My, tutaj [3]

pole relacji
pole relacji

Sądzę, że w naszym kraju potrzebna jest refleksja nad przeszłością i przyszłością oraz wyznaczenie kierunku dążenia, nic więcej, nic mniej jak prosty schemat coachingowy. Analiza stanu obecnego, refleksja nad przyczynami i skutkami, określenie stanu docelowego i wyznaczenie wskaźników, po których rozpoznamy osiągniecie rezultatu, kolejny krok to znalezienie technicznych sposobów wypełnienia luki pomiędzy stanem wyjściowym i rezultatem. Techniczne elementy warto wesprzeć odwołaniem do wartości, tożsamości i misji – w innym przepadku budowa będzie pustą fasadą. Podobnie jak budowa domu, gdy rodzina zastanawia się nad kolorem kafelków ale nie zajmuje się własną więzią, relacjami, miłością. W efekcie kafelki pochodzą z Włoch, parkiet z Mozambiku, dach z Finlandii lecz relacja jest pusta, małżeństwo martwe, dzieci osamotnione.

Niestety tego rodzaju debaty nie potrafi stworzyć również środowisko naukowe skoncentrowane w ostatnich latach na ciułaniu punktów, jak w jakimś konsumenckim systemie lojalnościowym na stacji paliwowej. Tyle punktów za publikację teoretyczną, tyle za badania, tyle za Listę Filadelfijską, tyle za trzech magistrantów. Tu trzeba dopisać kolegę jako współautora, tam trzeba być dopisanym do pracy koleżanki żeby jakoś punkciki dla katedry i dla siebie uciułać. O roli środowiska politycznego rozpisywać się nie zamierzam, choć to kolejny palący problem do debaty o przyszłości Polski. Ustawa o finansowaniu partii z budżetu państwa spowodowała między innymi, że środowiska polityczne stały się feudalne, złożone z bezwolnych aparatczyków podporządkowanych liderowi. Zamiast wyeliminowania patologii w finansowaniu partii powstała patologia w całym systemie politycznym, w którym funkcjonują wyłącznie mierni, bierni i bezkrytycznie wierni działacze gotowi wszystko poprzeć i związać się z każdą partią dla własnej korzyści. Niestety nie pojawia się też debata w kulturze polskiej nastawionej przede wszystkim na przetrwanie i wynik finansowy – a skutkiem takiej postawy jest epatowanie odbiorcy sensacjami tygodnia i formatowymi serialami. Uczą one rywalizacji, pożądania sławy w blasku fleszy, celebryckiej kariery, blichtru. Słowem znakomicie przygotowują do życia w społeczeństwie konsumpcyjnym, w którym główna refleksja jest skupiona na tym jak zarobić, jak posiadać, jak zdobyć sławę, władzę, jak przewyższyć innych.

Zawieszeni pomiędzy martyrologią i umartwianiem, ponurością i depresyjnością naszej przeszłości, pomiędzy postawą pokolenia dziadków i rodziców a blichtrem i konsumpcjonizmem współczesności – jeszcze nie umiemy budować trwałych postaw opartych na wartościach. Co jest wartością? Jakie wartości? Co się liczy w życiu? O co należy dbać, o co warto się starać, czego nie mozna zgubić? Życie z dnia na dzień w przypadku współczesnego konsumpcjonisty jest pełne niepewności i lęku o jutro, od weekendu do weekendu, od piwka do piwka – hedonizm na mała skalę.

Gdzie współczesny Polak ma szukać inspiracji? Może w postawie stoika, może w postawie katolickich świętych, może w nacjonalizmie, a może w drodze taoisty, który czerpie radość z każdej chwili. Taoisty? Czy mamy w naszej kulturze odpowiednik taoistycznej postawy? Czy mamy jakieś wzorce, ślady, zachęty? Skąd czerpać wzór harmonii i równowagi, ciepła osobistego i pogodzenia z rzeczywistością, aprobaty wobec innych i spójnego przyłączania się do świata? W jaki sposób tworzyć równowagę między naturą i kulturą, własnymi potrzebami a otaczającym nas światem przyrody, przemysłem i naturą, konsumpcjonizmem i ekologią? Czy potrafimy doceniać pokój i zamożność, bezpieczeństwo codziennego życia i bogactwo możliwości w porównaniu do pokolenia ojców i dziadków? Czym jest równowaga? Czym spójność? Dokąd zmierzam? Co chcę przekazać dzieciom? Jak mają żyć?

cdn.

My, tutaj [3]
Oceń artykuł

Udostępnij:
Maciej Bennewicz

Maciej Bennewicz

Dyrektor Instytutu Kognitywistyki, wykładowca mentoringu i coachingu, pisarz, socjolog, coach, terapeuta, superwizor.

3 komentarzy

  1. @Magda Turek , Owsiak zaczął budować społeczność, Anna Dymna i wielu innych. Problem z tym, że muszą się ciągle ścierać z idiotami, z szurniętymi ludźmi opluwający ich działania , bo chcą się w ten sposób wywindować jako jedynie sprawiedliwi. Najgorsze jest to, że ci szurnięci zyskują poklask. To że ktoś pcha się do władzy nie znaczy, że jest zdrowy na umyśle i ma zasady etyczne. No nic trzeba obserwować, trzeba przeczekać. Możemy dokonywać działań w swoim zakresie, kropla drąży skalę :) Ale trzeba działać. Ostatnio udało mi się załatwić szkolenia dla mojego stowarzyszenia za połowę rynkowej ceny ;) Można jęczeć że się nie da, czasem się nie da, a czasem się da :)

  2. Uczestniczyłam właśnie w świetnym evencie.

    Miejscowość, w której mieszkam, Annascaul, to mała wioska turystyczna, która zasłynęła tym, że urodził się tu Tom Crean, zdobywca Antarktyki na początku XX wieku.
    Wioska leży pomiędzy górami, a morzem, godzinę spacerem od Inch Beach, najpiękniejszej plaży dla surferów w Irlandii.

    Dzisiaj w Annascaul wążny event.
    Wszyscy mieszkańcy wylegli na ulice, żeby powitac i pokibicować innemu lokalnemu bohaterowi.
    Młody chłopak przebiegł 12 maratonów w 12 dni.
    Wszystko po to, żeby zebrać pieniądze na pomoc dla swojej chorej kuzynki,
    przykutej do wózka inwalidzkiego.

    W wydarzeniu brali udział staruszkowie, ludzie w średnim wieku, młodzież, dzieci.
    Były wiwaty, zdjęcia, medale, kamery.
    Ludzie rzucali groszem, bo sprawa ważna i słuszna.

    Dużo radości i dużo team spirit.

    Akcja była spontaniczna, niezorganizowana odgórnie, po prostu mieszkańcy wioski brali udział w słusznej sprawie.

    Jeśli czegoś zazdroszczę Irlandczykom, to tego team spirit właśnie.

    Myślę, że w Polsce podobny entuzjazm i podobne wiwaty w rodzinnej wiosce wzbudziliby może olimpijczycy.
    A już na pewno nie zwykły lokalny sportowiec, który robi coś na cele charytatywne.

    Polacy na poziomie rodziny są bardzo zintegrowani.
    Ale na poziomie społeczności mamy jeszcze dużo do zrobienia.

  3. Skąd czerpać inspirację? Coś tam było na polskim…. carpe diem czy coś …

Komentarze są wyłączone.