MILION – wynik losowania w konkursie filmowym…oraz wpis osobisty

milion odsłon
milion odsłon

Milion odsłon! Brawo! Dziękuję Wam, bo przecież piszę dla Was!

Autor bez inspiracji ze strony swoich czytelników, bez ich energii i zachęty – nie istnieje. Tyle ostatnio pisze się o depresji artystów, aktorów, autorów, sportowców. Myślę, że gdy utrzymuje się mocną więź ze swoimi czytelnikami, fanami, gdy w istocie robi się tę robotę dla ludzi, trudno o depresję. Przynajmniej w moim przypadku antydepresantem najlepszym jest choćby krótki post, wzmianka, myśl od kogoś z Was, kto przeczytał mój tekst i w jakieś części okazał się on inspirujący, pomocny, ciekawy, zachęcający.

Konkurs filmowy to też ogromny potencjał, filmy coachingowe, inspirujące, ciekawe, psychologiczne, zabawne, kreatywne, mądre – nic tylko oglądać. Rekomendacje od was dla was – taki w istocie był cel naszej zabawy. Korzystajcie, rozpowszechniajcie, macie tu niezłe archiwum inspirujących obrazów filmowych. Super! Dziękuję Wam wszystkim i każdemu z osobna za udział!

Spośród uczestników konkursu filmowego rozlosowaliśmy trzy egzemplarze mojej nowej książki: Coaching, kreatywność, zabawa, które prześlemy na wskazane adresy. Prosimy napiszcie na autor@bennewicz.pl pod jaki adres wysłać książkę?

Wylosowane osoby to:

  1. Karol: wpis z 26-06-14 godz. 14:01 http://bennewicz.pl/blog/?p=5838&cpage=1#comment-11620
  1. Agnieszka: wpis z 20-06- 14 godz. 13:32 http://bennewicz.pl/blog/?p=5838&cpage=1#comment-11547
  1. Mateusz: wpis z 03-07-14 godz. 12:56 http://bennewicz.pl/blog/?p=5838&cpage=1#comment-11655

Gratulacje, gratulacje, i jeszcze raz dzięki za udział w zabawie!

***

Czytelnicy są dla mnie największą inspiracją podobnie jak dla zawodowego coacha sukcesy jego klientów, osobista zmiana, osiągniecie jakiegoś planowanego wyniku! Dlatego też od lat szczodrze dzielę się wiedzą, doświadczeniem, technikami, ćwiczeniami, pomysłami. W moich książkach i w archiwum bloga można znaleźć dziesiątki narzędzi, metod, teorii i praktyki z szeroko pojętej psychologii pozytywnej. Każdy może korzystać, w dużej mierze całkowicie nieodpłatnie. Nie, nie jestem naiwny, pracuję w tej branży od 27 lat, od prawie 15 prowadzę firmę. Są trenerzy i autorzy jednej techniki, jednej książki, jednego ćwiczenia dlatego chronią ten swój pojedynczy skarb za wszelką cenę. Szczodry i otwarty może być tylko człowiek bogaty. Mogę z dumą powiedzieć – jestem jednym z najbogatszym ludzi spośród wielu, których poznałem, gdyż jak dotąd nigdy, nigdy nie brakuje mi pomysłów, kreatywności, inspiracji twórczej, nowych wątków powieściowych, pomysłów na nowe techniki, narzędzia, ćwiczenia oraz na własny rozwój i zmianę. Jeśli kiedyś mi zabraknie kreatywności – umrę, mówię poważnie. Owszem, pomimo mojej szczodrości nie raz zostałem okradziony i nieraz oszukany. Złodziej już tak ma, może dostać coś za darmo ale i tak w jego naturze jest kradzież. Płacę tę cenę z pokorą słuchając czego pole relacji chce mnie nauczyć.

