Ludzkim głosem

kota Bolka słucham najuważniej, pochodzi z Czerniakowa i ma wyrobioną opinię o ludziach
kota Bolka słucham najuważniej, pochodzi z Czerniakowa i ma wyrobioną opinię o ludziach

Za parę dni, a nawet za kilkadziesiąt godzin – święta, Wigilia. Czy wiesz, że zwierzęta mówią wtedy ludzkim głosem? Oczywiście wiele osób nic nie słyszy. Do mnie mówią rodowitą polszczyzną najczęściej w snach, choć niektórym (chyba robią to złośliwie) zdarza się kaleczyć polską mowę.

Na co dzień, poza snem, rozmawiam z kotami. Odbywa się to zupełnie podobnie jak na przykład rozmowa z Portugalczykiem z Alentejo. On mówi swoją część wypowiedzi po portugalsku, a ja swoją po angielsku dodając również słowa polskie, i jak mi się wydaje, również portugalskie. Koniec końców obaj jesteśmy zadowoleni. Żartowałem, z kotami dogaduję się znacznie lepiej i szybciej, choć to wcale nie znaczy, że „robią co im każę”, przeciwnie. Po prostu lepiej je rozumiem. Konwersacja jest czasami dość trudna, nie tyle z powodu bariery komunikacyjnej, ile z powodu uporu i stanowczości kotów.  Na przykład najmłodszy o imieniu Felek, jest najbardziej gadatliwym kotem, jakiego miałem zaszczyt poznać. Jest też najmniej koci z całego stada, a bardziej psi. Rozmawia, domaga się uwagi i zabawy, grymasi i kaprysi jak dziecko. Przynosi konkretną zabawkę albo wskazuje na smakołyk, na którym szczególnie mu zależy. Miauczy też tyle, co szczekliwy pies szczeka.

Według naukowców psy i koty, ale również nasze rodzime wilki, świnie, lisy i rysie mają układ nerwowy oraz zdolności komunikacyjne, a także percepcyjne zaawansowane na poziomie 4-6 letniego dziecka. Mówiąc prościej postrzegają i rozumieją co najmniej tak dobrze jak ludzkie dzieci, jednak przewyższają je takim zdolnościami i zmysłami jak: słuch i słyszenie; wzrok i na przykład zdolność widzenia w ciemnościach; węch, pamięć węchowa i dziesiątki innych. Psy na przykład zapamiętują zapachy podobnie jak ludzie twarze. Raz zapamiętany zostaje na całe życie. Co ciekawe – my ludzie pamiętamy twarze, które widzieliśmy na żywo, percepcja filmu lub fotografii to zbyt mało mikrosygnałów by utrwalić obraz w pamięci. To oznacza, że bardzo często osoby znanej tylko z fotografii lub z filmu nie jesteśmy w stanie rozpoznać widząc ją pierwszy raz „na żywo”.  

Lolek dorósł, stał się kotem na 100%, o wszystkim decyduje, jest kotem alfa w stadzie
Lolek dorósł, stał się kotem na 100%, o wszystkim decyduje, jest kotem alfa w stadzie

Im dłuższy trening wzajemnej, międzygatunkowej komunikacji, tym dojrzałość zwierząt wydaje się nam większa. Sądzę jednak, że po prostu rozumiejąc mowę zwierząt zbliżamy się do nich, i z tego powodu wydają nam się mądrzejsze, bardziej rozumne i przewidywalne. Wilki lub koty w stadzie komunikują się nieustannie. Nie są to, jak u ludzi długie gadki-szmatki o niczym, ale istotne dla stada informacje. Wilki wąchają się, ocierają o siebie, komunikują krótkim spojrzeniem. Ziewnięcie, mlaśniecie to też komunikat, podobnie jak przeciągnięcie się, stłumione mruknięcie, czy ruch ogonem. W stadzie kotów przebiega podobna komunikacja, choć w przeciwieństwie do wilków nie potrafią stworzyć watahy, czyli drużyny. Są samotnikami w stadzie. Zwierzęta reagują na wszystkie mikrosygnały bezbłędnie, nie ma mowy o interpretacji jak w komunikacji międzyludzkiej, lecz nie ma też mowy o kłamstwie. Wilk wilka nie może okłamać, kot kotu nie może szepnąć na ucho czegoś wrednego, na temat innego kota. Pomiędzy gatunkami owszem, na podstępie oparte jest polowanie, więc dla drapieżnika – przeżycie.

