Malowidło

matka przytula dziecko

Byłem dziś w Orgosolo. Na budynku znajdowało się murillo, malowidło na murze wśród setek innych, taka w tym miasteczku tradycja– malarstwo społeczne, zaangażowane, na murach, artyści z różnych stron świata. Większość mieszkańców wyraża zgodę na malunki. .

Drut kolczasty, matka przytula nagie, wychudzone dziecko. Afryka. Obok napis mniej więcej takiej treści. Kiedy przybyli tu pierwsi misjonarze mieli w rękach biblię. My mieliśmy wolne ręce, naszą ziemię i otwarte oczy. Misjonarze zaczęli uczyć nas swojego boga.  Za nimi przyszli kolejni nauczyciele, jeszcze bardziej srodzy. Teraz my mamy zamknięte oczy, w rękach biblię, a oni mają w rękach naszą ziemię. Ich bóg naszych modlitw nie słucha.

Starszy pan, który wysłuchał tłumaczenia podrapał się po głowie i powiedział: Komuniści, nic innego jak komuniści, to mogli wymyślić tylko komuniści.

Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

7 komentarzy

  1. Krystian, jednak ja nie jestem tak radykalna. Pewne rzeczy, póki co, da się jeszcze ustalić faktograficznie (choćby to, że Niemcy jednak w tej wojnie palce maczali). Proces ideologizacji, manipulacji i dowolnej interpretacji to jedno, a zródła historyczne–drugie. Wszyscy znamy „Jądro ciemności” i wiemy, jak to z tą „prawdą” o „czarnych” i „białych” bywało, ale jednak wszyscy też wiemy, że kościół do dziś pomaga realnie czarnej Afryce i co bysmy o tej pomocy nie mówili, ona jest i ludzie z niej korzystają. Nie można winić kościoła o to, co dzieje się w Afryce, to byłaby przesada, demonizacja, w duchu zresztą komunistów.

  2. No tak Indianie to w sumie też legendy :), powinni się cieszyć, że ktoś ich chciał ucywilizować. Afryka biedna to Afryka podporządkowana, ciemnotą i biedą najlepiej się kieruje.

  3. przewija się zabijanie wolności. Wolności umysłu i kultury. Kiedyś to niektórzy byli ciemni. Dużo tutaj generalizacji i usunięć.

  4. historia to polityka i biznes w czasie przeszlym…….

    zdarzalo mi sie sluchac niemieckich opowiesci o tym ,jak okrutna byla wojna dla nich ,dla ich rodzicow,dziadkow,ktoirzy musieli opuscic w poplochu domy i dobytki,nieraz doznajac krzywdy od „naszych”wyzwolicieli…jak ucierpieli po Stalingradem,jak,mimo sluzby w SS,zostali slabo nagrodzeni przez rzad niemiecki,stracili zdrowie….
    oni maja swoja opowiesc o wojnie,tez prawdziwa.z ich punktu widzenia.
    slusznie ,Krystian-historia to nie fakty,to interpretacja.

    podobne malowidla i hasla ,mlodych ,zbuntowanych ludzi,widzialam trzy przystanki od mojego domu.na przystanku rozwalone kosze,pelne potluczonych butelek,podrzuconych smieci,polamane lawki…a na scianach hasla o milosci do 0jczyzny,ciaglej gotowosci do walki /o co?????z kim?????/o nasze…..ogrom energii,ktory znajduje ujscie w malowilach na scianie i wandalizmie.rozumiem w czasach ,kiedy ludzie mieli zwiazna rece i usta,ale dzis???jest tyle sposobow na wyrazenie patrioztyzmu w sposob spolecznie uzyteczny….

  5. @Zośka. Nie ma czegoś takiego jak prawda historyczna. Historię się piszę i piszą ją Ci, którzy wygrali. Nie ma jednej wersji wydarzeń. Jest tylko ta wersja, która została uznana za najbardziej poprawną w stosunku do obecnego światopoglądu. W tej chwili już się wymazuje Niemców z drugiej wojny światowej. Niedługo się okaże, że takiej wojny wogóle nie było. A co dopiero rozprawiać o tym co bīło kilkaset lat temu i wiemy o tym tylko z zapisków i przekażó ustnyh, które same w sobie zawierają juz interpretację. Kolonizacja nadal trwa między innymi w Ameryce Południowej, tylko teraz to się inaczej robi. Teraz korporacja kupuje ziemię od rządu, który jej nigdy nie posiadał i wyrzuca mieszkańców machając papierem i pistoletem.

  6. Może by tak kupować te wycieczki jednak w zagranicznych biurach? Z Anglikami jest bardzo przyjemnie, Aemrykanie też w porządku na wakacjach. Tak bez papierosów w samolocie, wódy w autokarze i komunistów na spacerze :)

  7. Efektownie sformułowana skarga, dobra na mur, niestety więcej w niej resentymentu niż prawdy, choćby historycznej. Ale taka już natura wielu ulicznych przekazów.

Komentarze są wyłączone.