Miasto

miasto
miasto

Miasta mają charakter, to oczywiste, lecz mają także osobowość i duszę. Miejsca brzydkie i niebezpieczne, fragmenty niemiłe, egocentryczne. Dwuznaczne zachowania i niespójne punkty. Czy miasto może mieć zachowanie? Może mieć równieąż swoje wartości i życiową misje, skrywane sekrety i dumne, uszminkowane usta. Miasto jest organizmem, istotą, żyje.

Miasta mają też okolice tak piękne i kojące, tak pełne wzniosłości lub nieoczekiwane ciszy, majestatu, prostoty, że zapiera dech. Są miast nudne, są brzydkie a nawet zagrażające, oszałamiające, hipnotyczne. Jednak najbardziej fascynujące w miastach, jak u ludzi, jest ich poczucie winy. Miasto wtedy stara się ukryć grzech, zatuszować, przysłonić winy, i sposób w jaki to czyni, tylko uwydatnia skrywane tajemnice. Miasta wyrosłe na cmentarzach, na ruinach, zbudowane na krzywdzie i miasta otwarte, radosne, gościnne.

Poczucie krzywdy także jest widoczne. Można rozpoznać je po pustych przestrzeniach i hulającym wietrze, monumentach zbyt przesadnych i kiczowatych a jednak tak natarczywych, że nie sposób przejść obojętnie. Miasta bywają męczące, ich ulice są nudne, bezbarwne, zakątki szare lecz zdarza się jakiś placyk, zapomniany antykwariat na uboczu, a nawet bar wynajęty przez wietnamską rodzinę, do którego chętnie wracasz. Miejsce, jego atmosfera, nawet stolik kryty ceratą i sztuczne kwiaty pasują do tego miejsca, a ty czujesz się w nim dobrze. Wracasz, rozsiadasz się, odpoczywasz.

Oczywiście zdarzają się miasta puste, nie opustoszałe, lecz emocjonalnie wymarłe, żyją w nich ludzie, lecz zadziwiająco, nijako, bezbarwnie – jakby pozbawione obecności ulice i skrzyżowania zaludniały duchy lub zombie. Spędzenie w nich dnia wydaje się koszmarem. Ludzie z takich miejsc nie potrafią wyjechać, czasem się oddalają ale ich magnetyczna siła dawno temu ich wessała. Takie miasta budzą lęk.

Jednak najpiękniejsze miasta, te magiczne zdarzają się tylko wiosną. Trzeba być uważnym. Mija maj, zaczyna się czerwiec i miasto bujne, oszałamiające, oczarowujące – znika. Jeśli je przegapisz ten moment choćby o dzień, o godzinę – już do magicznego miasta niego trafisz, znika wraz ze swoją tajemnicą.

Miasto
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

7 komentarzy

  1. ania
    Fanie, że ktoś inny ze Szczecina tu też jest obecny :)

  2. Wiosenna grypa żołądkowa….. to ta ciemniejsza strona :) Już niedługo otworzą ogród w mojej magicznej kawiarence :)

  3. maj a moze nawet kwiecien.
    szczecinskie magnolie,charakterystyczny znak tego miasta ,powoli rozwijaja swoje kwiaty, za chwile zakwitna stuletnie sady w zdewastowanych dzielnicach,drzewa biale jak panny mlode przez otwarte okna wejda do domow z czerwonej cegly, wyzierajacej spod odpadajacego tynku.Soczysta zielonosc pokryje haldy walajacych sie wszedzie smieci, niesprzatanych od lat.
    czekam na te pore ,gdy moje miasto pieknieje,a moj mozg w poszukiwaniu piekna wyrzuca cala szpetote poza granice widzialnosci ….
    ale tez zdarza mi sie jak dziecko ujrzec, ze krol jest nagi.
    ogrodki zadbane do linii plotu,nie dalej, budynki przeznaczone do rozbiorki, stosy smieci, porzucone rdzewiejace samochody, rozbabrane smietniki,meble zalegajace tygodniami,i inne nieprzydatne zlomiarzom i zbieraczom surowcow wtornych elemety garderoby, plastykowe pudelka ,i zwykle,codzienne nieczystosci.
    Sa wymuskane punkty z dobrze ubranymi przechodniami,kawiarenki z wifi i nawet ksiazka do poczytania, odnowone fasady pieknych kamiennic…i sa ulice ,gdzie czas zatrzymal sie i mam wrazenie ,ze jeszce dlugo nie ruszy do przodu…..

  4. „Niewidzialne miasta”, Italo Calvino.

    :)

  5. Pyszna kawa we włoskiej kawiarence – zawsze uśmiechnięci właściciele. Klub Toastmasters – na spotkaniach fantastyczni ludzie – zawsze uśmiechnięci. Wiślane przecudne widoki. Las a w nim śpiew ptaków. Dziś sie wsłuchiwałem w dzwięki :-) miejskie dzwięki. Jakze różne…

    Nie ma pracy, największe bezrobocie, nic nie ma, nic się nie dzieje…

    Wybor postrzegania…

    Tak Andrzej… odczuwania.

    Grudziądz… moje miasto !!!

  6. Maj to mój ulubiony miesiąc.
    Miejsca tworzą ludzie. Ale miejsca też Tworzysz swoim odczuwaniem.

Komentarze są wyłączone.