Zwierzęta jeśli nauczyły się żyć z ludźmi, obok ludzi lub w ich pobliżu, nauczyły się również bezbłędnie języka tego dziwnego gatunku. Nasz kot Bolek, rodem z czerniakowskich działek, od

najmłodszy, najbardziej psi, najbardziej gadatliwy, a  przez to podbny do człowieka
Felek najmłodszy, najbardziej psi, najbardziej gadatliwy, a przez to podobny do człowieka

maleńkości wie, że człowiek to wróg i w zasadzie nic dobrego nie można się po nim spodziewać. Dlatego do ludzi ma stosunek dwojaki, albo ich unika, albo na moment hipnotyzuje, kiedy chce coś uzyskać. Czysta pragmatyka. Właśnie z powodu jego dystansu do naszego gatunku słucham Bolka bardzo uważnie. Jestem ciekaw, co tak na prawdę o nas sądzi? Co innego wciąż rozbawiony Felek albo Kotlet, który traktuje mnie i większość domowników jak kocie mamy, a nawet Lolek, który wydoroślał i wszystkie cechy kocie ma w nadmiarze – niezależność, opiekuńczość zamiłowanie do wygody i zabawy, oraz własne zdanie na każdy temat.

Zatem wsłuchuję się w odpowiedzi Bolka, co ciekawe zwierzęta nie zadają nam pytań, a jeśli – są to pytania retoryczne lub graniczne, czyli dla nas trudne, a dla nich oczywiste.  I jeszcze jedno, skąd z nam język kotów? To kwestia uważności i lat przebywania w różnych stadach kocich. Każde dziecko rodzi się z taką międzygatunkową

Kotlet, najstrszy w stadzie, w ludziach widzi wyłącznie "kocie mamy"
Kotlet, najstarszy w stadzie, w ludziach widzi wyłącznie "kocie mamy"

 uważnością na komunikację i zatraca ją w procesie wychowania. Naukowcy niedawno odkryli, że bombardowanie informacjami i bodźcami uruchamia u dzieci zjawisko braku selekcji i braku realizmu w ocenie sytuacji. W efekcie układy nerwowe dzieci urodzonych w XXI wieku mają słabo rozwiniętą zdolność odrzucania plew od ziaren, a także rozróżniania różnych porządków: zabawy, konwencji artystycznej, odpowiedzialności, zagrożenia, iluzji, nauki, a także emocji itd. Emocje spłaszczają się, redukują – dzielą się w efekcie na dwa rodzaje: przyjemne i nieprzyjemnie. Dzieci te są w neurologicznym sensie w permanentnym transie, albo na haju z powodu intensywnych, nieposegregowanych  bodźców, albo mają zjazd, gdy dociera mniejsza ilość bodźców.

Bolek:Śpię ale jednocześnie wszystkiego tu pilnuję
Bolek: Śpię ale jednocześnie wszystkiego tu pilnuję

Oto kilka dzisiejszych komunikatów kota Bolka:

  • Znowu gdzieś pędzisz. Robisz wtedy tyle niepotrzebnego zamieszania. Ciszej.
  • Nie dotykaj mnie, widzisz, że jestem zajęty.
  • Jesteś rozdrażniony, nie zbliżaj się do mnie. Nie ufam ci, kiedy jesteś w takim stanie.
  • Teraz możesz się mną zająć. Wyglądasz dość przewidywalnie. Pamiętaj nie znoszę, zbyt mocnego dotykania grzbietu.
  • Gonię tego małego kota, nie wtrącaj się, bo wszystko zepsujesz. To wyłącznie nasza zabawa.
  • Ciekawe, nowe zapachy. Muszę przeszukać torby, to bardzo interesujące.
  • Śpię ale jednocześnie wszystkiego tu pilnuję.
  • Wy, ludzie, naprawdę mnie martwicie, tyle hałasu, tyle niepotrzebnego zamieszania, to już nawet nie jest ciekawe. Odmawiam kontaktu.
  • Śpię definitywnie. Pilnujcie się sami.