 ***

Ludzie często pytają mnie skąd na to wszystko biorę czas: wykłady, książki, własna firma, kursy coachingu, podróże, stado kotów, pisanie, malarstwo, fotografia, powieści, blog, gry coachingowe, od niedawna własne wydawnictwo… No cóż, nie wiem. Po prostu działam. Nie znoszę mówienia po próżnicy. Jeśli o czymś mówię to robię, działam, tworzę, żyję tym, co mnie inspiruje i po to żyję. Znam wielu fantastów, mistrzów autokreacji i deklaracji bez pokrycia. Unikam ich jak ognia. Ludzi o rozdętym jak balon ego i głębokim neurotyzmie, podszytych niepewnością o niskim poczuciu wartości. Kontakt z takim osobami zawsze kończy się dla mnie gorzką lekcją i stratą czasu. To mistrzowie myślenia na brudno i zalewania innych swoimi negatywnymi emocjami. Zamiast działać twórczo poświęcają masę czasu na rzecz sowich kompleksów, karmią je, hołubią, boksują się ze swoim cieniem i co gorsza obwiniając wszystkich dokoła za własne frustracje i niepowodzenia. Co za koszmarna strata czasu i energii. Wampiryzm emocjonalny. Dlatego źródło sukcesu to właściwi ludzie. Otaczajcie się właściwymi ludźmi. W dzisiejszych czasach, w pierwszym kontakcie, wszyscy są mili i mają gładkie cv lecz często potargane dusze. Ktoś taki musi najpierw wydorośleć, dojrzeć zanim będzie gotów współdziałać. Właściwych ludzi nie ma zbyt wielu.

***

Milion kliknięć. Złożyło się na ten milion 757 moich wpisów i 8 574 Wasze komentarze. Mój blog ewaluował zarówno od strony graficznej jak i przede wszystkim treściowej. Pomysł zrodził się w okolicach zimy 2009/2010 kiedy to snuliśmy plany, z moim przyjacielem Michałem Brudzyńskim, stworzenia Magazynu Coaching, nowej linii powieści z obszaru realizmu magicznego oraz bloga, w którym pojawiałaby się fragmenty naszych, długich, nocnych rozmów. Skrót MB & MB oznacza Michał Brudzyński do Macieja Bennewicza, Maciej do Michała. Michał umarł w październiku 2010. Magazyn powstał, choć już w nim nie piszę i na jego treści nie mam, od dawna, żadnego wpływu. Powieści napisałem i piszę nadal, choć brakuje mi Michała, z którym przegadywałem wątki i pomysły na rozwój fabuły. Ostatni mój tekst powieściowy, który poznał Michał to Prawda jest hipnozą. Miał zapoczątkować serię. Seria będzie, jeśli czas, siły i energia pola pozwolą. Blog jest. Część postów, które stawiam to w dalszym ciągu moje rozmowy z Michałem, jakie mógłbym przeprowadzić gdyby żył. Pierwszy post pojawił 5 grudnia 2010. Czterdzieści pięć miesięcy, tygodniowo trzy, cztery posty a niekiedy nawet więcej. Z inspiracji blogowymi postami powstało już kilka moich nowych książek. Tyle historii.

***

Piszę dalej. Piszcie dalej. Twórzcie świat, do którego inni zechcą przynależeć. Twórzcie miejsca, w których inni zechcą bywać. Twórzcie sytuacje, które dla innych będą zachętą do tworzenia lepszego świata. Liczą się krople nie tylko ulewy. Zaczął się kolejny milion odsołn. Serdeczności dla wszystkich blogowiczów!

MILION – wynik losowania w konkursie filmowym…oraz wpis osobisty
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

4 komentarzy

  1. Dziękuję za inspiracje i energetyzowanie do działania, życia i rozwijania pasji. Często zaczynam dzień od filiżanki serdecznika i nowego wpisu o siódmej rano. Gratuluję zwycięzcom :) choć buuu… tak to jakoś już jest, że trudno się pogodzić z werdyktem, kiedy człowiek sobie w skrytości marzy o tej książce, stara się, nie bez przyjemności, być mocno aktywnym pod notkami, a tu trzy osoby z nowymi nickami przychodzą i rozwalają system ;-)
    No, cóż taka rozterka. Pozdrawiam i czekam na nowe notki, historie ulubione jak cykle rozmów z Karolcią i Rychem, kolejne konkursy, w które może jakoś się wpasuję!

  2. Dziękuję za te wszystkie “po prostu działania”. Pomagają innym, w tym i mi, “po prostu działać” choć do takiej ilości działań brakuje mi wiele :)

  3. :) Dziękuję za cierpliwość i rolę w powieści :)

  4. Panie Macieju dziękuję za wszystkie pana książki, które przeczytałam. Dają mi naukę, przyjemność. Sa wspaniałym drogowskazem. Dziekuję i życzę wszystkiego dobrego :)

Komentarze są wyłączone.