Lekcje

nieodrobione lekcje
nieodrobione lekcje

Zastanawiał się jak wiele jeszcze razy powtórzy tę lekcję? Dlaczego nazywał to lekcją? Najwyraźniej czegoś go to uczyło. Im częściej jednak zastanawiał się nad nauką, która z tego płynęła, tym mniej rozumiał. Zadziwiające. Dlatego poszedł po poradę. Najpierw zwrócił się do ojca. Staruszek długo milczał a potem poradził, żeby syn przypomniał sobie, co ma ochotę zrobić, kiedy nieprzyjemne doświadczenie go spotyka. Jego zdaniem, tego właśnie dotyczyła lekcja. Syn wysłuchał rady ale postanowił pójść także do matki. Matka długo milczała a potem poradziła, żeby syn przypomniał sobie co czuje, kiedy nieprzyjemna lekcja się powtarza. Jej zdaniem tego właśnie dotyczyła lekcja.

Syn jednak nie uwierzył rodzicom. Wciąż odbywa te same lekcje. Coraz trudniej je znosi, gdyż to co czuje, a potem to, jak działa, odbywa się wielkim kosztem.

Lekcje
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

3 komentarzy

  1. Dziś spotkałem na mojej życiowej drodze takie pytanie: “Wyobraź sobie jakie to musi być uczucie być kochanym bezwarunkowo przez wszystko i wszystkich”.

  2. Inteligencja emocjonalna.

  3. A nóż widelec się jednak uda? ;)

Komentarze są wyłączone.