Ps. Michał zafascynowany moim opowieściami o kotach niespodziewanie przestał mieć na nie alergię i nawet zaakceptował czarnego, chudego drania, który stał się mieszkańcem wiatrołapu, a potem nawet przedpokoju.

Ps 2. Zachęcam do posłuchania zwierząt w Wigilię, wtedy nie tylko mówią, ale mówią też całą prawdę o ludziach ze swego otoczenia. To nierzadko oczyszczający feed-back.

Ludzkim głosem
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

6 komentarzy

  1. wspaniały wiersz, dzięki :)

  2. spiczastoucha
    w pręgi
    ponad którymi oczu
    konstelacja zielona świeci
    wybacza ci się okrucieństwo
    i świergot
    w twoim gardle milknący
    wybacza ci się egoizm
    przerastający najwyższe drzewa
    i daje we władanie wieczne
    bo także dla twej opornej duszy
    która kiedyś bez sierści
    przeciągnie się w szybkim wietrze
    płot i kolana
    padołek miękki
    żebyś mogła trącać paznokciem
    trzepot i ciepło
    dwie struny
    na których wygrywasz
    swój kosmiczny niedosyt
    amen

    Halina Poświatowska

  3. Inteligencja 4-6 latka a mądrość przedwieczna. 4-6 latek nie jest w stanie zdobyć sam pożywienie, zadbać o przetrwanie w niekorzystnych warunkach ani wychować potomstwo. Moja koleżanka Agnieszka była w szczerym podziwie obserwując kocią mamę uczącą maleństwa zasad higieny. Powiedziała, że tak ją rozczulia ta mądrość i jednocześnie zachwyciła skąd one to wiedzą te matki że muszą małym przekazać takie zasady. Ja osobiście wierzę w wytłumaczenie zjawiska z małpami mieszkającymi na jakiejś wyspie, które zaczęły opłukiwać z piasku owoce. A potem naukowcy zauważyli, że na sąsiedniej wyspie małpy wprowadzają ten sam zabieg. Podłączenie do wszechobecnej mądrości, jak w Avatarze.

  4. zdarzyło mi się (wstyd przyznać) być u kogoś w rodzaju wróżbity – szamana, on twierdził, że koty a złwaszcza psy widzą “duchy” oraz rózne formy istnienia, których my ludzie nie widzimy, od tej pory zwracam uwagę na mojego psa Remika, czasami ni stąd ni z owąd – dziwnie się zachowuje, węszy, czasem warczy – ale to może tylko dźwięki z ulicy, który ja nie słyszę… : ) : )

  5. To pasjonujący temat np. dzięki zaawansowanym symulacjom wiemy na przykład, że kobra przylądkowa, niełsychanie jadowity wąż z południowej Afryki widzi zakres widma optycznego niedostrzegalny przez ludzi (podczerwień); wilki i koty mają “na wyposażeniu” widzenie stereoskopowe, pozwalające precyzyjnie ocenić odległość…zwierzęta to geniusze percepcji, my ludzie płacimy cenę w postaci ograniczonych zmysłów za nową korę czołową, najmłodszą ewolucyjnie część mózgu, ale dzięki niej mamy m.in. empatię i poczucie humoru :)

  6. Można do tej historii o relacjach człowiek – zwierzę dodać uwagę, że nie tylko opiekun uczy się kontaktować ze swoim pupilem ale i zwierzaki potrafią na swój sposób rozumieć swego opiekuna i to czasem lepiej niż on sam się rozumie. Na przykład mocno sprawdza się zasada że koty wyczuwają choroby u ludzi. Ponadto naukowcy mają coraz więcej przesłanek na to , że psy potrafią wyczuwać emocje u człowieka na podstawie ekspresji ludzkiej twarzy. Dotychczas uważano to tylko za domenę homo sapiens:) Zainteresowanych odsyłam do linku: http://www.suite101.com/content/study-says-dogs-detect-emotions-on-human-faces-a75900. Pozdro

Komentarze są wyłączone.