał na odpowiedź wsparty o blat stołu jakby za chwilę miał wystartować w biegu sprinterskim.

– Podaj przykład konkretu – zaproponował mistrz głosem spokojnym nawet na chwilę nie przerywając krojenia ogórka w plastry.

– Konkretna rada brzmi mniej więcej tak – zaproponował uczeń. – Na przykład: „gdy używasz ABS-u w czasie hamowania wciśnij pedał do oporu” albo, „gdy gotujesz mleko nie przegap chwili wrzenia, gdyż mleko wykipi”. Konkret to również rada żeby przylepiać obce słówka na odpowiednich przedmiotach, gdy uczymy się nowego języka; to wskazówka dotycząca ułożenia kijków w czasie jazdy na nartach i tak dalej. To są konkrety.

– Dziękuję ci za te cenne wskazówki – odpowiedział mistrz, który nie pozwalał tytułować siebie mistrzem. Zmieszał ogórek z sałatą, dodał trochę oliwy i z apetytem zaczął zajadać.

Uczeń przyjrzał się twarzy swego rozmówcy doszukując się śladu ironii lub drwiny ale niczego takiego nie odnalazł tylko chrupanie sałaty i spokój. Wtedy uświadomił sobie, że przed chwilą w zasadzie zganił człowieka, który na kilku uczelniach wykładał przez lata filozofię i etykę, napisał kilkadziesiąt uznanych książek, studiował kanony największych religii świata oraz uchodził za autorytet w dziedzinie myśli wschodniej. Zganił człowieka, który wyedukował tysiące studentów i jako psychoterapeuta pomógł setkom ludzi. Po drugiej stronie stołu siedział przed nim człowiek, który jak nikt inny zgłębił naturę człowieka, nauki tao, buddyzm i współczesną kognitywistykę i… chrupał sałatę z ogórkiem. Miał przed sobą człowieka, który stracił rodziców, żonę i syna, uporał się z chorobą a jednak zachował pogodę ducha, spokój i niezłomność. Uczeń zawstydził się. Potarł oczy a potem czoło. Miał zamiar wyjść z kuchni, następnie uciec, wsiąść do taksówki, odlecieć pierwszym samolotem, zniknąć, zapaść się pod ziemię ale nie zrobił żadnej z tych rzeczy tylko powiedział:

– Przepraszam mistrzu. Bardzo przepraszam. Pozwól mi od dziś nazywać siebie mistrzem.

– Mów do mnie jak chcesz. Słowa często są więzieniem. Sądzimy, że coś otwierają a tymczasem ograniczają – mistrz uśmiechnął się i schrupał resztę sałaty.

Nauki tao. Lekcja trzecia, która nie była już lekcją ale być może czymś innym…
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

3 komentarzy

  1. P.S Nic nie ZDARZA się przypadkiem – oto prawidłowy tytuł książki (którą serdecznie polecam przy okazji).

  2. Witam Niemistrzu :) Właśnie jestem po rozmowie z bardzo fajną osoba, której tłumaczyłam na czym polega coaching. Pierwszy temat” Coach nie wytycza ścieżki klientowi”. , drugi temat „Coach nie musi być specem w dziedzinie, którą zajmuje się klient. Może nie znać tematu i pracować na metaforze.” Sama robota to jest już przy wyjaśnianiu, a gdzie coaching ;) Pojęcie metafory jest w miarę znane, ale już magicznie brzmi, że można czyjś problem omówić używając kwadratów i kółek ;) Sama miałam z metaforą problem, ale jak już załapałam o co chodzi, to mnie wciągnęło. Smacznej sałatki :)

  3. „Laozi mówi, że celem człowieka jest ustanowienie własnego życia w zgodzie z Dao bez żadnego wysiłku – nie pragnąc niczego osiągnąć, a tylko uznając po prostu to, co jest. Kto praktykuje Dao, ma być tylko w zgodzie z samym sobą, gdyż…

    Nie wychodząc przez drzwi
    Poznaje wszystko co jest do poznania
    Nie wyglądając przez okno
    Widzi drogi niebieskie
    Bo im dalej się odejdzie
    Tym mniej się rozumie
    Mędrzec dociera nie wyruszając
    Widzi nie patrząc
    czyni nie czyniąc.”

    Tiziano Terzani – Nic nie dzieje się przypadkiem

Komentarze są wyłączone.